Fakt, troche znerwicowany to on może jest i "dziki" ale gdy przyjdę z nim z godzinnego spaceru i wybiegu to potrafi dalej tak się zachowywać... :cry: Postanowilam już zabrać go do domu... Przyzwyczajam go od wczoraj do mieszkania w domu to znaczy najpierw przychodze z nim do przedsionka i tam siadam na fotelu, siedze a pies:
- z początku wierci się i kręci, wszystko obwąchuje ale już dzisiaj było lepiej :D Juz nie obwąchiwał wszystkiego pokoleji i dokładnie 8) Mam nawet pomysł, aby przyzwyczajać go do coraz to większych przestrzeni w domu aż pewnego dnia zabiore go i już :P Nie wiem tylko, jak nauczyć go posłuszeństwa w domu no i najważniejszego - aby załatwiał swoje potrzeby na podwórku a nie w domu :evil: Za odpowiedzi będe bardzo wdzięczna :wink: