dziś Sissi - ukochana młodziutka kotka którą udało mi się uratować jesienią odeszła za TM, Badi zaopiekuj sie nią...
tym razem miałam szansę walczyć i walczyłam , niestety nie udało mi się, czy jest lżej? nie wiem...boli bardzo!
wiem napewno że zdązyłam się z Kicią pożegnać i tak jest chyba lepiej...