Świt skaleczył sobie łapę. Robiliśmy opatrunki, zawijaliśmy. Przed niedzielnym spacerem zrobiliśmy mniejszy, lżejszy żeby za bardzo nie przeszkadzał w tym krótkim bieganiu i niestety... za nisko.
Piąty palec odgniótł się na łapce. [IMG]http://www.ogarkowo.pl/images/smilies/icon_e_sad.gif[/IMG] Miejsce jest jasno różowe, z małą ilością sierściucha. Drażni Świta bardzo i marzy tylko o tym by je wylizać.
Zakładamy skarpetkę, zawijamy. Sypię Dermatol, by wysuszyło, ale... nie wiem czy dobrze. Stąd moje pytanie - czym to smarować, jakimiś maściami (przychodzą mi na myśl tylko przeciwodleżynowe). Zawijać i pewnie nie pozwalać lizać by jeszcze bardziej nie rozwalił?
Proszę o radę, bo nie wiem za bardzo co z tym fantem zrobić, a chciałabym ominąć weterynarza jeśli to tylko możliwe. Świt zepsuł łapę, a my "dopsuliśmy". [IMG]http://www.ogarkowo.pl/images/smilies/icon_e_sad.gif[/IMG]
Znalazłam taki temat, ale nie jestem pewna czy jest podobny...?
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f985/lapy-co-robic-12381/[/URL]