U nas po sterylizacji Cocuni też był lekki horror, alez innego powodu. Myslę,że tak jak u ludzi każdy organizm może inaczej zareagować na narkozę i stress zwiazany z bólem.
Coco miała narkozę wziewną, nie wiem czy przy zwykłej narkozie jest jakoś inaczej, ale nam nie kazano podawać od razu dużej ilości płynów. Tyle ,że ona nie wymiotowała, więc i pragnienia takiego dużego nie miała. Dostawała tylko środki przeciwbólowe w czopku, na siusianie wynosiliśmy na rekach przez dwie doby. Bardzo dużo spała, nie chciała wcale pić i jeść. Później okazało się, że nie chce wogóle schodzić z posłania co nas bardzo przeraziło. Okazało się, że była to ciąża urojona.Rzadko sieto zdarza, ale jednak.
Na pewno wszystko będzie dobrze. Ważne, aby mieć ją cały czas " na oku", zapewnić pomoc lekarza przy niepokojacych objawach i przede wszystkim podawać środki przeciwbólowe.
Jeszcze trochę czasu i na pewno bedziesz zadowolona z podjętej decyzji.
Życzymy zdrówka i spokojnej nocy.