-
Posts
236 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Poznan
Contact Methods
-
Signal
2627295
julieczka_poz's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Lapiovra witam :) Mam podobny z moja suczka ma 13 lat biodra jej dokuczaja juz na powaznie. "Pokrioc" jej nie dam bo za stara. Staram sie poprostu tylko robic tak zeby nie cierpiala, ale tak naprawde ciezko powiedziec na ile cierpi. Przeciez mi nie powie. W kazdym razie jak ma dzien to i Borga potrafi jeszcze pogonic ;) chociaz nie powinna miec raczej zbyt duzo ruchu. A wynik badan na dysplazje Borg ma A chociaz podobnie jak i Tinki na jednym jest B. I weterynarz powiedzial ze to mu sie kiedys odezwie. Byle nie za szybko. Pozdrawiam. No i szczesliwego nowego roku :p
-
Wspolczuje z powodu samochodu. Ze swiry jezdza po ulicach to juz sama sie przekonalam. Mi rozwalili tak 2 auta w tym jedno pukneli 2 razy:shake: W zeszlym roku mialam ta nieprzyjemnosc i w dodatku jechalam z Borgiem. Strasznie to przezyl. Co so suni to skoro trze oczka jak sciagniesz kolnierz, to go jej nie zdejmuj, ja bym sprobowalam ja nakarmic poprostu z reki. Lapsze to niz ryzyko ze wda sie infekcja. A moglo tak sie stac skoro jest jakis wyciek. Mam nadzieje ze sprawa transportu do weta jadnak sie wyprostuje. Kolnierz z psem tez przerabialam. Mial rozcieta lape. Okropne. Biedak obijal sie po domu a sciany, krzesla, stoly. Nie mogl odpowiednio "wycyrklowac" odleglosci. Kilka lat temu sterylizowalam swoje 2 suczki, jednoczesnie, i to dopiero byl widok na spacerach jak 2 psiury szly na smyczy w parze w tych smiesznych "kloszach". Dzieki za zyczenia i wzajemnie:) Zeby psy sie hukow nie baly :)
-
Mam nadzieje ze Somcia szybko wydobrzeje. Kurcze ledwo weszlam a tu takie wiesci... Trzymam kciuki za wszystkie psiaki. A co do mojego yorka, Pegaza, to nie wiem ile on mial lat bo byl przybleda, ale stary byl jak swiat. Odkad byl u nas to chorowal, ale mielismy go okolo 2 lat. Musielismy go uspic z powodu raka jadra, to byl przerzut niewiadomo skad, bo weterynarz to sie chwytal zawsze za glowe i mowil ze on nie wie dlaczego ten pies nadal zyje. Bo mial guzy chyba na kazdym mozliwym narzadzie. Ale na szczescie teraz juz malutki nie cierpi. Pogoda dzis pod psem... fafiki leza padniete i tylko spia.
-
Pegaza, fajna masz parke :) Moj York chcial zjesc Borga i zyc mu nie dawal. Nie mogl nawet przejsc obok niego za blisko. Taki chojrak z tego malego byl. Ale niestety jakies 2 tygodnie po tym jak kupilam Borga, musialam Yorka uspic. Takie zycie. Nawet nie mam jego zdjecia zabardzo.
-
Asik widze ze mialas chwile grozy. Ciesze sie bardzo, ze twoje obawy sie nie potwierdzily. Na pocieszenie powiem tobie ze te "male" najdluzej zyja:evil_lol: . Moja "kundlica" Cola, coprawda ma biodra w nieciekawym stanie, ale trzyma sie twardo, w domu lezy i sie raczej nie przemecza. Za to na spacerku to potrafi jescze pognac kota albo co gorsza Borga, co potem konczy sie tym ze on zaczyna ganiac ja i bawic sie w swoja ulubiona zabawe - zderzenia:angryy: I wtedy musze interweniowac bo by ja malutka stratowal, wariat jeden. W kazdym razie Cola jest taka stara ze ja sama nie pamietam ile ona ma lat:oops: . Nigdzie nie moge sie tego doszukac. Teraz najgorsze dla psiakow: sylwester:angryy: Nielubie sama tych hukow, ladne fajerwerki na niebie sa piekne, ale te huki petard mnie draznia. A to dziwne bo na strzelnicy to mi huki nie przeszkadzaja. Dziwne nie ? Pozdrawiam wszystkich :)
-
Monika no ja mu czasem gotuje tylko ze nie mam na to czasu codziennie i musialabym mu i tak chrupki podawac co conajmniej 2 razy w tygodniu. A jak zapewne wiesz ze jak raz dostanie gotowanie psinka to potem na chrupki nosem kreci i nie zjada. Pozatym u niego zmiana dietki to zawsze rowna sie "sranie jak malowanie". Dlatego tez niestety wybralam jednak sucha karme jako podstawe:roll: . Ale czasem sie nad nim zlituje:evil_lol:. On okropnie lubi surowe miecho. Wczoraj kupilam mu taki duzy gnot z miechem dookola do obgryzania. Jadl jak dziki hehe, a tak wogole to najlepszy jest zwedzony chlebek ze stolu!!
-
Ehhh zeby moj tak jadl:roll: Tak chcialabym troche sadelka na nim znalezc. Ostatnio nawet ukuclam przy misce i dawalam mu po jednej "chrupce". A on przychodzil bral mi z reki i czekal az go przytule potem odchodzil kawalek i zjadal chrupke. Jak go nie przytulilam to sie nie ruszyl z miejsca i chrupki nie zjadal. No poprostu go pogielo:shake: . Co do luzeczka to i oweszem uwielbia sie na nim wylegiwac. Ale spi na swoim poslaniu, czyli glowe ma na materacyku a reszta na golej podladze. On poslanie to woli sobie "pozjadac" niz na nim polezec. Jakis zminolubny jest. Pegaza sunke masz fajniutka. I w dodatku fotka zrobiona w ulubionej rottweilerzej pozie:evil_lol: . Ale dietka faktycznie by sie przydala. Ale niestety psa ciezko odchudzic, wiem cos na ten temat bo tez mam w domciu jedna "kwadratowa" sunie.
-
Witaj Pegaza w gronie milosnikow rottweilerkow. Dobrze zjesc i wylegiwac sie na dywanie chyba kazdy piecho lubi, jednak do wylegiwania bardziej nadaje sie luzko:evil_lol:
-
Jak ja dawno tu nie bylam :) tak sie pozmianialo ze az hasla zapomnialam i 2 dni z tym wlaczylam :roll: . Witam p. Aniu po przerwie, milo widziec ( czytac) znowu :) Ciesze sie ze suczydla:evil_lol: zdrowe. Mam nadzieje ze to taki niezniszczalny gatunek :) Pozdrawiam i zycze rowniez ZDROWYCH I WESOLYCH ( na wypadek jakbym nie zdarzyla tu juzz wiecej zajrzec, bo wiadomo swieta = zero wypoczynku:roll: )
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
julieczka_poz replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
loozerka - Popieram!! W tych czasach można kupić pieska z hodowli (peta) za dokladnie takie same pieniadze jak szczeniaka "po rodowodowych" rodzicach. Przyklad pseudo rottki na allegro mozna kupic za 500zł a te mniej podobne do rottka za 250zł. Za 700 zł można kupić rottka z metryką i mieć gwarancje że to bedzie właśnie taki pies jaki ma być. Więc jeśli komuś nie zależy na wystawach to właściwie czemu nie? czemu wspierać pseudohodowle które tak naprawde nic nam nie gwarantują. Kupując psa z hodowli spisuje się umowe. Jeśli już wydawać pieniądze, ciężko zarobione (co jest argumentem dla wielu ze taki bez rodowodu mniej kosztuje), to z rozwagą. A hodowla psów wcale nie jest taka dochodowa ( pewnie już tu ktoś o tym pisał). Pieniążki na pokrycie reproduktorem sa niemałe, opieka weterynaryjna nad suczką w ciąży też kosztuje, odchowanie szczeniąt, weterynarz, metryki, tatuowanie, i werszcie samo szukanie psom właścicieli ( chociażby jakieś ogłoszenie) bo nie zawsze "walą drzwiami i oknami". Dla mnie to jest przekonujący argument dlaczego taki pies z rodowodem tyle kosztuje. Ale jak ktoś jużtyle za psiaka zapłaci to rzcaej na ulice nie wyrzuci i do drzewa nie przywiąże. Chociaż zdarzają sie wyjątki... -
W pełni popieram p. Mrzewińską. Miałam w pewnym momencie podobny problem, że pies mnie olewał a na szkoleniu było wszystko w porzadku. Z tym że mój pies jest młody jeszcze. Na szkoleniu mieliśmy kilka godzin wykładów teoretycznych bez psów i tam właśnie trener poruszał również ten problem. No i "niestety" całe wygłupy z placu treningowego należało przenieść również na ulice. Trener powiedział że bez tego szkolenie nie bedzie dawało takich skutków jakbyśmy chcieli. Potem razem z innymi kursantami wymienialiśmy się anegdotkami o tym jak to inni ludzie reagują na nas szkolących swoje psy:lol: .
-
[quote name='Natalia27']Ale przecież w tych sprawach też można zadzownić i się dowiedzieć.Podałam tylko przykład.Postaram być po katalog w sobotę ,więc jeżeli kogoś kto wystawia w niedzielę chce się dowiedzieć np.kiedy jest rasa itp. to mogę podać w sobotę.[/quote] Natalio ja bym była bardzo wdzięczna jeśli byś mogła w sobote napisać o ktorej (tak plus minus)Albo które w kolejności będą oceniane rottweilery w niedziele. :modla: Dzieki z góry.
-
Nie przeraża mnie tortura, Ani ciała ostateczny koniec, Ani karabinów lufy śmierci, Ani cień na murze, Ani noc, gdy na ziemię Ostatnia blada gwiazda bólu spada, Tylko ślepa obojętność Bazlitosnego nieczułego świata Roger Waters "Each Small Candle"
-
[quote name='Koda'][COLOR=black][B][I][U]W1 -2000 /1000zł[/U][/I][/B][/COLOR] [COLOR=black][B][I][U]WIV -20000 /10000zł[/U][/I][/B][/COLOR] [COLOR=black]jeszcze taki dane potrzebuję[/COLOR] [COLOR=black]-jaka to rasa (tu może być zwyżka)[/COLOR] Czyli jesli mam rottweilera to mam 200% zwyzki i do tego pewnie psa w kagancu i na smyczy i do tego jeszcze w klatce trzymac.... Koszty leczenia to nawet fajne ubezpieczenie mimo wszystko ze sa to tylko te 3 dni. mi jednak zalezy na ubezpieczeniu OC. Wychodze z miom psem bez kaganca bo poprostu mieszkam na "zadupiu" (przedmiesciu) chociaz to Poznan sie nazywa. Czesto chhodze z psem na spacery poznym wieczorem kaganca celowo nie zakladam bo to niezbyt bezpieczna okolica, jak moj pies bedzie chcial soebie lub mnie bronic i ugryzie to wlasnie wtedy przyda sie mi takie ubezpieczenie, lecz z tego co piszecie (czekam na interpretacje Kody) to fakto ze pies nie mial kaganca jest "razacym zaniedbaniem". Cos czuje ze rottweilera ( po tej calej zafajdanej medialnej nagonce) nikt nie bedzie chcial na normalnych warynkach ubezpieczyc. Dzis np. to ze nie zalozylam psu kaganca uratowalo i nmie i jego przed pogryzieniem przez ONkowata suczke ktora uciekla przez otwarta furtke czyjejs posesji. Bo mogl jej ladnie zabki pokazac i "odszczeknac" sie.
-
Rottweilery na wakacje pojechaly :)