Jump to content
Dogomania

chantal11

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Racibórz

chantal11's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. I ja mojemu nie wyrywam. Raz chciałam, to biedny piszczał tak bardzo, ze nie miałam sumienia go dreczyc. Nie bede tego robiła. Uwazam ze te włoski w niczym nie przeszkadzają. Mozna je przyciąc jak za długie i już.
  2. Owczarnia napisała ze pies choruje od 1,5roku. Suchą karmę je cały czas. Czy to czasem nie ma jakiegoś związku? Co powiedziala wetka? Jaka mogła być przyczyna? Zreszta nie wiadomo zapewne jaka. Czytałam gdzies kiedyś ze żywienie psa tylko sucha jest na dłuzsza metę niedobre. Poszukam tego gdzies w necie. Ja rowniez posiadam sucha, ale tylko i wyłacznie kupuję Royal Cannin dla yorków. Innej nigdy w zyciu bym nie kupiła. Wet mi taka polecił wiec od poczatku kupuję. Mysle, że dobrze karmie swego psa. Aczkolwiek nie wiem czy ma dobrze zbilansowana diete, dodaje mu jednak codziennie witaminy z minerałami do jedzenia. I kropelke oleju winogronowego.
  3. Byc moze i pańcia leniwus, ale on w trakcie mycia, a były takie proby, zapewniam, czy czesania nawet nie atrzy na nagrodę, odwraca demonstracyjnie glowę. Zadnymi psimi ciasteczkami dropsami nie da sie go przekupic, nagrodzic, bo po prostu tego nie lubi to i nie je. Od zawsze. I tu się zgodzić mogę, pani wybredna w jedzeniu to i pies tez:) Dla niego smakołykiem jest zółty ser, ale i on nie działa na niego. Więc co ma być dla niego nagrodą. Nie wiem. Bo w trakcie danej czynnosci pielęgnacyjnej, nie tknie niczego.
  4. Ja niestety jestem osobą która czasem odwiedza to forum, nie czytam wszystkiego, jest tak z powodu braku czasu. Dlaczego piszesz Owczarnio, ze całe szczescie ze jest na suchej karmie, bo nerki Fuzlaka byłyby w oplakanym stanie? Wnioskuje ze byłyby, gdyby jadł domowego jedzonko? Dlaczego?
  5. Nekiemu nie myję zebow bo sobie nie da za chiny. Probowalismy różnych metod. I nic. Kamien ktory teraz mial zdejmowany, nagromadził mu sie przez 4lata zycia, poniewaz gdy mial zdejmowany rok temu na glupim jasiu, nie byl zdjety do konca. Z tylnych zebow prawie wcale. A to z tej przyczyny, że krecił głowka, wiercił sie. Nie mogła dostac bezpiecznie do nich.Jakos ten "jas" nie zadziałał na niego tak jak powinien. Wetka mowiła ze duzego psa powinna ta dawka powalic, ale jego nie powaliła.hmm. Zęby chciałabym mu myc, ale kaplica, nie da sobie i już. Czesania tez nie lubi. Taki to pies. Nawet nie wiem czemu nie da sie złapac za przednie nózki. Kiedys mowiłam o tym u weta, ale nóżki ma ok.
  6. Pytanie na tym watku dotyczyło mojego psa. Było to już prawie rok temu. Jak ten czas leci! Wtedy miał zdejmowany kamien faktycznie na "głupim jasiu". Od tego czasu minął prawie rok i poniewaz niestety, znowu mu sie "zbudował" kamien poszłam do weta, aby zabieg powtorzyc na "jasiu". Przed zabiegiem ponieważ dmucham na zimne, no i przy okazji wizyty zrobione miał ekg. Wyszło wspaniale, czyli wszystko z serduszkiem ok. NIestety, nie dało się. Za bardzo sie kręcił, podnosił głowę, nie mogła trafic aparatem gdzie chciała, trochę zakrwawiło mu dziąsło( wetka bardzo zdziwiona, ze nie powalił go "jas"), miał tak dużo kamienia na wszystkich zębach, że zaproponowała narkozę. Po zastanowieniu zgodziłam się i nie załuję. Przy zabiegu byłam obecna, ma wspaniale wyczyszczone zęby, teraz ma po prostu holiłódzki uśmiech:)). Kamien trzeba ściągac, gdyz robi sie z tego zapalenie dziąseł. ale to pewno wszyscy wiedzą. Za całość płaciłam 60zł.
  7. Witam. Poniewaz mam również yorka, już 4letniego zabiore głos w sprawie zywienia. Mój karmiony jest domowym jedzeniem czyli-ryż+marchewka+gotowane mieso kurze.Ryż zamiennie z makaronem. Oprocz tego raz w tygodniu daję mu jajo na miękko, biały ser, ale to zje tylko jesli poczuje w tym pasztet, więc odrobinkę daję mu, tak dla zapachu samego, bo inaczej nie zje.Ale to tyczy się tylko sera i jajka. Nie lubi żadnych owoców, jest przede wszystkim mięsożerny. Od poczatku kiedy go mam, kupuję mu suchą karmę dla yorków royal cannin.W misce ma ją cały dzien, lecz mało jej zjada. Woli nasze jedzenie. Kazdy karmi psa jak chce, ale uwazam że jedzenie domowe jest lepsze dla psa niz te suche karmy nawet najlepszych firm. Nigdy nie wiadomo co dokładnie w nich siedzi i jak na dłuzsza mete odbije sie to na organizmie psa.Są rózne opinie na ten temat. Nasza wetka mówi, ze domowe lepsze bo zdrowsze. A ze sucha karma jest wygodna, to już inna sprawa. Na początku, kiedy nie było jeszcze w domu u nas psa, chciałam aby jadł tylko suchą karmę, lecz on wybrał inne jedzenie. Karma stała, stała, a mnie zal było że psina chodzi głodna i zaczełam mu gotowac. i tak jest do dziś. Co do suchych-nigdy nie kupiłabym mojemu psu, obojętnie jakiej by był rasy taniej psiej karmy. Bo jaka cena, taka jakość.
×
×
  • Create New...