Ja raczej chciałbym was przestrzec przed myśliwymi, osobiście widziałem jak psa odstrzelili, i to nie gdzieś w polach tylko jakieś 50 m od zabudowań. Mój kolega też stracił psa który wypuścił się za daleko od domu (w dużym stopniu wina kolegi), miał obroże i nie był agresywny ale pan myśliwy ponoć był wypity i dla sportu go odstrzelił. Ostatnio także natknąłem się na myśliwych na spacerze z psem, na szczęście był na smyczy bo zauważyłem ich z daleka. Co do saren to fakt faktem jeśli mieszka się blisko miejsca gdzie występują to potrafią podchodzić pod same drzwi więc spotkania psa z nimi są nieuniknione. W tą sobotę mój bulek wypruł za sarną która zbierała jabłka jakieś 10 m od domu, nie przestraszyła się nawet światła które przed wyjściem przed dom oświeciłem bo była już dość późna godzina.