Przedstawiam mój domowy zwierzyniec :loveu:
Dama - jako że zagościła u nas wcześnie (prawie 7 lat temu). Kot w formie żółwia. Śpię oczywiście na poduszce pani - kto to słyszał żeby żółw wodny spał w wodzie :evil_lol: Uwielbiam spacerować po mieszkaniu, chować się po różnych zakamarkach i wygrzewać się na słoneczku.
Aria - z nami od 11.06.2006
Bardziej znana jako Szczur ;)
Jej Szczurowatość jest zawodowym leniem kanapowym, który żyje żeby jeść (dobra, na pierwszym miejscu zainteresować są wiewiórki, potem rycie w norach i dopiero jedzenie). Większość świata nie jest godna żeby się z nią zadawać. Zdecydowany przerost treści nad formą. Mimo mikrych rozmiarów (37 cm i 9 kg) nie ma problemów żeby rozstawiać po kątach ONki, weimary albo ogry polskie. Po za wybitnymi osiągnięciami z zakresu zamieniania się w poduszkę na kanapie, ma na swoim koncie PT1, Obi 0, Rally-o 3, agility 2, zna ok 70 komend i zaszczyca swoim udziałem zajęcia prowadzone przez fundację Jak pies z kotem
Mućka, krócej Mu, a według papierów COUNT ON ME Bugari.
Długo wyczekiwany potworek urodził się 18.09.2014 r. Na razie jest małą piranią (rodzina wnioskuje o zmianę imienia własnie na Piranię), niejadkiem i zapowiada się na uparte babsko. W planach różne dziwne sporty, min. posłuszeństwo i obrona, agility, frisbee i sztuczki. PIPa pewnie też zrobimy - podobno to to jest owczarkiem o czym przekonuje się Szczur, kiedy pirania wgryza się w tylne łapy albo portki.