[quote name='Falkaa']Trzymacie tylko jedną koszatniczkę? nie smutno jej? :) Mojej jak umarł braciszek to sama później zmarła :([/QUOTE]
Jedną,jedną:) Koszatniczki były 2-chłopaszki,trafiły do mnie na dt z Fundacji SOS w 2009 roku i tak zostały,miały ponoć po 6 lat.Jedna zmarła pół roku później,druga natomiast żyje do dziś....Welokrotnie myślałam nad tym,czy nie poszukać jej domku,gdzie miałaby towarzystwo innego kolegi,ale takowy się nie trafił,więc odpuściłam.A dokupić nie chcę,bo potem ta umrze,to tamta sama zostanie,więc kolejne dokupienie itd itp.Uważam,że opieka nad gryzoniami przypadnie lepiej innej osobie niż mnie-posiadaczce 3 kotów,których natura jest jaka jest:)