Tak mi przykro, że Mopsiu odszedł:placz:
ŚLiczny piesio.
Nie mam psa, tylko koty domowe, działkowe, z ulicy.
Raz przeżyłAm śmierć pieknego burasa - Leona.
Przyszedł do mnie znikąd, nikt go nie znalł, wcześniej nie widział, tak chudy,ze ledwo stał na nogach, nawet nie miaukał.
Obraz nedzy i rozpaczy:placz:
W ciągu 4 m-cy wypiekniał, odzył, ale 4 grudnia ub. roku znalazłam (chyba jego) pod kocia budą. Pochowałam pod zielonym drzewkiem. Ale do dnia dzisiejszego nie jestem pewna czy to był on, Leon.
Wciąz czekam na Leona:(