Sliczne sa obie, dobre chociaz tyle, dziekuje za wyjasnienia!
Gleboko wierze, ze sie Orlence uda, dosyc cierpien!
A faceci tez bywaja ok - nasz Rulonik skrzywdzony przez sku... swego czasu okropnie (nie ma oka i bal sie wszystkiego , Misiokrolik - moze pamietacie) kocha naszego Krzysia (moj osobisty TZ) nad zycie. Pokroic w plasterki by sie dal! :lol: Wiecznie w niego wpatrzony jak w obraz zdaje sie mowic "co jeszcze moge dla ciebie zrobic, Krzysiu moj?" :)
I dlatego ta Orlenka tak bardzo wpadla mi w oko.
No ale moj duzy brzuch, 8-miesiac ciazy nie pozawalaja mi za bardzo uprzedzac wydarzen i podejmowac tak waznych decyzji. Orlenka bedzie wszak potrzebowala na poczatku duzo spokoju w kochajacym domku
Dlatego sledze watek i nie odetchne dopoki nie pojedzie do siebie...