Joa ja używam dla suk w cieczce spreyu dr. clouders i wygląda na to, że działa, bo psikam na dworze jak zrobią siu i psikam okolice ogona i od 6 cieczek / 3 x 2 suki/ mam względny spokój, chyba, że przyplącze się nasz osiedlowy "łyżew", ale ten to kocha wszystko co się rusza :D a mój mały Dudi zachowuje się normalnie, a nawet jak poliże okolice zadka suczego po pryskaniu to prycha i odpuszcza.