A może zamiast podpinanej smyczy spróbuj z pętlą z linki, najpierw daj jej wąchać, później nią jej dotykaj, wreszcie zarzuć, ale nie zaciskaj, jak będziesz chciała ruszyć to wyciągnij smakołyk i delikatnie zaciśnij. Zacisk, który jest wysoko na szyi pozwala lepiej panować nad psem.
Co do lotniska to bym się tak bardzo nie martwiła. Ja moją suczkę wywoziłam z Egiptu, wcześniej dostała mocne leki uspakajające, tutaj ważne jest przyzwyczajenie do klatki transportowej.