Już jestem, litości ludziska, moja rodzina je non stop mrożonki, idą święta musze ugotować chociaż jakiejś zuupki :evil_lol:
Obiad na jutro przygotowałam, pozmywałam, piszę:
Zosia dzisiaj poszła do Madzi do domu tymczasowego.
sms od Magdy:
"Zoska przeszla kapiel(bardzo grzecznie) i od razu poczula sie jak u siebie w domu i wyzarla kotom z misek wszystko. Koty zrobily sie perskie, ale przy kapieli asystowaly oba dzielnie prychajac. Zosia zrobila nieudany zamach na fotel Edwardy. Jutro wizyta u weta czyli przeglad i manicure, bo sunka bardzo zaniedbana. Teraz spi ale co chwila otwiera oczy i sprawdza czy to nie byl sen. Teraz musze ja podtuczyc i podkurowac, zeby byla najpiekniejsza sunia-bokserunia pod sloncem."