Moje pytanie dotyczy poniższej poprawki do ww ustawy.
3) w art. 9 w ust. 1 pkt 2 otrzymuje brzmienie: „2) zakaz – poza polowaniami i odłowami – płoszenia, chwytania, przetrzymywania, ranienia i zabijania zwierzyny
Mam labradora- rasa myśliwska. Nie jestem myśliwą ani nawet członkiem pzł. Mieszkamy pod miastem, wokół dużo pól łąk, wymarzone miejsce na spacery z psem. W terenie nie jestem wstanie przewidzieć, gdzie siedzi bażant, zając czy inna zwierzyna. Mój labek to już staruszek więc nie w głowie mu ganianie za zwierzyną. Ale czy sam fakt, że jestem z labem na spacerze, zwierzyna się poderwie czyli wedle ustawy zostanie "spłoszona", a znajdzie się np. życzliwy sąsiad, który na mnie zadzwoni to czy grozi mi 5 000 zł mandatu???
Liczę, że wypowie się jakaś mądra głowa, bo jeśli jest tak jak myśle, a ustawa z tą poprawką przejdzie przez sejm to nie wiem jak będą wyglądały nasze spacery od 1 kwietnia...
Jeśli utworzyłam temat nie w tym dziale to proszę o przeniesienie.