gdy wychodzimy z parku Brutus kładzie się na boku na trawie i ani drgnie można go tak ciągac i nic. Robi sie zbiegowisko - może chory, może sobie coś zrobił ale wystarczy zawrócic a on zrywa się i leci jak szalony.Również czesto się obraża robi ,,focha" i nawet nie spojrzy na nas. :Dog_run: