[quote name='wilt']Byłam na wystwie championów i miałam nieprzyjemność oglądania jak wystawia swojego psa p. Kryszak. Od 20 lat jeżdżę na wystawy i jeszcze nie widziałam tak agresywnego wystawcy. Pies, niezalenie od tego co robił, był bez przerwy uderzany w żuchwę, szarpany za brodę, podduszany ringówką, bez potrzeby podnoszony za szyję i ogon. Ta kobieta ani razu nie pogłaskała go, nic mu nie powiedziała miłego.
Po ringu chodziło złamane, zrezygnowane zwierzę.[/quote]
Wilt, jako hodowca i wystawca "szkockich" wielokrotnie mam okazję obserwować ringowe zmagania Agnieszki K z jej podopiecznymi...Wiesz, myślę że chyba opatrznie zrozumiałaś relacje Handler - Pies w tym przypadku...Psy Agnieszki zawsze chodzą w ringu zainteresowane, wesołe i najczęściej zdyscyplinowane (małym wyjątkiem może być Tygrys, który jak większość terierów lubi czasem pokazać swoją niechęć do konkurencji), wielokrotnie słyszę zapytania ze strony obserwatorów pt "Jak ona to robi,że ma taki kontakt ze swoimi psami..."
Gesty które wykonuje Agnieszka, które opisałaś jako agresywne to nic innego jak metoda kontaktowania się z nimi i chęć zwrócenia uwagi na to , po co znalazły się w ringu , a nie szarpanie za brodę i uderzanie w rzuchwę , choć mogło ci się wydawać,że tak właśnie było...Każdy handler ma własną ,opracowana metodę na zwrócenie uwagi psa w ringu w odpowiednim kierunku.Wierz mi , znam naprawdę agresywne zachowania u handlerów w/w rasy i często zastanawiam się czy danemu hodowcy - wystawcy nie podesłać TOZ'u...
Końcówka Twojego postu była poprostu niesmaczna...Osobiste animozje tego typu powinny być raczej przemilczane.Troszkę więcej obiektywizmu,nie trzeba darzyć człowieka sympatią żeby zauważyć jego wkład w to co robi najlepiej...
Tak na marginesie, spodziwałam się tutaj raczej wyników!!!
Pozdrawiam!