Jump to content
Dogomania

Gandi

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gandi

  1. A wystarczyło nie rozpowszechniać fałszywych informacji i błędnych domysłów Jeśli była Pani ciekawa co u nas słychać wystarczyło zapytać Czasem warto oprócz pracy nad psem (szkolenia, socjalizacja itp.) popracować troszeczkę nad sobą Uniknęło by się takich niemiłych sytuacji Czuję się dotknięta bo z dużym entuzjazmem umówiliśmy się z panią i z pani suczką na spotkanie - skończyło się tak jak się skończyło a pani na dodatek wypisuje takie brednie Krzywdzi pani co najmniej trzy osoby: Hodowcę - bo nie zasługuje na taką opinię, mnie jako właściciela i Gandalfa - bo to na prawdę uroczy psiak. Zdecydowaliśmy się na psa takiej rasy po dogłębnym przestudiowaniu jej cech. Czerpiemy prawdziwą radość z jego posiadania Nie nastawialiśmy się ani na czerpanie korzyści materialnych z jego rozmnażania ani na realizcję ambicji uczynienia z niego Championa. Tak jak wspomniałam wcześniej mam troje dzieci i troszkę inne priorytety życiowe. Ale skoro jesteśmy już na tym wątku chcę napisać kilka słów na temat hodowli Las Kornas. Tak jak wspomniałam całą rodziną świadomie wybraliśmy rasę. Wybór hodowli był dość przypadkowy - wybraliśmy najbliższą;) I mieliśmy dużo szczęścia! Pies jest bardzo ładny, zrównoważony, przyjacielski, otwarty. Jest jeszcze młody (nie ma skończonego roku) więc jest jeszcze dość niesforny. Uwielbia zabawy z dziećmi i innymi psami. Po odebraniu psa z hodowli właściwie od razu nauczony był czystości. Świetnie wszedł w nowe środowisko. Każdy mój kontakt z hodowlą: zapytanie odnośnie wychowania, rozwoju, zachowań nie pozostają bez odpowiedzi. Hodowca organizuje spotkania swoich wychowanków w których chętnie bierzemy udział. Wywołuje to spore zainteresowanie spacerujących - taka pokaźna wataha białych psów robi wrażenie!!! Jesteśmy bardzo zadowoleni ze swojego wyboru (chociaż przypadkowego;) )Mieliśmy dużo szczęścia. Pozdrawiam całą rodzinę Państwa Kornak i ich białych pupili!
  2. [quote name='Kocurkotka']Miałam od nich kupić szczeniaka :D ale mam kontakt ze szczeniakiem z tego miotu co ja chciałam - i wydawał się strasznie agresywny - nie wiem czy to kwestia wychowania czy cu :p Ale był przepiękny Na wystawach można ich często spotkać ;) na śląsku Po kilku rozmowach telefonicznych i na żywo, aż świeci miłością bo białasków :) profesjonalne ale rodzinne podejście[/QUOTE] Witam wszystkich na forum Powyższa informacja dotyczy mojego psa więc czuję się wywołana do odpowiedzi aby sprostować kilka faktów. ad 1. Byliśmy jeden raz na wystawie więc raczej do tej pory nie można nas było czesto spotykać na wystawach. ad 2. Mieliście kupić szczeniaka w Las Kornas ale wycofaliście się z transakcji gdyż w innej hodowli zaproponowano wam niższą cenę. Umówiliśmy się jeden raz na spotkanie i mieliście już o 6 miesięcy straszą sukę. Więc to chyba nie zachowanie Gandalfa spowodowało że zrezygnowaliście z tej hodowli. ad 3. Gandalf jest rzeczywiście przepiękny - mam nadzieję że to nie z tego powodu jest pani tak niesprawiedliwa. Wspominała Pani na spotkaniu że chce założyć hodowlę - takimi nieuczciwymi opiniami prosze nie deklasować konkurencji. To nie jest w porządku. ad 4. "mieszkamy niedaleko zaledwie z 4 km i pierwsze spotkanie to strasznie niegrzeczny był gryzący mnie i właścicieli" Spotkaliśmy się jeden raz... i ostatni. Pani bez pytania podeszła do niego i bezpardonowo zaczęła go ściskać aż do bólu. Byłam dość oszołominoa tą sytuacją. Pani wzięła smycz i stwierdziła że chce go poprowadzić. Gandalf był wystraszony zaczął się wyrywać. Obwinęła go Pani całego smyczą i zacisnęła tak że zaczął piszczeć niemiłosiernie i nie byliśmy w stanie nawet przy pomocy pani męża wyzwolić go z tego zacisku. To było traumatyczne spotkanie. Nasze pierwsze i ostatnie. Pani wypowiedź jest tym bardziej niesprawiedliwa że to pani suka oszczekiwała Gandalfa! Byłam wtedy jeszcze niedoświadczoną właścicielką młodego szczenięcia i nie bardzo wiedziałam jak reagować na pani natarczywe zachowanie. Dziś postąpiłabym inaczej i ucięłabym je zaraz po pierwszej próbie 'agresji' wobec Gandalfa. Bo jeśli można mówic o jakiejkolwiek agresji to właśnie z Pani strony!!! Chciałabym tutaj przestrzec przed tego rodzaju 'ekspertami' w hodowli psów. Którzy sami nie mając pojęcia o wychowaniu próbują eksperymentować na cudzych czworonogach. Spotkaliśmy się w nadzei na miłą zabawę a pani tylko skrzywdziła Gandalfa i w dodatku opisuje go Pani jako agresywne szczenię. Wprost wierzyć się nie chce. Włos mi się jerzy na głowie gdy pomyślę że może chcieć Pani zrealizować swój zamiar i założyć hodowlę psów. Gandalf to kochany psiak. Maskotka całej okolicy. Kocha z wzajemnością inne zwierzęta i dzieci - wychowuje się w rodzinie z trójką dzieci i kotem. Prosze następnym razem przemyśleć swoje zachowanie i wypowiedzi. Internet to nie miejsce gdzie można publikować kłamstwa i oszczerstwa bezkarnie. Mam nadzieję że spotkamy się jeszcze na wystawie - czy będzie pani miała odwagę spojrzeć nam w oczy? I tylko mam nadzieję że Gandalf zapomniał już o Pani...
×
×
  • Create New...