Oczywiście, nie ma komfortu zycia...nie mniej jednak mam nadzieje ze dzieki wszystkim zabiegom zapobiegającym i wielu środkom podjętym by ulżyc-miewa! Dla przykładu, Neska ostatnio dostała steryd, oczywiscie nazwy nie pamietam, ale było juz licho wiec jak najbardziej bylismy za, aby podac. Wczesniej dostawała i na miesiąc, dwa był spokoj... tym czasem tym razem po sterydzie nie przestala sie drapac ani troche. Ja czasem mysle ze są odstępstwa od reguły i dwa z nich (Beza, Neska) trafiły się własnie mi:) A dla drugiego przykładu- bylo tez tak ze specjalnie nic nie robilismy, karma ta sama, mieszkanie to samo,płyny do podłog ten sam, pan i pancia Ci sami:))) a Nesia miesiac, dwa nie drapala sie wcale!!! Nie wiem...moze faza księzaca inna:)
P.s. Dzis dostała nowe zabawki wiec drapie cie malutko:)