Ja sie z wami zgadzam, ze aportowania mozna nauczyc. Moje malenstwo zna wiele sztuczek a ma dopiero 6 miesiecy. jednych sie uczy szybciej, innych wolniej. Ale skoro za aportowaniem nie przepada, to czy jest sens go uczyc. Jest przeciez tyle innych zabaw i cwiczen, ktore mozemy wykonywac. Poznalam sie juz na tym ze beagle sa wielkimi indywidualistami i uparciuszkami. Chcialam tylko wiedziec czy inni wlasciciele beagli maja podobne spostrzezenia i ty, Milosz mnie w tym utwierdziles. A czy wyuczona zdolnosc aportowania jest na prawde potrzebna?