Jump to content
Dogomania

bloga

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bloga

  1. Naprwde bardzo ci współczuje, wiem co czujesz nasza suczka też odeszła za tęczowy most, z powodu serca, w ciągu jednego dnia. Teraz potrzebujesz tylko czasu bo może to dla Ciebie pusty frazes ale " czas leczy rany" i to naprawde tak działa im więcej czasu upłynie tym będzie mniej bolało ale w pamięci pozostanie na zawsze. Na tym między innymi polega człowieczeństwo. Podobno wszystko co zdarza się w naszym życiu jest do czegoś potrzebne nawet to co złe.Trudno to pojąć, dlatego trzymaj się i wiedz że wszyscy dogomaniacy Cie rozumieją i wspierają. I pisz jeżeli czujesz potrzebe wyrzucenia tego z siebie.Ja tak zrobiłam i pomogło(trochę).
  2. Jak zwykle pełna i kompetentna wypowiedź Berka. W pełni potwierdzam. Mam w domu dwie suczki od pierwszych dni w naszym domu to od siebie wymagałam jak najwięcej aby psy zrozumiały o co mi chodzi z tm sikaniem.O ile pierwszej suczce wytłumaczenie gdzie się siusia zajeło mi jedynie długi majowy weekend (byłam zachwycona że tak szybko pojęła) o tyle z drugą trwało to prawie dwa miesiące, były chwile załamania ale nie poddałam się momentami wychodziłam nawet co pół godziny( a mieszkam na trzecim piętrze więc trochę się nabiegałam) po powrocie z pracy i w weekendy w pewnym momencie zdawało mi się że nic innego nie robię tylko wychodzę z psami(oczywiście cały czas miałam małą na oku,baczna obserewacja czy aby nie ma zamiaru kucnąć).Odpoczywałam tylko kiedy sunia spała ,za to po drzemce migiem na trawke.Naprawde warto. Sunia ma teraz 9 miesięcy i nie załatwia się w domu nawet jak jestem w pracy(oczywiście sporadyczne wypadki się zdarzaja jak muszę zostać dłużej) nawet potrafi zasygnalizować że chce wyjść.Dużo pracy i są wyniki w końcu psy to naprwde chodząca inteligencja. Nie wyobrażałam sobie zasikiwanego przez 10-15 lat reguralnie mieszkania więc wolałam trochę wysiłku niż ciągły smrodek.:diabloti:
  3. Ja mam dwie suki jedna ma 13 mc a druga 7 mc i jest rewelacyjnie. Oczywiście początki były trudne ale teraz możemy patrzeć godzinami na ich zabawy. Roboty jest więcej ale i więcej szczęścia. No i psy nigdy nie są same w domu bo mają siebie. Moja weterynarz stwierdziła że posiadanie więcej niż jednego psa to przejaw humanitaryzmu w stosunku do psów.:lol:
  4. ja też mam dwa ale najdłużej są same przez 7 godzin a i tak jak mnie dłużej nie ma to drewniana błazeria na tym cierpi. Ale za to później staramy się wszędzie je ze sobą zabierać i oczywiście nadrabiamy w weekendy. Wydaje mi się że 10 godzin to jednak za długo zwłaszcza na początku w okresie szczenięcym może rodzina by ci mogła pomóc. pzdr.
  5. a może obejrzycie tą stronę. Luka ma granatowy kombinezon z ortalionu a w środku czerwony polarek [url]http://www.mrdog.pl/index.php?str=sklep&lg=pl[/url]
  6. Ja chodząc na spacery z sukami często spotykam się z ludźmi którzy na widok moich Yorków(zwłaszcza tej 4 miesięcznej)mówia:"ojej jakie maleńkie jak misiaczki w sam raz dla mojego dziecka" zawsze ale to zawsze odpowiadam ,że nie jest to rasa dla małych dzieci a z pluszakami ma jak najmniej wspólnego. Pamiętam ile czasu i uwagi, wysiłku ciągłych tłumaczeń a nawet krzyków było nim moje wówczas juz 6,5 letnie dziecko pojęło że pies jest u nas w domu na takich samych prawach jak każde z nas. Zaznaczam,że mój synek jest raczej spokojnym dzieckiem i dość "karnym" a i tak wymagało to wiele pracy. Myślę że Yorki są specyficzną rasą ponieważ bardzo potrafi zmylić ich wygląd a to przecież terrier(zawsze to podkreślam). Decydując się na tego pieska wypada mieć świadomość z kim się ma doczynienia i wówczas wszystko będzie ok. pozdr.
×
×
  • Create New...