Tak, na razie 'zaleczamy', nie robiliśmy jeszcze badań na alergeny bo można dopiero zimą. Mam nadzieję, że to pyłki i że zimą jej odpuści. Na razie od dwóch miesięcy fundujemy jej kurację farmaceutyczną, ale mam już tego poważnie dość, bo pies jest coraz słabszy, a rezultaty mizerne. Dostaje alertec, hydroksizynę, do tego niestety steryd-encorton i to właściwie jedyny środek, który powstrzymuje drapanie: jak tylko zmniejszam dawki, to zaczyna się znowu 'rezać'. Do tego antybiotyk, bo oczywiście ma infekcje w ranach, środki wzmacniające. Dostała też ketokenzaol, przeciw grzybom w ranach. Dziwię się, że jeszcze jakoś funkcjonuje. Teoretycznie powinna jeść karmę hypoalergenic (Royala) i nic innego, ale po 1 nie chce tego jeść, a po 2 ma wrodzone problemy z trzustką i nie trawi tłuszczy (a ta karma jest dość tłusta). Je więc raz hypo, raz digestive (odtłuszczony Royal), a jak jest już tak głodna, że zżera wszystko na spacerze (miska stoi pełna), to daję jej odtłuszczone domowe - też 'zabronione', bo nie wiem, czy jej nie uczula. Przestała uciekać i stała się grzeczna - włóczy się smętnie przy nodze: ewidentne objawy choroby :-(
Jesteśmy z Torunia.