-
Posts
48 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mzobeniak
-
Brit Care, Planet Pet Society, Josera, Bosch.
-
Podbijam temat - chętnie dowiem się czegoś o migdałowym szamponie Double K.
-
Niedługo będę zamawiać nowe kosmetyki dla mojej shih-tzu, stąd pytanie - co lepsze: aloesowy K9 czy migdałowy Double K? Kto zna? kto stosował?
-
Husse Light Sensitive dla trzustkowca / cukrzyka?
mzobeniak replied to katasza1's topic in Marki karm
Prowadził ktoś psiego trzustkowca / cukrzyka na karmie Husse Light Sensitive? jakie doświadczenia? -
Tu masz pełne zestawienie karm bez kurczaka i jego pochodnych (jajek, hydrolizatów białkowych oraz tłuszczu drobiowego): https://shihtzakowezycie.wordpress.com/zestawienia-karm/zestawienie-karm-bez-kurczaka/ Karma nie musi być weterynaryjna, żeby była bezdrobiowa. ;) Ja poleciłabym z tej listy np. AlphaWolf, Exclusive of Gosbi albo Greenwoods.
-
Moja lista karm budżetowych: https://shihtzakowezycie.wordpress.com/moje-top-10/top-10-karm-budzetowych-rasy-srednie-i-duze/
-
Artemis jest też tu: http://www.kocimietka.pl/70-artemis-dog
-
Bardzo dobre: Acana, Taste of the Wild (z zastrzeżeniami), Wolf of Wilderness. Dobre - Animal Grain Free. Te karmy mają w większości przypadków taki sam skład, jak AlphaWolf.http://www.kocimietka.pl/55_alphawolf Polecam jeszcze spoza tej listy Essential - od jakichś trzech tygodni nim karmię i jestem, jak na razie, bardzo zadowolona. http://www.kocimietka.pl/158-essential
-
Serdecznie zapraszam do czytania, korzystania i komentowania (mile widziana konstruktywna krytyka)! Jeśli macie jakieś inne przepisy, które mogłabym opublikować, będę wdzięczna za ich podesłanie. https://shihtzakowezycie.wordpress.com/psia-kuchnia/ciasteczka-i-przysmaki-dla-psa/ https://shihtzakowezycie.wordpress.com/psia-kuchnia/dania-dla-psa/ https://shihtzakowezycie.wordpress.com/psia-kuchnia/dania-i-przekaski-dla-psa-przepisy-bezmiesne/ https://shihtzakowezycie.wordpress.com/psia-kuchnia/przekaski-i-dodatki-do-dan/
- 1 reply
-
- 1
-
-
Pies po prostu zaczął Cię tresować - znam przypadki takich jedzących tylko z ręki, takich, które nie ruszą, jeśli coś było krojone nożem, a nie rozerwane palcami itp. itd. Zmień rodzaj miski i konsekwentnie dawaj mu tylko z niej. Żadnego podkarmiania z ręki - nawet smaczki tylko w misce. Pies się nie zagłodzi - w końcu pójdzie po rozum do głowy i przejdzie mu.
-
Jakie są główne różnice w ich temperamentach? która z tych ras bardziej, o ile, nadaje się na rodzinnego psa?
-
Nie karmię tylko suchym - staram się podawać suchą karmę na rano, a domowe (gotowane, czasem surowe - na drugi posiłek dnia). Chyba że zaczyna marudzić, co jej się raz na parę miesięcy zdarza - wtedy trochę przytrzymuję ją na suchym. Puszki stosuję raz na ruski rok, na wyjeździe.
-
A. Grasslands jest jedną z ulubionych, jeśli nie najulubieńszą, karmą mojej shihtzaczki. Niestety, trochę mnie niepokoi to przyswajanie, więc nie podaję za często. A. Pacifica jej nie zasmakowała. Od zapachu szczenięcej Puriny Pro Plan łososiowej uciekała z kuchni. Nie tknęła ani chrupki, mimo kilkudniowych głodówek (i była to jedyna z ok. 40 karm, które w różnej formie poznała, przy której zachowywała się w ten sposób). Husse Lax & Ris natomiast sprawdza się naprawdę dobrze - i świetnie wpływa na włos, który jest biały tam, gdzie ma być). Smakowity i dobry pod względem przyswajania był też Marp Holistic. Zobaczymy, jak Essential da radę. #copiestoobyczaj
-
To prawda. Moja Tina akurat na Husse załatwia się książkowo - na Acanie duże kupy 4-5 razy dziennie, przy Purizonie czy Orijenie są już luźne stolce / biegunki, więc dochodzę do wniosku, że nie służą jej karmy z aż tak wysokim poziomem białka. Nie ma jednej idealnej karmy dla każdego psa. Myślę o rotacji czegoś z ryżem i czegoś bezzbożowego, w związku z czym niedawno otworzyłam worek Essential Estate Living dla małych ras - i też jest dobrze, przynajmniej na razie.
-
Brit Carnilove dla szczeniąt ras dużych jest w opcji łosoś plus indyk.
-
Essential Nautical Living mam z tyłu głowy na przyszłość. ;) U mnie problem jest taki, że jak białko za wysokie, to zaczynają się kiepskie wypróżnienia. Orijen - biegunki; Purizon - luźne kupy; Acana - kupy uformowane, ale zdecydowanie zbyt obfite i zbyt częste - 4-5 razy dziennie. Doszłam więc do wniosku, że najlepiej sprawdzają się karmy do 30% białka. Na razie początek Essential Estate Living - i jest książkowo. Nie przechwalając - oby tak zostało.
-
Ja ostatnio testuję Essential Estate Living. Kręci mnie jeszcze, w ramach rotacji, Naturea.
-
Czytałam, to przez tę recenzję poniekąd zainteresowałam się tymi karmami. ;)
-
Czytałam ostatnio składy tych karm - wydaje mi się, że parametrami odpowiadałaby Tinie (kudłata kiepsko reaguje na zbyt wysoki poziom białka - zaczynają się zbyt obfite i zbyt luźne wypróżnienia). Ktoś zna? ktoś stosował?
-
Odświeżam. :) Jakie kosmetyki stosujecie u shih-tzu?
-
Dzięki za odpowiedź. Jak już wspomniałam, nie chodzi o mojego psa, tylko o psa "znajomej" z jednej z facebookowych grup poświęconych shihtzakom. Sprawa o tyle trudna, że kobieta z okolic Białegostoku, wątpię, by miała siły, czas, pieniądze i możliwości, żeby faktycznie poszukać profesjonalnej pomocy - a widzę, że na psie jej jednak jakoś zależy. Nie jestem behawiorystką, ale "na czuja" - to racja. Pokazywanie psu ręki na zasadzie "popatrz, co zrobiłeś" nie jest żadną metodą. Nie wiadomo, jakie miał wcześniej przejścia - otwarta ręka nad nim może go nawet przerażać. Myślisz, że w tej agresji może być coś bólowego / neurologicznego?
-
Bardzo dawno nikt się w tym temacie nie wypowiadał, więc pozwolę sobie odświeżyć. Co stosujecie na shihtzakach i polecacie? Ja najczęściej sięgam po linię Botaniqa Love Me long, teraz dla odmiany Nootie.
-
Kochani, zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc opiekunka przygarniętego psiaka niewielkich gabarytów (w typie shih-tzu). Kobieta znalazła się w trudnej sytuacji zdrowotnej i finansowej, nie jest więc w stanie pozwolić sobie na wizyty u behawiorysty. Spróbujecie coś poradzić? Opis sytuacji, który mi przedstawiła, wygląda następująco: Piesek ma 1,5 roku, jest wysterylizowany i bardzo fajny. W tak krótkim okresie życia był w 2 domkach. W pierwszym 1 rok, potem 3,5 m-ca w drugim, z którego ja go adoptowałam. Pani, od której go wzięłam, mówiła, że nie lubi i nie akceptuje mężczyzn, gryzie jej męża mimo że ten bardzo go lubi i bawi się z nim (lubi nogi męża - tak powiedziała ta Pani mając na uwadze to, że piesek lubi z mężem biegać). Poza tym niszczy w domu, szczeka i zjada kupy. Gdy go wzięlam (dodam że mam doświadczenie z psami- szczególnie dużymi, ale teraz mogę mieć tylko małe ze względu na stan moich kości - jestem po leczeniu chemią i przeszczepie szpiku) niczego takiego nie zauważyłam . Wydawało mi się, że piesek zachowywał się tak ze względu na to, iż zostawał sam w domu na 12 godzin. U nas był idealny i nie było z nim problemów (poza tym, że ciągle niszczył chusteczki higieniczne i ręczniki papierowe - nie sposób było mu ich zabrać, bo wtedy był bardzo agresywny). Pozwalał na pieszczoty, chętnie się bawił,poddawał zabiegom pielęgnacyjnym itp. Widziałam, że bardzo dobrze się u nas czuje i nagle...Podczas czesania po kąpieli (dodam,że jest regularnie strzyżony przez groomerkę i nie ma kołtunów) - nagle po prostu mnie ugryzł (aż do krwi). Byłam bardzo zaskoczona i wystraszona, bo w mojej historii troszkę psów wychowałam i nigdy nie miałam takiej sytuacji. Powiem szczerze, że bardzo się wystraszyłam a on wpadł w jakąś niepohamowaną agresję i zaczął mnie atakować. Przez 3 dni okazywałam mu brak chęci do zabawy i ignorowałam nawet kiedy chodził za mną o patrzył tymi ślicznymi i kochanymi ślepkami. Pokazywałam rękę mówiąc, że tak nie wolno i co zrobił swojej Panci. Odwracał wtedy głowę i wiem, że rozumiał o co chodzi. Znowu było cudownie a teraz potrafi pokazywać kły i warczeć jak tylko coś mu nie pasuje. Mam wrażenie, że próbuje dominować, a ja zaczynam się go bać. Kiedy coś mu nie pasuje staje się bardzo agresywny i atakuje , chociaż za chwilę jest bardzo miły i potulny. Wcale nie chce się słuchać. Wiem, że nie powinnam pokazywać strachu ale żaden z moich dotychczasowych psów (nawet dużych) nigdy nie miał tak zmiennych nastrojów.
-
Kochani, zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc opiekunka przygarniętego psiaka niewielkich gabarytów (w typie shih-tzu). Kobieta znalazła się w trudnej sytuacji zdrowotnej i finansowej, nie jest więc w stanie pozwolić sobie na wizyty u behawiorysty. Spróbujecie coś poradzić? Opis sytuacji, który mi przedstawiła, wygląda następująco: Piesek ma 1,5 roku, jest wysterylizowany i bardzo fajny. W tak krótkim okresie życia był w 2 domkach. W pierwszym 1 rok, potem 3,5 m-ca w drugim, z którego ja go adoptowałam. Pani, od której go wzięłam, mówiła, że nie lubi i nie akceptuje mężczyzn, gryzie jej męża mimo że ten bardzo go lubi i bawi się z nim (lubi nogi męża - tak powiedziała ta Pani mając na uwadze to,że piesek lubi z mężem biegać). Poza tym niszczy w domu, szczeka i zjada kupy. Gdy go wzięlam (dodam że mam doświadczenie z psami- szczególnie dużymi, ale teraz mogę mieć tylko małe ze względu na stan moich kości - jestem po leczeniu chemią i przeszczepie szpiku) niczego takiego nie zauważyłam . Wydawało mi się, że piesek zachowywał się tak ze względu na to, iż zostawał sam w domu na 12 godzin. U nas był idealny i nie było z nim problemów (poza tym, że ciągle niszczył chusteczki higieniczne i ręczniki papierowe - nie sposób było mu ich zabrać, bo wtedy był bardzo agresywny). Pozwalał na pieszczoty, chętnie się bawił,poddawał zabiegom pielęgnacyjnym itp. Widziałam, że bardzo dobrze się u nas czuje i nagle...Podczas czesania po kąpieli (dodam,że jest regularnie strzyżony przez groomerkę i nie ma kołtunów) - nagle po prostu mnie ugryzł (aż do krwi). Byłam bardzo zaskoczona i wystraszona, bo w mojej historii troszkę psów wychowałam i nigdy nie miałam takiej sytuacji. Powiem szczerze, że bardzo się wystraszyłam a on wpadł w jakąś niepohamowaną agresję i zaczął mnie atakować. Przez 3 dni okazywałam mu brak chęci do zabawy i ignorowałam nawet kiedy chodził za mną o patrzył tymi ślicznymi i kochanymi ślepkami. Pokazywałam rękę mówiąc, że tak nie wolno i co zrobił swojej Panci. Odwracał wtedy głowę i wiem, że rozumiał o co chodzi. Znowu było cudownie a teraz potrafi pokazywać kły i warczeć jak tylko coś mu nie pasuje. Mam wrażenie, że próbuje dominować, a ja zaczynam się go bać. Kiedy coś mu nie pasuje staje się bardzo agresywny i atakuje , chociaż za chwilę jest bardzo miły i potulny. Wcale nie chce się słuchać. Wiem, że nie powinnam pokazywać strachu ale żaden z moich dotychczasowych psów (nawet dużych) nigdy nie miał tak zmiennych nastrojów.
-
Alpha Spirit, Brit Let's Bite, Fish4Dogs, Lilly's Kitchen, Ontario, Planet Pet Society, z nieco niższej półki Husse, Vitakraft.