Jump to content
Dogomania

job_mi

Members
  • Posts

    15
  • Joined

  • Last visited

About job_mi

  • Birthday 02/20/1990

Converted

  • Location
    Nowy Dwór Mazowiecki

Contact Methods

  • Signal
    3425664
  • WWW
    http://www.myprecious.pl

job_mi's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='coztego']Spodziewam się, że jeśli pies zacznie wychodzić na dłuższe i bardziej męczące spacery, to nie będzie zgłaszał potrzeby wyjścia tak często. Spróbuj, zacznij się włóczyć z psem po dalszej okolicy, zobaczysz, że będziesz miał zupełnie nowego psa w domu ;)[/quote] Oczywiscie, ze sprobuje... niech tylko przestanie pylic, bo jak narazie uniemozliwia mi to dlugie spacery :sad:
  2. [quote name='coztego']To zacznijcie wychodzić na długie spacery. Zamiast 3 razy po 15 minut, wyjdź raz na godzinę, półtorej- bieganie, szkolenie, łażenie, węszenie... Staraj się, żeby trasy spacerów były urozmaicone, żeby miał dużo nowych bodźców. Po takim spacerze pies będzie szczęśliwy i spokojniejszy.[/quote] Hmm.. nie zawsze sie tak da, jednak postaramy sie wychodzic z nim na dluzsze spacery. Aczkolwiek wydaje mi sie, że na czeste spacery i tak bedzie trzeba wychodzic, bo jamnior pokazuje nam kiedy mu sie chce i dlatego jak dotąd wychodzil tak czesto. [quote name='coztego']Pies chce zwrócić na siebie uwagę, nudzi mu się... Nie patrz na psa, nie gadaj do niego, wyjdź do łazienki... A jak jest spokojny- zawołaj do siebie i pobaw się z nim. Żeby wiedział, że to pan decyduje kiedy się bawimy, a piszczenie nic nie pomoże.[/quote] Od wczoraj gdy zaczyna plakac olewam go i po chwili na szczescie sie ucisza :) [quote name='Sara']Madzia myslałam że to jasne że puścić do psa zdrowego psychicznie. Wystraczy jak przygniecie go łapą i jak mały jest kumaty to zrozumie o co chodzi.[/quote] Dostal juz lapa ze 100 razy od innego psa ([URL="http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21132"]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21132[/URL]) i ten sposob na niego nie dziala :/ [quote name='Sara']Zamknięcie, czyli odizolowanie od rodziny nie może trwać dłużej niż 2 minuty bo pies potem nie wie o co chodzi. Jesli to nie działa to po prostu ignorujcie. Jak nie możesz już wytrzymać to załóż słuchawki i posłuchaj muzyki. Jamnik to stwór uparty, on może długo. Treba być jeszcze bardzije upartym.[/quote] Tak jak pisalem wczesniej, zaczalem stosowac ingorancje i jak narazie z pozytywnym skutkie. :) Co do zabawek i warczenia. Rzeczywiscie jak mu zabieram zabawke mysli ze to zabawa i merda ogonem. Jak byl maly warczalem do niego jak mnie podgryzal, przestawal ale jak podrosl warczenie na niego niedziala. Bede musial poczytac cos o hierarhii, bo zdaje sie, ze to zagadnienie z tej dziedziny. [quote name='Sara']Moja propozycja, zanim pies zaszczeka na rodziców dostaje komendę siad, a po spokojnym przeczekaniu nagrodę. Prawdopodobnme jest że wyłamie wobec tego bezpiecznie trzymac psa w poczatkowych fazach na smyczy i usadzać na zadku do skutku.[/quote] Sposob z "siad" rzeczywiscie dziala, juz kilka razy probowalismy i bylo ok :) [quote name='Madzia_19']Pies nie ma świadomości upływającego czasu. Jeśli go skarcisz, bo przz 15 minut wołasz, a on dopiero po którymś rzie przyjdzie i go skarcisz, to zapamięta z tego tyle: wołałaś, gdy w końcu usłyszał i przyszedł to zamiast nagrody czekała go kara. Możesz by wtedy pewna, że następnym razem, gdy usłyszy wołanie "do mnie" na pewno nie przyjdzie, bo będzie wiedział, że za to czeka go kara...[/quote] O krotkiej pamieci slyszalem juz wczesniej, ale jakos nie kojarzylem tego z zamykaniem w pokoju. W takim razie pozostaje poprostu ignorancja Na spacerze dawalem wachac mu co chcial i ile chcial. Chwile wachal i odchodzil :) Wczesniej gdy go odciagalem to zaraz wracal i pewnie przez to tak dlugo to trwalo. Chyba odpisalem na wszystko :) Pozdrawiam i dziekuje za rady ;)
  3. [quote name='Madzia_19']a jak go szkolisz? Na zasadzie kary i nagrody?[/quote] Nigdy go nie karze. Stosuje tylko system: dobrze=smakolyk, zle=fe! Jezeli chodzi o samo szkolenie to moze pokaze na przykladzie łapy. Mowiłem "daj łape", brałem ją w reke i chwalilem go+ciastko. Gdy wykona dobrze komende to na poczatku za kazdym razem ciastko i pochwala, potem pochwala na zmiane z ciastkiem, a na koncu sama pochwala. Uczy sie tak po kilku dniach na perfekt :)
  4. [quote name='Madzia_19']a zna jakieś komedy: siad, waruj, noga.. itp? Jak pies skacze to wystarczy dać komendę, np. siad, a gdy usiądzie chwalić. I potem dopiero bawić się z psem. Nie ma sensu go odpychać, gdy skacze, bo to go tylko zmotywuje do zabawy.[/quote] siad, lapa, zostan, glos, do mnie, noga i lezec w przygotowaniu ;) Wlasnie zrobilem probe z siad i zdana pomyslnie. Mam nadzieje, ze na dluzsza mete tez bedzie to dzialalo :) Pozostaje tylko to skakanie na psy, bo dworzu i jeszcze z psami raczej wykonywanie komend slabo mu idzie, ale bedziemy trenowac! Pozdrawiam ;)
  5. [quote name='Madzia_19']Bo chce się bawić. Pies kojarzy: np. zabawka to zabawa, gazeta-kara itd. Jak zawsze się z nim bawisz zabawką to nie rozumie jak nagle trzymasz zabwkę a bawić się nie chcesz... Ja myślę, że mogą być dwa powody: 1. pies ustalił sobie hierargię w rodzinie i jest zazdrosny (osobiście uważam, że to mało prawdopodobne) 2. zabawa, zabawa, zabawa...[/quote] Moze to zabawa-nie wiem. Ale jak go od tego odzwyczaic, szczegolnie tych napasci na ojca (i nie tylko bo rzuca sie rowniez na kilka innych osob)
  6. [quote name='Sara']1. wycie i skomlenie. Jak skomli natychmiast zanosisz psa do np WC i zamykasz na chwilę, jesli nadal skomli czekasz pod drzwiami aż się uspokoi i wtedy wypuszczasz. U mnie naljepsza metoda karania. Jak moja suka nagle się rozedrze np na psa za oknem momentalnie leci do WC i po chwili ( minuta, max ! 2 ) jest już inny pies. Bardzo szybko oduczyła się szczekać w domu bez powodu.[/quote] Kiedys probowalismy tego i uparcie skamlal nawet przez 30 minut (potem szedl spac;)), ale znowu tego sprobujemy [quote]2. Pies nie ma prawa tknąć zabawki która znajduje się w mojej ręce bez mojego pozwolenia. U mnie tak jest i ja nie mam problemu z zabieraniem, owszem jak biorę jej zabawkę do ręki to przylatuje ale nie odważy się jej zabrać, jeśli bardzo chce zabawkę to wykonuje kilka komend i ją dostaje. Z tym że zawsze mogę bez problemu zabawkę odebrać i pies nie ma prawa do cienia protestu. Zresztą ona nigdy nie protestowała.[/quote] No wlasnie tak powinno byc. Ale jak to osiagnac? [quote]3. To puść kiedyś psa i niech mu który przyleje za taką zabawę. To przestanie.[/quote] A co jak mu sie powaznie oberwie? [quote]4. Wymiana, ja stosuję i ona mi w zasadzie odda właściwie wszystko jak nie chce to odwracam się i biegnę w drugą stronę, porzuca łup i leci za mną.[/quote] Bede probowal z ta wymiana, tylko musze kupic smakolyki bo wlasnie sie skonczyly :) [quote]5. To jamnik, norowiec, kocha kopać. Dla mojej suki największą nagrodą ( i ja to wykorzystuję ) jest możliwość pokopania, czyli robimy kilka komend a w nagrodę pokazuję jej np kretowisko i mówię kop i pies jest wtedy w siódmym niebie, najwspanialsza nagroda dla jamnika. On ma kopanie we krwi.[/quote] Co do kopania w ziemi, to jak byl mlodszy to bardzo lubil. Teraz juz tylko kopie w zabawkach i spaniu [quote]6. Pies poznaje świat nosem. Dla niego oczami jest nos, gdybyś Ty się zapatrzyła nagle na coś pięknego i cudownego i ktoś by Cię szarpał i oddciągał nie zapierałabyś się ? Cała zabawa w tym żeby mimo tego że to coś jest takie super byc dla psa czyms jeszcze wspanialszym i żeby zawsze wybierał nas. Mnie się to jescze nie udało, dlatego zwykle jej od zapachów nie odwołuję bo wiem że przegram. Ma specjalne spacery gdzie łazi sobie na Flexi i może sobie wąchać ile jej się podoba. Są też spacery treningowe gdzie za "zawąchanie" jest karcona, np gdy jest komenda "do mnie " a ona staje mi w połowe. Jamnik na dodatek ma pana zazwyczaj pod ogonkiem i treba sie nieźle napracowac żeby z jamnika było coś fajnego. Ale da się. Poza tym jeszcze jedna rzecz, psy zazwyczaj bardziej się interesują zapachami niż suki, to normalne. :)[/quote] Jak narazie idzie niezle w robieniu z psa "czegos fajnego" procz kilku problemow :) Wachanie juz jest obcykane- dawac wachac, ale jak sie zatrzymuje przy komendzie to karcic. Co do zazdrosci: Tak jak pisalem gdy tylko bierze sie jego zabawke to odrazu sie do niej rwie i probuje zabrac. Jak sie np ojciec przytula do matki to szczeka na niego i probuje go zepchnac... nosem ;)
  7. [quote name='Madzia_19']Lucky by się najchętniej bawił 24h :) Jak ja nie mam już sił bawić się z moim psiakiem to daję mu piłeczkę i wtedy biega z nią po całym domu i już go nic innego nie obchodzi ;)[/quote] Oj ten tez moglby sie bawic nonstop. Akurat za pilką nie przepada, ale tarmoszenie misia- bardzo chetnie ;) [quote]Może ma po prostu taki "ognisty" temperament ;)[/quote] Oj ma :) Ale boje sie, ze ktorys pies sie na niego zdenerwuje i moze byc niemilo. Po za tym wlasciciele psow nie patrza na mnie przychylnym okiem po takich napasciach na ich pupili :/ [quote]oj było... standardowo jesteśmy co 1,5 miesiąca w klinice... Jak na razie nosi kaganiec, bo straszny z niego śmieciasz. Twój psiak ma dopiero 10 miesięcy dlatego prościej Ci będzie go oduczyć tych zachowań ;) Spróbuj ćwiczyć z nim w domu robiąc zamianę. Czyli "oddajesz mi to co masz w pysku, a dostajesz coś lepszego". Wtedy kiedy psiak coś znajdzie, aTy mu powiesz np. "oddaj" to natchmiast wyrzuci to z pyska licząc na atrakcyjną nagrodę ;)[/quote] Hmmm... a czy to nie bedzie pozniej tak, że bedzie specjalnie wyszukiwal jakis smieci, zebym mu zabral i dal nagrode? [quote] Nie znam psa, który tak nie robi :smile: więc się nie przejmuj ;-)[/quote] Przejmować? Raczej nie, poprostu jest to dosyc dziwne zachowanie :) [quote]Na szwedzkich szkoleniach mówią, że z wąchaniem jest jak z czytaniem gazety. Człowiek nie czyta jednej strony caly dzień. Pies powinien więc chwilę powąchać i iść dalej tak , jakby przekładał strony gazety ;-) Mnie osobiście długie wąchanie jednego miejsca nie przeszkadza, bo mnie się w końcu nie spieszy. A jak to mówią: czas spędzony z Twoim psem to najpiękniejsze chwile w życiu :smile:. więc spędzaj z nim duuuużo czasu, a jak coś wącha to zamiast szarpać za smycz, ciągnąć i się niepotrzebnie denerwować po prostu się uśmiechnij. W końcu pies większość świata poznaje przez zapach ;-)[/quote] No to bedzie trzeba dawac mu wachac. Mi to tak bardzo nie przeszkadzalo, gorzej z ojcem. Po kazdym spacerze bylo "nie ide wiecej z tym glupim psem", ale magia psa i tak robila swoje i za godzine "chodz na spacerek" ;) Dziekuje za wszystkie rady :) Jeszcze prosze tylko o pomoc w tej zazdrosci i atakowaniu psow, bo to jest najgorsze :/
  8. [quote name='Klaudia:-)']1 ignoroujcie psa,izolujcie go w innym pomieszczeniu,jeśli się do niego nawet tylko odzezwiecie to już osiągnął swój cel i dalej wyje po chwili[/quote] Bedziemy robic tak jak mowisz. Zazwyczaj jak plakal to cos do niego mowilismy . Moze jak bedziemy go olewac to przestanie plakac [quote name='Madzia_19'] może czuje się samotny. Samo przebywanie z psem w jednym pomieszczeniu to za mało [/quote] Nawet jesli czuje sie samotny, to przeciez nie mozna bawic sie z psem 24h. Staram sie bawic z nim jak najwiecej. [quote name='Madzia_19']Ja myślę, że to nie zazdrość. Jak trzymasz w ręku zabawkę to psiak myśli, że chcesz się z nim bawić. Spróbuj częściej się z nim bawić, przeciągć ręcznik czy sznurek. Może piesek ma za mało ruchu. A ta zazdrość to tylko chęć "włączenia się do zabawy" [/quote] Przeciaganie to jego ulubiona zabawa i bawimy sie z nim w to dosyc czesto. Calkiem mozliwe, ze mysli, ze to zabawa. Zazwyczaj merda przy tym ogonem. Hmm... czy ma za malo ruchu to ciezko stwierdzic. Nie wychodzimy z nim na dlugie spacery, ale czeste i po trochu (6-7 razy po 15-20 minut). [quote name='Madzia_19']Może jest po prostu nie wybiegany i dlatego tak szaleje. Musi gdzieś wyładować swoją energię, jamniki są często nadpobudliwe i uwielbiają ruch. Już to pisałam, ale może poświęcasz mu zbyt mało uwagi, dlatego wybiera inne psy zamiast zabaw z Tobą [/quote] Tak jak pisalem na dworzu jest dosyc czesto i wtedy sobie biega. Po domu tez troch szaleje, ale niezbyt dlugo. Prawie codziennie bawi sie z jednym lub dwoma psami plus oczywiscie znami. [quote name='Madzia_19'] Mój tak robi do dziś, a ma 1,5 roku [/quote] I nic mu po takich "smakolykach" nie bylo? Boje sie ze jak kosc bedzie jakas nieswieza to moze sie zatruc :/ Pozdrawiam P.S. Dopisalem jeszcze 2 problemy w pierwszym poscie ;)
  9. Witam! 1. Płakanie- najpierw cicho skomle, potem coraz glosniej i czesciej. Jak tylko mu cos nie pasuje to ryczy! Czasami nawet nie wiem czemu to robi, poprostu usiądzie obok mnie i płacze. Działa na niego "cicho!" ale tylko przez chwile, potem znowu zaczyna sie wszystko od nowa. Jak go od tego odzwyczaic? 2. Zazdrość- jest zazdrosny, aż do przesady. Wystarczy wziąć do reki jego zabawke i odrazu leci żeby ją zabrać. Nawet jak bawi sie inna to i tak przyjdzie, zabierze i pojdzie. Gdy trzyma sie zabawke tak, że nie może jej sięgnąć to najpierw skamle, a potem zaczyna szczekać. Jak ustanie sie na jego legowisku to bedzie ciągnął i kombinował oby tylko zabrać je z pod czyiś stóp. A teraz bedzie hit: jest zazdrosny nawet o moją mame. Jak tylko ktoś się przytuli do niej to odrazu rzuca sie i szczeka. Jest to dosyć uciążliwe, szczególnie dla ojca ;) Jak go od tego odzwyczaic? 3. Zabawy z innymi psami-własciwie to nie wiem czy mozna to nazwać zabawą. Najczęsciej jest to skakanie i przewracanie. Ma kilku "kumpli" z ktorymi tak się bawi, ale czesto gdy ide z nim na spacerze spotka nowego psa i odrazu na niego skacze. Wiadomo, że nie wszystkie psy lubią sie tak bawić i probują go atakowac :/. Jak go od tego odzwyczaic? 4. Jedzenie na spacerach-z kupami juz sobie jakos poradzilem, ale kości itp. nadal wcina. 5. Kopanie- czesto moj jamnior bierze poslanie lub zabawke szmaciana i zaczyna w niej... kopac :|. W poslaniu to rozumiem, bo tarmosi, tarmosi, uklada sie i spi, ale w zabawce? 6. Uwielbia zapachy- jak poczuje cos na dworzu to potrafi przez 5 minut stac nad tym i wachac. Staramy sie go odciagac od tego ale jak to jamnior-uparty jak cholera- zapiera sie i trzeba go ciagnac przez jakis czas, potem odpuszcza. Z góry dziękuje za pomoc! Jak cos jest nie jasne to postaram sie opisać to dokladniej :)
  10. job_mi

    Jamnik vs golden

    Tak bardzo powaznie to jeszcze nigdy nie ucierpial. Jedyne powazniejsze obrazenia to wypadniecie kła mleczaka i lekkie przyduszenie jak go goldenka zlapala za szyje. Postaramy robic tak jak mowisz, mam nadzieje ze sie wreszcie uspokoją.
  11. job_mi

    Jamnik vs golden

    Mozna prosic cos wiecej o tym klikerowym kontakcie wzrokowym. Nigdy nie cwiczylismy z klikerem i jestem nie w temacie ;) Na spacerze zaczepiali sie ale mniej, raczej byla to zabawa w berka. Dopiero po jakims czasie goldence sie znudzilo, zaczynala mocniej atakować i zgadnijcie komu sie obrywalo ;)
  12. job_mi

    Jamnik vs golden

    Moze tak, moze nie. Niestety to jest loteria :/ Jak ktos ma jakies porady jak go zaczac uspokajac teraz to bardzo prosze ;) Z tym spacerem tez jeszcze poprobujemy
  13. job_mi

    Jamnik vs golden

    Bylismy raz na godzinnym spacerze, wybiegaly sie, podgryzywaly. Jak przyszlismy do domu to goldenka chciala odpocząć, jamnik ją zaczepial i znowu mu sie obrywalo... Daj Boże zeby ich relacje sie poprawily jak najszybciej :)
  14. job_mi

    Jamnik vs golden

    Jak goldenka wchodzi do domu to pierwsze co to atak :) Ale na poczatku zabawa jest fajna, biegaja sobie, skacza na siebie. Potem jest druga faza przewracanie i podgryzywanie. Goldenka chyba nie panuje nad swoja sila bo co i raz jamnik zapiszczy z bólu. Trzecia faza jest wtedy gdy goldence sie znudzi i zaczyna byc grozna. Specjalnie gryzie mocniej i zaczyna warczec na jamniora, a ten dalej mysli ze to zabawa i caly czas zaczyna do niej :/ Jak wezmie sie go na rece/kolana to goldenka odchodzi i go olewa, dopiero po dluzszej przerwie znowu go zaczepia. Jamnior caly czas piszczy i skamle zeby go puscic, bo chce sie bawic.
  15. Mam problem z wojnami miedzy moim jamnikiem (pies, 7 miesiecy) a goldenem (suka, 6 miesiecy) brata. Brat od czasu do czasu przyjezdza do nas z goldenem bo nie ma co z nim zrobic i zaczyna sie psia wojna. Na poczatku dawalismy im wolna reke. Myslelismy ze to zabawa i ustalanie hierarchi. Teraz gdy goldenka jest wieksza od jamnika zaczyna robic sie niebezpiecznie, noi niestety jamnik zawsze obrywa :/ Pomimo ciaglych batów jamnik caly czas ciagnie do zabawy. Gdy sie go wezmie na kolana, rwie do suczki, a ona go raczej olewa. Obawiam sie ze im goldenka bedzie wieksza tym bedzie gorzej dla jamnika :/ Co zrobic zeby tak nie wariowaly ze soba i jamnik do niej nie zaczynal? Probowalismy juz sadzac je w odleglosci 2metrow od siebie, trzymajac je na smyczy i blokowac im dostep do siebie, jednak to nie pomaga :/
×
×
  • Create New...