Nie spałam pół nocy i dalej nie podjęłam decyzji ! Ta pani mówiła , że dzwoni do niej dużo ludzi więc mysle sobie , że psiak napewno znajdzie dom. Mój mąż powiedział, że to zły pomysł. Natomiast najgorsze jest to, że to chyba naprawde nie jest dobry dom. Pani powiedziała mi , że suńka jest wychudzona po szczeniakach! Tzn , że skoro suńka jest u niej rok i zdążyła mieć szczeniaki i nagle ją oddaje pewnie szczeniaki sprzedała.......................
Ja nie jestem zwolenniczką spiskowej teorii dziejów ale to mi jakoś tak nie wyraźnie wygląda......................Ale ostatecznej decyzji nie podjęłam
Wczoraj tej pani wyczerpała się komórka podczas rozmowy ze mną a ja czekam na kontakt