[*
[*]
[*]
Krótko, zwięźle i na temat ...
Od półtora miesiąca walczyliśmy z objawami paraliżu prawej strony ciała, z dnia na dzień było coraz bardziej beznadziejnie.
Dziś ostateczna diagnoza po ponownej konsultacji - rak rdzenia kręgowego (czy jakoś tak, dziś już wszystko mi się myli). Loco był pod narkozą po kolejnych badaniach, nie wybudzaliśmy go już, nie było sensu. Tylko by się męczył, a tak wszystko za nim ...
Olbrzymi ból pozostał ...
Życzę zdrowia Waszym psiakom, abyście nie musieli przechodzić przez to wszystko ...