Ojej, a ja temat znalazłam o kilka dni za późno, a szkoda, bo mojemu psu bardzo by się takie coś przydało. Jeśli chodzi o stosunki z psami, to wszystko jest ok, bo ten wariat uwielbia bawić się z piesami. U nas jest malutki problem z kontaktami z ludźmi, bo chłopak przez pierwsze pół roku żył w zamknięciu. Jest już ze mną od 2 lat, więc udało mi się zminimalizować strach, ale Koral do tej pory ucieka, kiedy ktoś wyciągnie do niego rękę. Chociaż po 5 minutach znajomości pozwala na wszystko obcej osobie:lol:.
Ach, a ćwiczenie posłuszeństwa (szczególnie przychodzenia na zawołanie) bardzo by mu się przydało:mad:.
Robi się coraz cieplej i wiosna jest już coraz bliżej, więc mam nadzieję, że takie spotkania będą jeszcze organizowane;).