hehe kurde ktos gdzies pisal o yorkach robiacych do kuwetki nie wierzylam, az wczoraj pani mnie w pracy uswiadomila, ze w sumie jej piesek to jest nauczony robic do kuwetki, ja cie normalnie czad. najchetniej to ja bym zarowke nauczyla, bym nie musiala do domu wpadac w tzw miedzyczasie ;)
wiecie ja tam nie kocham belgow lazacych jak za przeproszeniem dziwki do kazdego - to jakby wbrew naturze tej rasy, ale rozumiem, ze komus moze sie to podobac i ze to chwyta ludziow, ze takie ladne czarne/rude i jakie mile.
dlatego w sumie moj pies odstrasza ludziow jak z biegu mowie, ze sie nie dotyka nie glaszcze a najlepiej na niego nie patrzec ;)
nastepny bedzie upierdalal rece w lokciu i nie bedzie ladny wiec tym bardziej pozbedziemy sie kilku chetnych ;)
p.s. ayshe - kuzwa dziwniejszych nazw miejscowosci to nie ma na swiecie ? najpierw jakies wioski marleny teraz to jzu w ogole sie nie da tego przeczytac nie wspominajac o wymowie ;)