Tak wiec... "oto moja histori (i Soni ^^ ) " <---- jak to brzmi xD lol
Od zawsze chcialam miec psa. I to nie psa rasowego, nie... chcialam psa ze schroniska. Owszem bralam pod uwage ze i w schronisku sa rasowce (ktore rozniez kocham :] ), ale ja chcialam wlasnie kundelkowatego kundelka. Blagalam rodzicow 7 lat... Za Boga sie zgodzic nie chcieli. "nie bedziesz wychodzic", "za duzy obowiazek", "to nie ejst sama zabawa" ," a co jak nam cos pogryzie" i takie tam rzeczy ktore napewno nie tylko ja slyszalam...Po mojej stronie, sposrod calej rodziny, stala tylko ciocia (ma 3 koty i psa xD ). Co roku (od 4klasy) slyszalam ze jak bede miec czerwony pasek to dostane psa... tak..i mialam za kazdym razem. Ale w koncu w moje urodziny ( koniec 6 kalsy) oznajmili mi ze kupia mi psa! poplakalam sie ^^" pojechalismy do schroniska. I wybralam malenka 4 miesieczna sunie :) z poczatku nazwalam ja "Lana" ...ale to imie wybitnie do niej nie pasowalo... jest zbyt nienormalna i szalona zeby na spacerach kiedy mi ucieka wolac "Lana!!!", wiec ochrzcilismy (wlasciwie sis cioteczna i ja) najprostrzym , tradycyjnym imieniem Sonia. O wiele lepiej brzmi "Sońkaaaa!" :D
Teraz Sonia ma 2,4 lata. wyglada jak troche zmutowana miniatura wilka ;) ma jakies... o.5m wzrostu i wazy 26kilo. Silniejsza ode mnie jest. Jak byla mala w domu nie robila zadnych szkod. Potem w wieku 1 roku musiala zosttawac w kagancu w domu, bo gryzla ksiazki..plyty CD, dywanu itd. Niestety i w kagancu potrafila pogryzc sucharke ... ^^ :)
ale po jakims czasie zaryzykowalismy zostawic ja bez kaganca i teraz WŁASCIWIE nic nie niszczy :) moglabym pisac duzo wiecej, ale moze narazie tyle starczy :D
[img]http://i3.photobucket.com/albums/y92/crayon-chan/Zdjcie19.jpg[/img]
[img]http://i3.photobucket.com/albums/y92/crayon-chan/soniuuu.jpg[/img]