-
Posts
36 -
Joined
-
Last visited
Contact Methods
-
Signal
1647205
-
WWW
http://dogue.pl
Vigen's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Dogue De Bordeaux już u Beni-b !!! :) NA ZAWSZE !! :))
Vigen replied to Patia's topic in Już w nowym domu
Dodam tylko, że jakieś konkretne pieniądze od darczyńcy /ów były wpłacone przez malibu bezpośrednio do kasy kliniki. -
Dogue De Bordeaux już u Beni-b !!! :) NA ZAWSZE !! :))
Vigen replied to Patia's topic in Już w nowym domu
Nowe wiadomości o Parysie: Parys miał poważnie zapchane jelita, po podaniu leków wreszcie dzisiaj się wypróżnił. Dzisiej Emir dostarczyła Parysowi jedzenie. Dalsze badania będą wykonywane w poniedziałek i wtorek. Ma być konsultowany dermatologicznie przez dr Dembele. Numer konta fundacji EMIR: 88 1050 1924 1000 0022 6878 6056 Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych „EMIR” Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola z dopiskiem "PARYS" -
Dogue De Bordeaux już u Beni-b !!! :) NA ZAWSZE !! :))
Vigen replied to Patia's topic in Już w nowym domu
Czyli sprawa jasna.... Najpierw trzeba poprostu odkupić tego psa ze schroniska zanim jego cena osiągnie cenę "rasowego" szczeniaka na bazarze....:angryy: -
Dogue De Bordeaux już u Beni-b !!! :) NA ZAWSZE !! :))
Vigen replied to Patia's topic in Już w nowym domu
[B]MonikaP[/B], powiedz jako osoba znająca sytuację relacji z poznańskim schroniskiem, co w tej sytuacji dla dobra psa możemy zrobić? Rozumiem, że pies potrzebuje leczenia, normalnej diety, zapewne konsultacji okulistycznej także... Tylko jak pomóc skoro wedle kierownictwa ma tam niemal jak w pięciogwiazdkowym hotelu i jest okazem zdrowia, który może zostać sprzedany? Rozmumiem że nie istnieje opcja zabrania go na tymczas, bez stoczenia batalii lub odkupienia go. A może się mylę i coś mozna zrobić? -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
Vigen replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
Dla mnie najwazniejsze że została wyjasniona sprawa. Mysle ze, to pozwala uciąć tą dyskusję oraz jakies tam napewno rodzące sie już przypuszczenia i pozwolic ludziom o wielkich sercach cieszyć sie z tego że mogli pomóc i pomagaja nadal. -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
Vigen replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
[B]Patia, [/B]Ty nie po raz pierwszy robisz kawał dobrej roboty i niczym się nie przejmuj. Tobie i malibu ludzie ufają i stąd odzew w akcji taki jaki jest. Wszystko mozna ustalić i przedyskutować, bo przynajmniej duza częśc osób zaangazowanych w akcje jest dostępna. Wszystkim chodzi o to by Denis i szczeniaki miały jak najlepiej. Ludzie, którzy pomagają robia to z serca, bezinteresownie, wiec jestem głęboko przekonany, że wszelkie decyzje będą takie aby suczce zapewnic super przyszłość, biorąc pod uwagę każdą stronę medalu. -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
Vigen replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
Nie [B]kiwi[/B], sorry ale odnoszę wrazenie, że to ktoś nie wiedzieć czemu walczy właśnie z tymi ludźmi...przykre to fakt. -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
Vigen replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
[B]jayo:[/B]"A na co zostala konkretnie zebrana kasa?" Sądzę że na zapewnienie bytu i ustabilizowanie zdrowotne [U]całości [/U]. Wiadomo było, że suczka i szczeniaki jadą do Patrycji i cała 6 będzie wymagać kompleksowej opieki, która cały czas jest realizowana. Nic póki co się nie zakończyło. Postawcie się w tej sytuacji - zabiedzona suczka ze szczeniakiami jedzie w Nowy Rok z drugiego końca Polski do domu Patrycji, która zaoferowała dom tymczasowy... Nie może być mowy o pieniądzach, które zostały skoro jeszcze cały czas wszytkie psy są u Patrycji. [B]Sądzę.. ba nawet jestem przekonany, że jak wszytkie szczeniaki i suczka wyjdą spod skrzydeł Patrycji napewno jeśli jakiekolwiek pieniądze zostaną, nie jedna osoba zadecyduje o ich dalszym losie, ale wszyscy pomagający w oparciu o aktualny na tamtą chwilę stan rzeczy.[/B] A może zdarzy się tak, że psy trafią do domów gdzie każdy właściel powie "ja biorę to na siebie" (bo to chyba ideał) i kasa która zostanie będzie mogła być przekazana na jakiś nagły potrzebujący przypadek... poczekajmy, nie bądźmy w "gorącej wodzie kąpani" z tego co wiem Patrycja ani suczki ani szczeniąt z domu nie "wyrzuca" Jeśli dobrze się oriętuję na dzień dzisisejszy takowa sytuacja nie występuje. Patrycja ma pod opieką cała rodzinę, są zaplanowane konkretne kroki (badania specjalistyczne, dalsza profilaktyka u szczeniąt - bo nie wiem czy mają komplet szczepień odrobaczeń etc.) pociągające koszty. Poczekajmy na dalszy tok wydarzeń. Pieniądze są w dyspozycji Patrycji i Malibu. Ja im ufam w 100%. -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
Vigen replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
[B]jayo[/B], nigdy nie słyszałem żeby na naszym forum funkcjonował jakikolwiek fundusz. Pieniądze zostały zebrane na konkretną sytuację - suczkę i szczeniaki. Nie wiem, jakie w tej kwestii kto ma podejście. Póki co suczka jest u Patrycji. Są tam też szczeniaki więc nie ma sytucaji gdzie cała "akcja" już została zakończona a została kasa. Nie mnie decydować o dalszych krokach (po tym gdy wszystkie psy) znajdą domy. Póki co jednak, jak już pisałem takowa nie występuje. Myśle że pierwszym krokiem w przypadku jakichkolwiek wątpliwości najlepiej zapytać publicznie, niech wypowiedzą się ludzie którzy pomagają i czują się potrzebni a nie "na boku" toczyć osądy. Na bordożym forum nie pojawił się nawet jeden post z zapytaniem a już zasugerowano oszustwo. Czy to fair wobec pomagających? Pisząc zupełnie swoje zdanie i podkreślam raz jeszcze[U] tylko swoje zdanie[/U] ideałem domu dla suczki byłby odpowiedzialny i ciepły dom z ludźmi mogącymi ponieść koszty leczenia. Czyż nie? Jeśli takowego nie ma i nie znajdzie się to wówczas można się zastanawiać (najlepiej pisząc publicznie do tych co w akcję są zaangażowani), ale chyba nie zaczynać od takich postów... Prawda? -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
Vigen replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
Po przeczytaniu postu [B]Ewuska[/B], jako osoba związana z bordożym forum, chicałbym napisać kilka słów. Zupełnie nie rozumiem jaki [B]Ewusku[/B] masz cel w wypisywaniu takich informacji. Na dzień dzisiejszy suczka i [B]5 szczeniaczków[/B] jest u Patrycji. Wiadomo, że w najbliższym czasie zostanie poddana konsultacji specjalistycznej. Bardzo jest prawdopodobne, że wówczas zostaną określone szacunkowe koszty dalszego leczenia, z którymi wybacz ale chyba wiadomo, że przyszły [U]właściciel[/U] musi się liczyć przy podejmowaniu tak odpowiedzialnej decyzji. Oprócz suczki pozostaje pięc maluchów, które także wymagaja opieki i trzeba się liczyć z potencjalnymi kosztami. Pieniądze są zbierane na całą rodzinkę. [B]Ewusek[/B], jest mi niezmiernie przykro czytać takie informacje jakie wypisujesz. Osoba "koordynująca" akcję zbierania funduszy i współpracująca w tej sprawie z Patrycją - [B]Hera[/B] ([B]malibu[/B]) jest osobą cieszącą się ogromnym zaufaniem wśród ludzi związanych z rasą Dogue de Bordeaux, z których część uczestniczy w bordożym forum. [B]Znamy ją od dawna (część ludzi o dawien dawna) i jestem głęboko przekonany, że taki odzew ze strony hodowców, wystawców i właścicieli psów tej rasy ma związek właśnie z ogronym zaufaniem.[/B] Jest rzeczą wyjątkowo nieprzyjemną czytać takie posty jak Twój. O żadnej skarpecie w tym przypadku i na obecną chwilę mowy być nie moze choćby dlatego, że wszytkie psy są w domu u Patii, więc może okazać sie że pieniedzy będzie brakowało a nie że jest nadwyżka. Pisanie takich postów jak to uczyniłaś, budzi niesmak wśród ludzi, którzy całym sercem zaangażowali się w tą akcję pomagając jak tylko potrafią na którym zarzucasz oszustwo pisząc: [I]" jestem zalamana, jak tak mozna ludzi oszukiwac ;-("[/I]. [B]Nie wiem jaki Ty masz cel w pisaniu takich postów, zwłaszcza że czytając posty pisane przez Patrycję (także w dniu dzisiejszym) nie wynika z nich że decyzja o adopcji suczki została podjeta.[/B] Takie postępowanie budzi niesmak wśród tych co pospieszyli z pomocą właśnie z bordożego forum. Jaki masz w tym cel? Napisałaś ten post tu na dogo i na molosach, ale już na bordożym forum nie... dlaczego? -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
Vigen replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
Mnie tez sie wydaje że ciut za wczesnie. Przecież, sterylka to w tym przypadku nie jest zabieg ratujący zycie, a ani Patia ani Ewusek suńki nie pokryją i raczej przypilnują. -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
Vigen replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
[B]Patia[/B], jak potrzeba coś konkretnego (oprócz pomocy finansowej bo to oczywiste i jasne) to pisz. tu albo na Bordozym... ze swojej strony ofreuję wszelką mozliwą pomoc. Pozdrawiam i życze miłych snów dla całej sfory i opiekunów. -
18-sto letnia maluteńka babunia już za TM:(((
Vigen replied to Moriaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moriaaa, piszesz "mój pies" a wiesz, że to nie tak do końca (nie chodzi tu o kwestie formalne czy prawne), stąd mój, post, a nie po to by z Tobą się kłócić. Ja nie znam ani Ciebie ani Magdy, nie jestem osobą zaangażowaną w adpocję. Mam w domu psa, kocham psy i nie dał bym żadnemu zrobić krzywdy, ale wiem, że tylko osoba która z psem przebywa może mieć jakiekolwiek podstawy, do podjęcia tej najtrudniejszej decyzji, a tym, którzy wszelkie fakty znają z opowieści pozostaje jedynie wierzyć że oddali psa w ręce osoby kochającej zwierzęta, która zrobiła to kierując się jedynie postrzeganą przez siebie troską i zgodnie z własnym sumieniem. Prowadzenie na forum śledztw w oparciu o posty użytkowników, z których większość nie widziała psa na oczy (gdzie można sądzić że ich opinia zbudowana jest na podstawie opowieści innych osób), może i ma cel ale nie jest fair, żeby nie powiedzieć że jest niedopuszczalne w stosunku do osoby Magdy (w tej sytuacji), a już napewno nie jest fair porównywanie jej do osoby ze sprawy Ozziego... Moriaaa, może Twoja decyzja, gdybyś była na miejscu Magdy byłaby inna.... ale nie byłaś, i dlatego to tylko gdybanie. Pamiętaj że takie postępowanie szkodzi innym adopcjom, zwłaszcza psów wymagających leczenia. Czy potencjalny adoptujący psa wymagającego leczenia nie będzie obawiał się że trudna decyzja, podjęta w oparciu o własne sumienie i w konsultacji z zaufanym dla niego wetem spowoduje że zostanie wyzwany od morderców na publicznym forum? -
18-sto letnia maluteńka babunia już za TM:(((
Vigen replied to Moriaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A Ty na ile czasu dałaś dom SWOJEMU bardzo wymagającemu i potrzebującemu psu? Bez urazy, masz prawo do emocji, ale nie mieszaj z błotem i nie porównuj do przestępcy osoby która chyba dała temu psu najwięcej. Skąd możesz wiedzieć o tym, że decyzja nie była najsłuszniejszą, choć trudną, jeśli nie przebwałaś ze SWOIM psem, na stałe w trakcie gdy tego wymagał. Usłyszeć przez telefon, czy przeczytać na forum jak jest a zobaczyć to dwie różne sprawy. -
18-sto letnia maluteńka babunia już za TM:(((
Vigen replied to Moriaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ludzie, opamiętajcie się... porównywanie uśpienia Babulinki, do śmierci Ozziego nie dodaje autorytetu piszącej takie słowa. Łatwo jest siedzieć i pisać co by było gdyby, jednak jak pokazuje ilość "spraw w toku" na PwP trudniej o coś więcej. Czy Wy nie potraficie uszanować tego, że Magda jako jedyna dała psu najwięcej - własny dom i ciepło? Postąpiła według własnego sumienia, opierając się na faktach, których znajomość z uwagi na to że nie przebywaliście z psem w domu przez konkretny okres czasu jest wam OBCA! Decyzję o takim kroku podjęła po konsultacji z lekarzem wet. Wracając do początków, czyli tego wymarzonego ciepłego kąta i serca właściciela danego Babulince na ostatnie dni, to jak to się ma do przekazywania jej z rąk do rąk, z domu do domu i ciągania po setkach weterynarzy (wskazywanych przez użytkowników forum, podważających opinie poprzednich) i wykonywania setek badań?