Jump to content
Dogomania

Ania-Sonia

Members
  • Posts

    2875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania-Sonia

  1. A więc naprawdę jest nadzieja! :multi: :multi: :multi: Trzeba wierzyć, że się uda i Cecylka znajdzie upragnione szczęście! [B]Czekamy i bardzo liczymy na Panią G.[/B] :loveu: Ja mam kaftanik, ale na mniejszą suńkę (10 kg), chociaż może na ścisk można by Cecylię tam zmieścić :razz: Mam też kołnierz, ale także niewielki (średnica - 15 cm). Zasadzkas, czy masz już upatrzoną jakąś lecznicę, czy mam dzwonić i się dowiadywać? (ale mogłabym się tym zająć dopiero od środy)
  2. Wierulka dziękuje wszystkim Ciociom za zainteresowanie, a ja za komplementy :oops: Chyba, przyciągnę tutaj TZ-ta ;) :p
  3. Ulv, trzymaj się dzielnie. A czy prawowita właścicielka Aksy przejawia jakieś zainteresowanie sunią?
  4. Oczywiście, nasze milusińskie aksamity też załapały się dziś na spacerek po lesie :lol: A jakie były spokojniutkie :-o
  5. Cecylko, wybacz! Ciotka nie miała czasu posprawdzać tych cen sterylek, ale obiecuje, że się w przyszłym tygodniu poprawi :oops:
  6. Asiu, czekamy na świeże informacje o krewkim przystojniaku w bryce :eviltong: [SIZE=1]PS. I znowu nie można do Ciebie wysłać priva. A świąteczne porządki, to co[/SIZE] :mad: ;)
  7. [quote name='eurydyka']opiszcie jak sie zachowywala do innych psiakow bo to wazne, byla z Wami Marka?[/quote] Skoczyła z zębami na małego psiaka (samca) i 2 razy na Wierę. Ale, zważywszy, że był to jej pierwszy spacer, może to o niczym nie świadczy. Luka była przestraszona i zdenerwowana. Trzeba zrobić powtórkę następnym razem. A w ogóle, to śliczna i kochana z niej psina. Przy budzie wydaje się większa, a na spacerku - to taka nieduża sunia pod damskie kolano ;)
  8. Do Grubci to Wierce jeszcze daleko. W każdym calu :eviltong: Ona bardzo rozszalała się na spacerku :lol: W ogóle mam wrażenie, że Wiera mnie poznaje :oops: Na powitanie skacze na metr, domaga się pieszczot, kostkę to od razu gdzieś ukryła i cały czas starała się skupić na sobie moją uwagę. Jedno było smutne - ona nie chciała mnie puścić do domu :placz:
  9. [quote name='Bodziulka']Luka chyba była z Wierą na spacerku - jak było?[/quote] Dziewczyny poszły w pierwszej parze :lol: Luka była zdezorientowana (nie ma się co dziwić. Kiedy ona ostatni raz była na spacerku?...:shake: ) i trochę na Wierę "nakrzyczała". I tu zaskoczenie - Wiera to nie taka ciapa. Potrafi się odgryźć :evil_lol:
  10. Wybaczcie nam kochane dziewczynki, że nie załapałyście się dziś na spacerek :-( Obiecuję, że nadrobimy to następnym razem.
  11. Mam nadzieję, że Luka uda się jutro na spacerek! :loveu:
  12. Malinka to takie cudo, że na pewno szybko znajdzie domek :lol:
  13. Ważna sprawa! Mam nadzieję, jeszcze trochę ludzie dorzucą do wózeczka :modla: :modla: :modla: :modla: Gorzej z tym szpitalem... Co będzie z Aksunią? Ona chyba zwariuje z tęsknoty za Tobą.
  14. Solidne obroże będą. W domu mam też kolczatkę po dobermance, ale nie wiem, czy w to ustrojstwo wsadzać azorkowe psiaki??? One nie są chyba aż tak szalone? :evil_lol:
  15. Mam nadzieję, że jutro biedne aksamitki, zażyją trochę ruchu. Tym razem, smycz dla Kruffki będzie nie jak na fretkę :evil_lol: , ale jak na dobermana :eviltong:
  16. No, kości zostały... kupione :evil_lol: Aniu, jak tam, szykujesz się mentalnie do podróży? :eviltong: Bodziulka przesłała mi opis i 4 mapy :evil_lol: Dzięki! Nie zginiemy...
  17. Pani Zofio, przesyłam moc dobrych myśli i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia! A dla Lisia - mizianka :loveu:
  18. Ja mam wrażenie, że zwłaszcza w chorobach nerek weci często popełniają błędy. Moja Bruńcia, w wieku kilku lat przeszła ostrą mocznicę, ale po kilku dniach intensywnej kuracji wyniki się poprawiły. Potem, przez kilka miesięcy cierpiała na moczówkę (jej mocz był za rzadki), popuszczała siusiu przez sen itd. To było leczone i tłumaczone jako wynik wcześniejszej mocznicy. Potem niby było OK, ale nerki musiały już wtedy ulec uszkodzeniu, a my przez następne 3 lata ładowaliśmy w nią wysokobiałkowe, bardzo obciążające nerki jedzenie :shake: Kiedy po trzech latach zachorowała ponownie, tym razem na przewlekłą niewydolność nerek, nie było już ratunku, choć bardzo walczyliśmy razem z Bruneczką :-( Czemu wet nas nie ostrzegł, żeby chronić te nerki, dawać dietetyczne jedzonko, czemu my byliśmy tacy niefrasobliwii??? :shake: Teraz wiem, że samemu trzeba czytać, dociekać, nękać wetów i stosować zasadę ograniczonego zaufania... [COLOR=red][B]Kochane psiaki - nerkowcy i ich znękani właściciele - trzymajcie się[/B][/COLOR]. [COLOR=red][COLOR=red][B]Może właśnie to Wam uda się pokonać chorobę[/B][/COLOR].[/COLOR]
  19. No, wykasowałam trochę swoich postów i teraz wygląda jakby jeszcze mniej osób Cecylką się interesowało:-( Ale za to są nowe, fajne zdjęcia! Zasadzkas - :calus:. [SIZE=1]Szkoda tylko, że skasowałaś najsłodsze zdjęcie Cecylki, to "z tym" spojrzeniem, ale na szczęście jest na banerku ;) [/SIZE] Ile, mniej więcej, może ważyć Cecylka? 15-20 kg? Spróbuję jutro/pojutrze podzwonić po klinikach popytać o ceny. Myślę, że w W-wie to będzie koszt ok.400 zł.
  20. Biedne suńki :-( Są takie spragnione wolności, swobody, przestrzeni...
  21. W górę śliczna laleczko :lol:
  22. Trudno :-( Ale nadrabiaj szybko te zaległości :lol: To czekamy, aż Ania14p się wypowie :cool3: A może ktoś jeszcze chętny?
  23. Tak jest Zasadzkas, czas na wiosenne porządki! Teraz dorwę się do kompa dopiero wieczorem i trochę tu pobuszuję ;) Nowe zdjęcie Cecylii śliczne :lol: :loveu: Zastanawiam się, co odstrasza ludzi od Cecylki. Może to, że jest troszeczkę za puszysta :cool3: :roll:
  24. Dobranoc słodka Wierko. Ciocia ma nadzieję, że Cię wkrótce zobaczy, wypieści i zabierze na spacerek. Drugi od roku... :roll: :-(
×
×
  • Create New...