Jump to content
Dogomania

jajeczko

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

About jajeczko

  • Birthday 12/16/1987

Converted

  • Location
    Łańcut
  • Occupation
    maturzystka;)

Contact Methods

  • Signal
    1664606

jajeczko's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ok, psy zabrala Pani z TOZu, nazywaja sie Ares i Blaki (Blacky?) tym razem ja sie zlamalam psychicznie, wyplakalam sie i jest ok... jade do domu :) Teraz tylko pozostaje mi miec nadzieje ze ktos je szybko stamtad zabierze, chyba przeczuwaly co sie swieci bo podroz z nimi do samochodu byla dluuga... dzieki za pomoc, pozdrawiam!
  2. [quote name='Iwona77']Hej, słuchaj, z koleżankami doszłyśmy do wniosku, że nie koniecznie wypadła Ci sprawa rodzinna tylko raczej, że Cię ta sprawa przerosła;( Byłam raz w dokładnie takiej samej sytuacji, miałam niszczącą i sikającą sunie z sikającymi szczeniakami, niewychowaną i nienauczoną dosłownie niczego;( w dodatku agresywną do moich kotów. Myśle, że może lepiej napisać otwarcie;( Podam Ci numer telefonu do znajomej, zadzwoń do niej i przedstaw problem, albo coś wymyśli albo coś doradzi. Naprawde warto do niej zadzwonić (798 256 930) Powodzenia i nie trać nerwów![/QUOTE] hmm wiecie mam swoje problemy, swiat nie konczy sie na psach, ktore i tak spedzily kupe zycia w schronisku i teraz nie ma co robic dramatow... Nawet gdyby bylo tak, ze po prostu mam dosc i chce je oddac spowrotem bo nie radze sobie, to nie widze powodu do krytyki, kazdy bral te psy dobrowolnie pod wplywem chwili i ciezko przewidziec przyszlosc :/ Nie kazdy jest bohaterem. Zadzwonilam pod ten numer, pani byla zaskoczona i zostalam skrytykowana, dostalam porady ktore niekoniecznie sa mi teraz potrzebne i oferte tymczasu w Chrzanowie... Ale mysle ze skoro przyjezdzali ludzie po psy do tego osrodka i wracali z niczym, bo wszystkie zostaly rozdane, to teraz tez ktos powinien sie znalezc? Nie wiem co robic :(
  3. Sluchajcie! :( Wypadla pilna sprawa rodzinna, musze dzisiaj wyjechac z Krakowa do domu na pare dni, nie wiem jak dlugo! Nie moge zabrac zadnego ze soba bo w domu mam psa ktory ma agresora do wszystkich samcow, poza tym dodatkowe psy to ostatnia rzecz jakiej moja rodzina teraz potrzebuje... Nie ma kto sie nimi zajac! Wspollokator ma ich dosc bo caly dom jest zasikany, fotele,stol,lodowka,sciany, wszystko!! Ten czarny po prostu znaczy teren, pierwsza rzecz po wejsciu do nowego pomieszczenia to: lapa w gore i sikanie :/ Poza tym balkon w kupach bo dostaly biegunki po naglej zmianie karmy, smierdzi bo byly zbyt zestresowane zeby je wykapac i ogolnie sytuacja jest mocno stresowa... Te psy raczej nie nadaja sie do mieszkania! Choc kiedys na pewno mieszkaly w domach, bo nie robia kupy wewnatrz i od razu wpakowaly mi sie na lozko gdy dostaly sie do mojego pokoju... Wiec jest mi bardzo przykro ale musze poprosic kogos aby mi pomogl zawiezc je spowrotem na Kobierzynska, (nie moge sie tam dodzwonic, ani do schroniska) mam nadzieje ze ktos sie zlituje i wezmie je stamtad do DT! Nie mam zadnego transportu, moglabym je zawiezc autobusami ale bez kagancow chyba nie mozna...w ostatecznosci kupie jakies i je zawioze bo musze dzisiaj to zalatwic i wyjechac :(:( to zlamie im serce ale nie mam wyjscia... moj tel Jestem zmeczona psychicznie tym wszystkim, prawie w ogole nie spie... Nie spodziewalam sie tego, ale zwykle kiedy chce dobrze to cos nie wychodzi ;) Ale robilam co moglam, ofiarowalam tym psom duzo czulosci, pieniedzy na karme i gadzety i przede wszystkim czasu! Co do psow: zero agresji, przyjaznie reaguja na kazdego czlowieka, chca byc glaskane i karmione smakolykami ;) na spacerach ok, jeden sie wlecze a drugi wyrywa ale da sie je opanowac, zwykle ignoruja inne zwierzeta, nie zauwazylam zadnej agresji. W domu sa ciche, nie szczekaja, nie wyja, niczego nie demoluja. Czarny jest raczej posluszny, daje lapke, otwiera sam drzwi wskakujac na klamke;) w miare reaguje na polecenia, wiekszy nie bardzo, ale z pewnoscia da sie go ulozyc, nie ma sklonnosci do dominacji. Prawdopodobnie duzo czasu spedzil w schronie... Mysle ze idealnie byloby im w ogrodzie, one nie potrzebuja duzo! Troche karmy i glaskania od czasu do czasu :)
  4. [quote name='Soema']Ojj.. to my Ci je przywiozłyśmy. Możemy jakoś pomóc? Dzwoniłam wczoraj do Was. Jak dzisiejszy dzień? Czesc! :) Psy sa super! Lagodne, spokojne, ciche, przyjacielskie. Rozpaczliwie pragna zeby je ktos wreszcie pokochal! serce peka jak sie patrzy w te ich pelne nadziei oczy... Wczoraj byly zestresowane, ale dzisiaj juz radosne i zywe. Sa dosc duze, wychudzone, rzucaja sie na jedzenie... dostaly dzis kosci-przysmaki z zoologicznego i sa szczesliwe :) Ale jest problem!! Ten wiekszy wilczurowaty jest chory, utyka, nie wiem dokladnie co mu jest, na spacerach chodzi powoli... i wdrapywanie sie po schodach na to moje drugie pietro sprawia mu wielkie trudnosci! Juz nie moge na to patrzec a nie jestem w stanie go zaniesc na rekach...Staje przed schodami i nie chce isc dalej, a w koncu jakos sie nieudolnie wdrapuje, bardzo mi jest go szkoda! Kazde wyjscie na spacer to dla niego problem, wiec: UWAGA - szukam kogos kto go ode mnie zabierze tam, gdzie nie ma schodow, moze do jakiegos domu z ogrodem? Bardzo was prosze o pomoc, sama nic nie moge zorganizowac, znam tylko studentow mieszkajacych w kamienicach/akademikach... Mam nadzieje ze uda sie szybko zorganizowac jakis inny DT! moj numer tel: - czekam na pomoc :( Co do drugiego,czarnego psa: ciagle mi obsikuje mieszkanie, ale to nic, posprzatam... jest madry, dosc posluszny, umie podawac lape, ale ciagnie na smyczy. Bardzo pragnie ludzkiej uwagi i czulosci, oba zreszta uwielbiaja byc glaskane! Ma jakas narosl na pysku i ogolnie nie wyglada zbyt dobrze... Psiaki sie lubia, chyba sa do siebie przywiazane wiec nie wiem czy dobre bedzie rozdzielenie ich... Te psy naprawde zasluguja na troche milosci, wiem ze ciezko starszym i chorym zwierzakom znalezc staly dom, ale jesli sie uda to bedzie cudownie! dorzucam jakies mizerne zdjecia z odpoczynku na poduszkach w przedpokoju...jutro na spacerze zrobie jakies lepsze (nie wiem czy wyswietlaja sie zdjecia, oto linki http://img532.imageshack.us/i/cimg5716y.jpg/ http://yfrog.com/cccimg5730uj http://img13.imageshack.us/i/cimg5718.jpg/ http://img685.imageshack.us/i/cimg5725.jpg/
  5. Akcja wykonana :) Dwie sympatyczne i mlode dziewczyny przywiozly mi dwa stare wilczury, dziekuje za sprawna organizacje! Szkoda ze nie moglam pojechac tam osobiscie, wybralabym zwierzaki bardziej odpowiednie do moich warunkow, bo jeden lekko utyka a ja na 2 pietrze mieszkam... W kazdym razie sa ciche, lagodne, nie przyzwyczajone do zycia w mieszkaniu, obsikaly mi sciany, szafy, wszystko! :lol: Niestety nie moga u mnie zostac na stale, juz mam duzego psa schroniskowego (z dogomanii zreszta), obecnie przebywajacego w rodzinnym domu na ogrodzie, dzieki czemu moglam przygarnac te dwa tymczasowo. Nie wiem czy uda im sie znalezc dom, sa juz stare, siwiejace, raczej do ogrodu niz do mieszkania...ale bede probowac!
  6. [COLOR="#00ff00"]DT[/COLOR] Mam duze mieszkanie na A. Mickiewicza bez zwierzat, moge zabrac dwa spokojne psy lub jednego duzego jesli musi byc sam, NIE MAM TRANSPORTU, smyczy, obrozy, ale moge kupic! Agnieszka tel. 507063507
  7. najciekawsze w tym wszystkim jest to, ze na forum 'psy w potrzebie' takie akcje odbywaja sie codziennie, no moze nie przy takiej pogodzie ;) i nikt o tym nie wie! tutaj jest link do watku lizaczka i jego zdjecia, musze sie nim pochwalic :eviltong: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=18050[/url] i tutaj [url]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=1194033&postcount=79[/url] zdjecia sa sprzed kapieli, wiec ma na nich koltuny w ogonie i niezupelnie biale futro, teraz wyglada o niebo lepiej ! oczywiscie przed podjeciem decyzji o przygarnieciu go, przegladalam wasze forum i linki o psach polnocy, wiec mam pojecie o rasie, a lizak musi miec duzo huskiej krwi w sobie :evil_lol: jednak czasem trudno znalezc konkretna odpowiedz na zadawane tutaj problemy, bo tak jak na wszystkich forach, dyskusje tak sie rozwijaja ze czasami wcale nie jest tak latwo sie w tym wszystkim polapac :eviltong: dziekuje w imieniu lizaczka za mile slowa, szkoda ze nie wie, jaki jest slawny pozdrawiam!
  8. to o mnie :D i juz moim kochanym Lizaczku :mdrmed: w pewnych miejscach odbiega od prawdy, ale rzeczywiscie transport nie byl latwy, pan Piotr spedzil w samochodzie dobe, aby go przywiezc i wrocic! zupelnie bezinteresownie, wspanialy czlowiek (czyta forum dogo i nawet napisal kilka postow :) ) wczoraj go wykapalam i dzis mam caly dom w siersci, chcialam kupic specjalny grzebien ale w takich malych miasteczkach prawie nie ma wyboru w sklepach, prosze doradzcie, jakie grzebienie/szczotki sa najlepsze? najlatwiejsze byloby pokazanie zdjecia :lol: pies jest swietny, bardzo madry i uwielbia glaskanie, czesanie, masowanie, dawanie lapki ale spacery z nim zwykle wygladaja tak :painting: tylko ze ma tyle sily, ze prawie latam w powietrzu, no i robimy skoki na bok w krzaki albo na obsikanie wszystkiego... i nic nie pomaga zeby go uspokoic, choc umie chodzic na smyczy i czasami jest grzeczny, nie napina smyczy jak sobie radzicie z waszymi psami? musze kupic obroze zaciskowa? czy probowac w inny sposob? z gory dziekuje za pomoc!
×
×
  • Create New...