Jump to content
Dogomania

Masza4

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Masza4

  1. Dobranoc Tequilo :cool3:
  2. Oklepujemy sunię kiedy tylko mamy możliwość. Jednak lepiej sprawdzają się regularne spacery-wtedy sama masuje sobie klatkę i odkrztusza.
  3. Tak-opatrunek poległ w boju. Ale na tą chwilę to może i lepiej, bo bez niego Mała lepiej się rusza, więcej, masuje sobie płuca i odkrztusza koncertowo. Olej jest znacznie gorszy niż woda, bo wodę można zgonić lekami moczopędnymi, jak przy obrzęku płuc, a olej jest zawiesiną i nie przechodzi przez błony komórkowe, stąd nie da sieę go ewakuować inną drogą jak tylko tędy którędy wszedł, czyli przez tchawicę i usta.
  4. Teqiula ma już opatrunek. obejmuje obie przednie łapy i część klatki piersiowej. nie wygląda to zbyt ciekawie, ale mam nadzieję, że sunia szybko się przyzwyczai i da to jakis efekt
  5. Tekila dała dziś popalić sobie i nam na spacerze. Myślałam, że jak odwiedzą nas goście (Merys plus jej ekipa) to dziewczę okaże trochę powagi i opanowania, a tu figa! Biegała jak opętana strasząc skromną psinę Merys. Prawdziwa z Tequili diablica. Jutro wdrażamy nowe leki. Pójdziemy też do Pana Od Łap, bo dziś go nie zastaliśmy.
  6. Dzisiaj wyszło małe nieporozumienie odnośnie spaceru z Tequilą- Merys miała ją odwiedzić. Na klinikach obsługa zaniepokoiła się obcym nowym człowiekiem i był problem z wyprowadzeniem suni. Już na szczęście wszystko sobie wyjaśniliśmy. Żeby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, Dziecko będę wyprowadzać ja i MaDi. A gdyby ktoś chciał ją odwiedzić, niech daje znać-umówimy się na wspólny spacer ;)
  7. Tekila jest coraz śmielsza. Najlepsze akcje są przy podawaniu kroplówek. Nie dość, że codziennie zakładamy nowe wenflony, bo mała z pasją je wygryza (będąc w kołnierzu), to robi milion niepotrzebnych ruchów podczas nawadniania. Przynoszę jej zawsze królika, piłki i poduchy, żeby miała sie czym zająć, ale i tak kręci się jakby miała owsiki w doopie :evil_lol: Jutro idę z Dzieckiem do Pana Od Łap. Jeśli będzie miał chwilę, to założymy opatrunek na łapki. Te łapy nie są bolesne, Tequila radzi sobie z nimi nieźle, chociaż problem pojawia się przy schodzeniu w dół po schodach. Przód jest wiele niższy i sunia nie czuje się zbyt stabilnie. Studenci faktycznie nie są zbyt lotni, ale liczę, że dadzą malej tabsy wieczorem i wyprowadzą na spacer. Dziś na 3 spacerach, za każdym razem sioo było w trawkę :cool3:
  8. Fotki faktycznie super, ale i tak nic nie oddaje prawdziwego piękna tej panienki :) Tekila robi postępy toaletowe, na dobre zadomowiła się w swoim kojczyku i chyba lepiej się czuje :oops: Może za wcześnie, żeby zapeszać, ale odkąd ją nawadniam kaszel jest bardziej produktywny i jakby już 'czystszy'. Jutro będę u dziewczyny co 2 godziny do 15 bo przez cały dzień mam na klinikach ćwiczenia, ale od 15 do 21 mam przerwę w życiorysie w innej lecznicy, stąd proszę o pomoc w spacerze i wieczornym karmieniu. MaDi daj znać co i jak, ewentualnie zgłuszę jakiegoś bardziej rozgarniętego studenta. Żarelko zostawię w szpitalnej lodówce, trzeba będzie tylko zalać wrzątkiem z kanciapy i posypać witaminami. Postaram się nawodnić dziewczę rano. Ostrożnie z tymi domami. Najpierw trzeba Dziecko dobrze wyleczyć, a dopiero potem myśleć o adopcji, takie jest moje zdanie. Poza tym aż roi się od pseudo! :mdleje:
  9. Teqiula ma się dobrze. Byłyśmy na spacerku, gdzie znowu zaliczyłyśmy sioo :cool3: Wczoraj nawodniłam Dziecko i dziś troszkę więcej charczy. No ale nic, wykrztusinę zgania Flegamina, także wszystko jest ok. Mała cwaniara jest wybredna-śniadanie zjadła nie dość, że tylko mięsne-kasza z warzywami została, to jeszcze z ręki ;)
  10. Dziewczyneczka już w boksie. Odstawiłam ją o 9 i przyszłam znowu o 11 to była taka nieprzytomna po spaniu że szok :cool3: Chyba nie bardzo przejęła się zmianą miejscówki. Ma tam w sumie wszystko co potrzeba. Dziś o 14 studentka ma jej dać tabletkę, a ja pod wieczór podjadę i jeszcze założę jej wenflon i nawodnię. Dziś było sioo i koo na spacerze ! :happy1:
  11. Dziecko na pewno będzie potrzebowało codziennych wizyt, nawet kilkakrotnych, chociażby ze względu na podaż leków. Będę chodziła do niej z MaDi, a gdyby ktoś jeszcze chciał to tylko lepiej. Każdy spacerek bez przemęczania będzie dla niej dodatkową rozrywką, bo ona STRASZNIE kocha ludzi! Ja będę do niej chodzić kiedy tylko dam radę. Od przyszłego tygodnia mam też staż, więc będę jeszcze częściej :) Nie damy Dziecku zginąć. Przywlokę jej kojczyk, w którym do tej pory spała, poduszki, bo często sunia odbarcza się śpiąc z głową i szyją na takiej piramidzie, jakiegoś zabawiacza i żarełko.
  12. Miałam dziwny telefon w sprawie adopcji suni. Jeszcze prawie nigdzie nie jest ogłoszona a już ludzie dzwonią i nie potrafią nawet wytłumaczyć skąd mają na mnie namiar. No ale gdy jednym z pierwszych pytań było jaka jest maść dziecka to podziękowałam. Jutro niestety prawdopodobnie będę musiała odstawić Teqiulę na zakaźne. Mój pies zgłupiał chyba na starość i znęca się nad małą kiedy tylko nadejdzie sposobność. Straszny terytorializm jak na kastrata...Poza tym nie ukrywam, że sporym problemem jest to, że sunia ani nie załatwia się na dworze, ani nie zostaje sama w domu. Ten tydzień mam luźniejszy, ale od przyszłego nie będzie mnie kilka godzin w domu. Gdyby zostawała sama nie byłoby problemu, a tak-boję się co zastanę w domu... Jutro może pójdę do Pana Od Łap. Pomyślimy nad tym opatrunkiem i ewentualną terapią farmakologiczną.
  13. Tak, jesteśmy po wizycie. Na RTG wyszło nam płatowe zapalenie płuc. Wtórnie po zachłystowym najprawdopodobniej. Mam nadzieję, że za kilka dni do tygodnia zobaczymy jakąś poprawę. A w piątek może pójdę z Teqiulą do Pana Od Łap :) Teraz cwaniara śpi obok mnie, na sofie oczywiście. Jest młoda, ale jak na szczeniora bardzo grzeczna. Mam nadzieję, że uda nam się jej pomóc.
  14. Sunia jest w typie cane corso. Teqiula kiepsko przespała noc. Jednak zauważalna jest różnica, gdy suńka nie spaceruje, co odbija się potem na większej duszności. Podczas chodzenia mięśnie międzyżebrowe jednak trochę się masują. O 13 jedziemy na RTG i na wizytę do weta.
  15. Dziękuję za zainteresowanie wątkiem. Suńka śpi sobie teraz smacznie na sofie (na którą sama się wdrapała) obok mnie :) Jej stan jest stabilny, mimo problemów z oddychaniem. Gdy Teqiula przyszła do domu, po 5 minutach rozkręciła zabawę z moim 10 letnim labkiem i szalały z piłką aż byłam w szoku. Po ruchu sunia lepiej odkrztusza wydzielinę, potem znowu jest trochę spokoju. Teqiula była bardzo głodna! Oszamała całe duże udko z kurczaka i rozglądała się za więcej. Właściciele twierdzili, że musieli karmić ją papką z kurczaka, bo nic normalnego nie chciała jeść. Niestety jej byli właściciele w ogóle strasznie mieszali się z zeznaniach jeśli chodzi o leczenie psa. Podobno był już w Krakowie, na chirurgii lubelskiej i na stefczyka. Nic nie wnosi nam to do sprawy, stąd nie będę ustalać schematu leczenia. Mam jedynie rozpiskę z ostatniego- sunia dostawała antybiotyk i lek przeciwzapalny. Na dziś już nic jej nie podam, bo jutro cykniemy fotkę i zobaczymy co jest w płucach teraz i czy nie ma żadnej przeszkody w tchawicy, krtani, gardle. Jutro więc podejmiemy decyzję o dalszym leczeniu. Dziś zrobiliśmy morfologię i biochemię- jedyne co trochę niepokojące to podwyższony poziom leukocytów -17 tys, ale też znowu tak źle nie jest. Enzymy wątrobowe, bilirubina, mocznik, kreatynina, glukoza, fosfataza zasadowa w normie. Więcej wieści jutro- dobrej nocki!
  16. Jakiś txt do kupy też się przecież skleci :) A no witam evel :)
  17. Mimo tego, że Ty bezpośrednio nie zajmujesz się sunią, to przecież można ją gdzies ogłosić. Wierz mi, że nie ma co liczyć na weta. Pogadaj z tą koleżanką, przecież nie macie nic do stracenia, gdy ją ogłosimy. Możemy jej jedynie pomóc, na pewno nie zaszkodzimy.
  18. Szczerze mówiąc wątpię, żeby wet znalazł mu dom... Myślę, że warto ogłosić gdzieś suńkę i to jak najszybciej. Boksy na Janowskiej są niestety małe, a wyżeł energii ma bardzo wiele i niestety nikt tam nie zapewni mu dość ruchu. Myślę też że jednak warto co jakiś czas odwiedzić i chociażby wyprowadzić na dłuższy spacer.
  19. 11.11.2008 Wyjazd do Kazimierza [URL="http://img253.imageshack.us/i/dsc002340.jpg/"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/844/dsc002340.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img443.imageshack.us/i/dsc00239l.jpg/"][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/5610/dsc00239l.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img140.imageshack.us/i/dsc00243pz.jpg/"][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/7442/dsc00243pz.th.jpg[/IMG][/URL] 19.09.2010 Zabawa w piernatach. Już nie chodziła, ale chęć na zabawę była ogromna [URL="http://img230.imageshack.us/i/dsc01038tv.jpg/"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/2122/dsc01038tv.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img827.imageshack.us/i/dsc01040r.jpg/"][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/3895/dsc01040r.th.jpg[/IMG][/URL] 30.11.2010 .... [URL="http://img691.imageshack.us/i/dsc010870.jpg/"][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/1650/dsc010870.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img839.imageshack.us/i/dsc01088v0.jpg/"][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/7607/dsc01088v0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img812.imageshack.us/i/dsc01089k.jpg/"][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/3057/dsc01089k.th.jpg[/IMG][/URL] (*)
  20. Niestety muszę zawiadomić o najgorszym...Dziś rano pożeganliśmy naszego najlepszego psa, najukochańsze stworzenie jakie dotąd stanęło nam na drodze...Uśpiliśmy Wandę ;( Jej stan ogólny-wielochorobowość coraz mocniej zaczął jej doskwierać. W ostatnich dniach doszło do niewydolności nerek, niepoddającej się leczeniu płynami i innymi 'dopalaczami'. Wandula przestała produkować sioo, nie dało się jej wyciskać, a w dodatku parę razy zwymiotowała pianą, jako, że nic już nie jadła i nie piła, a poziom mocznika dobił do 260...Do tego przez ostatnich kilka miesięcy, około trzech, Babulina zupełnie nie chodziła już o własnych siłach. Jakiekolwiek przekręcenie na drugi bok, czy napicie się, bądź zjedzenie wiązało się z naszą pomocą. Nie mogliśmy dopuścić do tego, by nasze kochane Dziecko tak cierpiało...Odeszła właściwie już po ksylazynie, była tak wyczerpana...Pochowaliśmy ją w ogrodzie, pod jabłonką. Bardzo lubiła tam biegać... Wandziu, zawsze będziemy o Tobie pamiętać!!!! :*
  21. Wczoraj miałam okazję poznać Tofisia, bo ze swoim nowym państwem byli moimi gośćmi na kolacji :) Gość jest niesamowity- zazdroszczę Oli takiego cudaka ;) W porównaniu z moim kachektykiem, Tofiś to cud malina. Psiak był bardzo grzeczny, skromny i delikatny wobec psa, kota i wszystkich domowników. Wygłaskaliśmy się za wszystkie czasy i sioo zrobiliśmy pięknie na dworze :) Tofik trafił do super domu! Strasznie fajnie, że Ola znalazła go w gazecie, bo i jej odmieni się teraz na pewno życie z takim wspaniałym przyjacielem. Pies-genialny, żałuję tylko, że nie mieszka ze mną :P
  22. Strasznie się cieszę, a Ola pewnie jeszcze straszniej :multi: Bigo wygrał ten dom na loterii. Będzie mu tam dobrze, oby tylko koty Olowe nie poumierały ze strachu przed tym maleńtasem ;)
  23. Niestety nie dam rady przeczytać całego wątku, ale dostałam na niego namiar od Oli. Ola to, (mam nadzieję) przyszła właścicielka Bingo :cool3: Co mogę powiedzieć od siebie to to, że polecam ją w 100%! Sądzę, że nie znajdziecie dla psiny lepszego domu. Jeśli chodzi o wizytę przedadopcyjną to mogę ją przeprowadzić, bo odwiedzam Olę dość regularnie :) 100% pozytywu dla tego domu, jeśli miałybyście jakieś wątpliwości. A od siebie mogę dodać, że w razie jakiś problemów zdrowotnych psinki-maluszka będę pomagać Oli w pielęgnacji i prowadzeniu Binga, bo studiuję 5 rok wet. Mam nadzieję, że psiaczek szybko trafi do Oli, bo sama już nie mogę się na niego doczekać :evil_lol:
  24. Tanitko, jestem zaskoczona tym, że wciąż jesteś naszą wierną fanką :D Bardzo nam miło. Ściskamy we trójkę Ciebie i wszystkie Twoje wyżelaki ;)
  25. Witamy po długiej przerwie;) Wandula powoli sobie z nami żyje, chociaż ostatnio wykryliśmy niedoczynność tarczycy:mad: Z tego powodu babcia straciła ponad połowę sierści na plecach, bokach i ogonie. Fizycznie czuje się coraz gorzej, tylne nogi odmawiają posłuszeństwa, teraz prawie zawsze nosimy ją po schodach. Niestety starość postępuje bardzo szybko... Mamy jednak nadzieję że Wandula przetrzyma nam jeszcze jakiś czas, chociaż boimy się nadejścia lata i problemów z serduchem.. Spacery są coraz rzadsze i krótsze, oto fotki z niedzielnego wiosennego wypadu;) Pozdrawiamy:bye: [URL="http://img690.imageshack.us/i/wanda020640x480.jpg/"][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/1397/wanda020640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img267.imageshack.us/i/wanda010640x480.jpg/"][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/1403/wanda010640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img232.imageshack.us/i/wanda005640x480.jpg/"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/7199/wanda005640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img651.imageshack.us/i/wanda008640x480.jpg/"][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/102/wanda008640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img46.imageshack.us/i/wanda001640x480.jpg/"][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/650/wanda001640x480.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...