-
Posts
4744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jambi
-
Cześć kochana! doszły mnie słuchy że straciłas kontakt ze światem zewnętrznym.... nie pozostaje Ci nic innego jak obłaskawic nieco tę technikę ;) Erhan - na wątek kulinarny to do lilo - tam to cała kuchnia i wystawne przyjęcia... ;)seks to na co drugim watku znajdziesz, choc ostatnio seksem zapachniało przy okazji polecanych kuracji medycznych u Fides... kryminał ... :hmmmm: tego niewiem, a o biznesach tez juz było... tylko na wątek malawaszki nie zaglądaj, bo tam ciągle o gównach... :diabloti: [quote name='weszka']Bywają takie dobre inaczej dni. Ja we wtorek najchętniej pozbyłabym sie moich walniętych suk ;) Trzymało mnie do wieczora tak mnie wkurzyły.[/QUOTE] ja taki dzień miałam wczoraj... odmawiam szczegółów.
-
ja tam nawet o nic nie pytam ;) ... choć przyznaje , korciło mnie...
-
Taki wielki czarny terier rosyjski ! Rzeszów !!!Dojechał juz do domu !!!
jambi replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
ja jestem :grins: -
[quote name='ariss'] jak chcesz coś więcej wiedzieć to pytaj:lol: [/QUOTE] dzieki! nie omieszkam :)
-
[quote name='zerduszko']Ale ja o weselu, nie o ślubie czy obiadku poślubnym myślę. Myśmy też więcej nie wydali, ale wesela & kościoła nie było.[/QUOTE] no i co? gorzej Ci przez to? ;) kochana, jak ja bym miała 10 tysi abo więcy w te imprezje zainwestować to mnie by chyba ręka uschła... ja sknera jestem... skąpiradło :diabloti:
-
[quote name='zerduszko']Słyszałam jeszcze taką opinię, że średniaki wybitnie nie lubią zostawać same, co mocno wokalizują - ale czy to prawda, nie wiem :lol:[/QUOTE] ale to nie jest wyłączna domena średniaków :cool3:
-
[quote name='zerduszko']No jak można nir rozumić mojej opowiastki o zającu, co to się mi za blokiem szwędał? W Wawce wystarczy mieć dodatkowe 10 tysiów na organizatora wesela i można nieco przyspieszyć, ale nie do 5 dni ;)[/QUOTE] zaskocze Cie... moje kosztowało niespełna 2 tysie... razem z ciuchem... a o zającu nie załapałam, bo mi się ten las wplątał
-
[quote name='malawaszka']zerduszko też jest miła - to apropos tych domków dla miłych ludzi :lol: jambi i zerduszko w miłych domkach = więcej domów tymczasowych :D instalację zerduszko zaprojektuje sama - bedzie taniej :lol:[/QUOTE] zaprawde powiadam Wam: jeśli spełnię swe marzenia i zamieszkam w moim wymarzonym domu, na własnym kawałku ziemi - nie jeden znajdzie u mnie dom tymczasowy... i zapewne nie tylko... i możecie mnie cytowac i mi to kiedyś wypomnieć
-
kurde laski!!! taki temat juz był nawet u mnie na watku! a kto Wam każe spoważnieć po 30-ce?! czy to jakiś przymus jest??? ja mam w tej chwili 33 lata (od lutego ;) ) mój mąż nawet więcej nieco i co? no kurde pracujemy, płacimy rachunki, mamy dziecko, jestesmy "dorośli" znaczy nie? no i co z tego?! a kto nam zabroni się powygłupiać?! a kto mi zabroni zjeżdzać z dzieckiem ze zjeżdzalni, oglądac z nim kreskówki, smiac się z głupot, podskoczyc jak mi wesoło.. no i milion innych rzeczy... czy to że nie mam juz nastu lat znaczy że mam stac się "zgorzkniałą staruchą" i postępowac tak jak wszyscy inni uczestnicy wyścigu szczurów?!
-
[quote name='zerduszko']Ale so Ci nie pasuje? że o tej porze głupoty piszę już czy większe niż zwykle?[/QUOTE] ja nie wiem, może to i z sensem, ale ja nic nie pojęłam... a na trzeźwo czytałam... [quote name='malawaszka']boszz to tak się da? to nie trzeba kkurde rok wcześniej i planować i załatwiać wszystkiego przez ROK???!!! :mdleje: bo mnie to przeraża i odstrasza :lol:[/QUOTE] no widac się da :lol: chociaż jesli chcesz mieć mega-hiper wykręcone wesele, z łabądkami z lodu, balem na 100 par w prestiżowym miejscu, dzieciątkami sypiącymi kwiecie i takimi tam pierdołami, to pewnie trza wczęsniej... choć z tymi dzieciątkami to nie miałabyś problemu ;) a o tym lasku to widac przegapiłam ;)
-
[quote name='ariss']Jaki jest średniak? Ta zawadiacka grzywka ukrywa mega inteligentną bestie. Szybko się uczą nie tylko przez komendy i szkolenia ale również przez obserwacje a swoją wiedzę zawsze wykorzystują. Drą japę jak coś się dzieje w okolicy i rwą się do tego, żeby sprawdzić co zakłóca spokój, mają zawsze ostatnie zdanie, czyli np. odwołane wrócą, ale muszą zrobić jeszcze kilka kroków do obiektu który im nie pasuje(to tylko jeden z przykładów). Zdecydowanie nie są dla każdego, trzeba być bardzo konsekwentnym, wymagającym i cierpliwym. Kochają szkolenie, naukę nowych rzeczy, właściwie wszystko co mogą robić z Tobą, a mogą to robić 24h na dobę. Można a nawet trzeba uczyć je wyciszenia. Pracować przy komputerze możesz nawet kilka godzin jeśli siedzisz cały czas na tyłku:) gdy zachcesz np. herbatki i ruszysz swoje cztery litery średniak zrobi to samo i roześmianą gębą będzie pytał, gdzie idziemy, co robimy, a jak siądziesz z powrotem to co chwile będziesz mieć inna zabawkę na kolanach. Średniaki powinny trafiać w ręce ludzi aktywnych, kochających długie spacery, podróżujących zawsze z psem, uprawiających sport( w którym średniak może towarzyszyć). Przy średniaku nie często można pozwolić sobie na stwierdzenie „Nie chce mi się” bo on zrobi wszystko żeby Ci się zachciało…albo ruszyć dupę albo pozbyć się psa. To taki mały wstęp bo na temat średniaków można piać i pisać…[/QUOTE] kurde... no to normalnie coś pomiędzy olbrzymem a miniaturą.... [B]Dzieki ariss![/B] :Rose:
-
[quote name='zerduszko']Ten goowniany temat jest nam przeznaczony :D Ale jak o zajęczych goownach, to coś o zającach: wychodzę rano na spacer, patrzę, a tu kic, kic przed nami :roll: Oglądam sie szybko, blok stoi - sie kurde las na osiedle wprowadza :lol:[/QUOTE] Ty weź zerduszko może nie pisz postów o tak późnej porze co.... :razz: Wasia, co to jest "róg szczekającego lasku" ? :hmmmm: [quote name='malawaszka']... a drugie miejsce to na łące, róg szczekającego lasku i tam ucieka i sadzi klocka :evil_lol: [/QUOTE] [quote name='AnkaG']Ja jak zwykle nie w temacie ... :roll:[/QUOTE] Ania - jak juz będzie to Wasia napewno opowie, póki co trzymaj kciuki ale ta razą mocno jak cholera! [quote name='AnkaG']Ja szybko wyszłam za mąż - pół roku znajomości - miałam 21 lat .... :diabloti: Pusto w głowie i zero ustaleń ... :p[/QUOTE] [quote name='zerduszko']Ale 4 psy są? Są :D[/QUOTE] hehehe, może właśnie przez to że zero ustaleń :megagrin: [quote name='wieso']eee nie moge zdradzac tajemnic :).....tez wyszlam zamaz na wariackich papierach :) a rodzinie powiedzialam po tygodniu :) ale wtedy byly takie czasy.....nie mozna bylo inaczej....ale warunek byl pies :)....no i byly psy i koty i teraz tez sa....:) a lata mijaja...juz.....e nie powiem....a jedna i druga rodzina nie dalaby za nasze malzenstwo zlamanego grosza.....:)....[/QUOTE] hihihi... kotki kochane, mnie i tak nikt nie pobije :diabloti: od decyzji do ceremonii - 5 dni :evil_lol:
-
[quote name='WATACHA']No Mentorek kiedyś nam poszedł z takim panem i dwoma chłopcami.Przekupniak jeden.Porzucali mu trochę piłeczkę, a on ...zdrajca.Z tym że to było na samym początku.Teraz juz nas troszkę kocha.Ze względu na czujność Leosia Mentorka ciężko podpierdeńczyć.[/QUOTE] aaaa to wszystko tłumaczy :splat: pewnie dlatego gdy wzięłam smycz Mentora do ręki Leon chciał wyżreć mi łydkę :megagrin: dobry pies! :diabloti: a zdjęć szkoda! własnie dlatego ja co jakiś czas zgrywam wszystkie zdjęcia na płyty - na wszelki wypadek, i to nie na jedną, bo może się zdarzyć, że akurat ta jedna mi padnie, pęknie, rozsypie sie - z reguły zgrywam na co najmniej 2 płyty, a ważniejsze zdjęcia standardowo na 3
-
no wiesz... ja przez taką jedną jaskółkę pokochałam olbrzymy ... mimo, że moja jaskółeczka dała mi nieźle w kość, przewróciła światopogląd i wymusiła dokształcenie... :)
-
[quote name='malawaszka']i patrz jak sprytnie uniknęła odpowiedzi :evil_lol:[/QUOTE] na litość chciała wziąć :diabloti: [quote name='lilo']a co do pracy to nie żadne uniki a tym bardziej to nie jest tajemnica ... ja poprostu daję ludziom szczęście :)[/QUOTE] :hmmmm: z dawaniem szczęscia to mi się niewiele zajęć kojarzy.... albo tańczysz na rurze, albo jesteś fryzjerką (ale to wtedy nie ludziom tylko kobietom szczęście dajesz), albo jesteś odpowiedzialna za promocje i wyprzedaże w Centrach Handlowych :grins: [quote name='lilo'] zajmuję się wyszukaniem oraz organizacją dostawy świątecznych prezentów dla dzieci , pracowników - kosztuje to trochę pracy, nerwów, zdolności negocjacyjnych i logistycznych ale daje dużo satysfakcji kiedy uda się znaleźc towar spełniający oczekiwania klienta i sprowadzic go w kilkutysięcznej ilości z innego kraju.[/QUOTE] aaaa! Pomocnik Świętego Mikołaja!!!! :) ... na to nie wpadłam :splat: [quote name='lilo'] A drugie moje zajęcie jest bardziej skomplikowane. W skrócie powiem tyle , buduję ( ha , jak to brzmi ) a właściwie , organizuję , pilnuję , robie castingi na ekipy hahaha :) załatwiam pozwolenia itd. małe domki dla miłych ludzi..[/QUOTE] ja jestem miła :grins: :cool3: [quote name='lilo'] Już wiecie o mnie wszystko :( teraz moze Wy się przyznajcie czym zajmujecie się na codzień ?? He??[/QUOTE] zasadniczo ja nie mam tak dobrze, bo nie dane mi jest pracowac w domu :shake: praca, którą wykonuję wymaga ode mnie codziennego 8 -9 godzinnego siedzenia na tyłku w biurze, w klimatyzowanym pomieszczeniu, bez możliwości otwarcia okien nawet... a to co robie mozna określić krótko - przerzucam papierki, czasem coś napiszę, dużo czytam... :eviltong: zasadniczo sie nie spełniam, gdyby nie to, że mam względny luz, i w miare przyzwoite zarobki, nie podobałaby mi się ta praca... [quote name='lilo']jestes pedagogiem ??[/QUOTE] taka młoda a już skleroza ... to samo pytanie zadawałaś... Ty a może ja :hmmmm: w Galerii Fides [quote name='zerduszko']Bez nerwów, przecież jeszcze tu nie byłam :lol: Tako ja projektuję sieci/instalacje/obiekty wod., kan., gaz (i załatwiam formalności). I mam zamiar najpóźniej za dwa lata zrobic uprawnienia i pracować poniekąd w domu, tylko boję się, żeby to za bardzo poniekąd było ;) [/QUOTE] rób rób, ja Cię chętnie kiedyś wykorzystam :razz: [quote name='lilo'][B]odpowiedz brzmi - jeszcze 28 , ale już niedługo bo tylko do lipca :( i wtedy będę poważną prawie 30-letnią personą[/B] ;)[/QUOTE] :hmmmm:... zaraz... teraz masz 28, a w lipcu juz prawie 30 ??? czy tylko mi coś tu nie gra??? a wogóle ja sobie wypraszam, bo że niby co?! że 30 lat albo po to już be?! no to kurde ja już troche po! pffff... z małolatami nie gadam :obrazic:
-
[quote name='Tekla64']dzis nie lubie.... nie lubie siebie, nie lubie mojej kamery i nie lubie moich psow zadnego!!![/QUOTE] :hmmmm: to było wczoraj, a dziś? mam nadzieję, już Ci przeszło? ;) [quote name='Doginka']Miniatury są najpiękniejsze;-)[/QUOTE] mimo, że nie zgodzę się tak do końca z przedmówczynią... stwierdzam, że Nikus jest r-e-w-e-l-a-c-y-j-n-y!!!! [quote name='Sylwia K'] Bardzo podobaja mi się wszystkie odmiany zarówno jeśli chdozi o kolor jak i o wielkość.[/QUOTE] zważywszy że wszystkich odmian razem jest 12, to takie dosyć niesprezycowane gusta :lol:
-
właśnie, a kalorie? :grins: [quote name='Tekla64']ponoc na naprawde fajne rzeczy powinno sie czekac cobu umiec je docenic hihihi ale mysle ze jakos ci zleci ten czas w oczekiwaniu hihihi[/QUOTE] ... w kolejce do lekarza ;)
-
[quote name='eria']myślę że powinnaś uderzyć z tym do Ariss !!! :)[/QUOTE] może i fakt, w każdym razie fajnie by było mieć informacje z kilku źródeł ;) a aaa no i tak, zerduszko, zapomniałam, że Ty tez miałas średniaka :megagrin:
-
no wiesz Tekla, jeśli faktycznie Doginka zdecyduje się na tamten :cool3: sposób ...to poziom magii będzie zalezny li tylko i wyłącznie od jej finezji, filuterności, figlarności, fantazjii, fanaberii ewentualnie frustracji i oczywiście - fachowości :p
-
no ale to to juz by była przemoc... a poza tym...eee.. za mało efektowne :diabloti:
-
[quote name='Fides79']PS. A daj no jakiegos linka do tego bloga :modla:[/QUOTE] ja mysle Kinga, że ona miała na myśli galerie na Dogo... tą galerie ;)
-
ej, no ale przeciez plotkujesz :lol: ... właściwie to ja się zaczynam zastanawiać kiedy my wszystkie pracujemy, skoro i tak bez przerwy jestesmy online... :hmmmm: [quote name='lilo']Za to piec nie umiem ani na jotę - tylko drożdżówki, tarty i jakieś ciasteczka proste dlatego posiłkuję się deserami podrabianymi nie wymagającymi pieczenia :) a jak juz muszę ugnieśc jakieś ciasto to kupuje w proszku czekoladowe , piekę , kroje przez środek upycham jakąś dobrą masę i bakalie, pierdoły i co mi tam wpadnie . Po wierzchu czekolada i voila - gotowe :) jest placek ?? jest !! a że z proszku to nikt nie wie :)[/QUOTE] sratatata... kłamczucha...."piec nie umiem ani na jote" ... "tylko dróżdzówki tarty i jakies ciasteczka"... bakalie, czekolada... pffff...