Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. Wiecie co ... no rury zatkane ... to tak , ten dom był stawiany w czasach ciężkich , więc rury są jakie są ;) teraz wiem , że nie używa się do pupci chusteczek nawilżających zamiast papieru ... a już na pewno nie używa się nawilżanego papieru który sprzedają w rossmanie .... i do tego nie wali się 3 flaszek kreta rury są odetkane , a nóż już będzie ok ... komputer , no cóż ... zdarza się dla mnie to nie tragedia , bo już od nowa jest poskładany do kupy .. no muszę go tylko podłaczyć spalony livebox , mam nowy router .... zatrzaśnięte kluczyki , na szczęście wujcio R ma zapasowe to są tylko rzeczy , które no szlag trafia jak szwankują , to da się odkupić , naprawić wymienić Rekin , to że żyje to jest szczęście , bo tak że jest bez macicy , to serio mnie nie przeszkadza ... i tak miała być sterylizowana w lipcu .. bo trochę się mi w życiu pozmieniało ..... a o tym kiedy tam indziej Babcia , kurde pewno źle zabrzmi ... smutno , przykro , tylko babcia miała 96 lat , od 8 lat miała niemca więc nas nie znała i nie było z nią kontaktu .... taka kolej rzeczy , człowiek się rodzi i umiera .... przykro , bo jako dzieciak to miałam z babcią dobry układ .... kaska , prezenty i byłam ukochana wnusia .. inne wnuczki dostawały jabłka ja pomarańcze .... inne 10 zł ja 100 ;) taka trochę inna sprawiedliwość. Jak dorosłam , to tak z rodziną ja nie żyję w zgodzie , bo mamy bardzo inne patrzenie na świat ;) Taka moja wada od dziecka , że po ludziach nie umiem płakać ... po prostu tu taka jakaś genetyczna przypadłość. Jedni to zrozumieją inni nie. Nie płakam zatem mówię uczciwie ... może to też to , że ta śmierć była przewidziana ... bo babcia swoje lata miała , ale plus taki że nie chorowała ciężko ... w zasadzie po prostu umarła bo skończył się jej czas na tym świecie. Do końca była żywotna , w swoim świecie .... tak mi się Egon z babcia trochę kojarzy ... też swój świat. Dzięki babci umiem robić na drutach , szydełku , wyszywać , cerować .... jako gówniara spędzałam u niej każdy weekend. Podróżowałam sama na pragę warszawską ... z psem , papugami i chomikiem. Tramwajem zapylałam linii 4 ... pierwszy raz sama jako 6 latka .... bo ja od dziecka jestem bardzo dziewcze samodzielne .... Nie było komórek , netu .... kurde nie było telefonów żadnych i żyje :) Jak ktoś jest z wawy to wie , a jak był w zoo warszawskim , to moja babcia miała zoo przed oknami ;) to co powyżej napisałam , na to jest wytłumaczenie .... albo można kupić za kasę nie umiem ogarnąć śmierci Hani i to mnie zabija ... no jestem wariat , ale ja drążę tak długo aż znajdę każdą odpowiedź .... tu sama pisałam , że atak serca , to jest coś co się dzieje i jest normalne. Tylko mnie taka odpowiedź nie satysfakcjonuje .... zapewnienia mnie przez 20 wetów i setki ludzi , że nie było na to wpływu ... jakoś mnie nie uspakajają ... Nie umiem sobie z tym poradzić , bo żeby w sekcji wyszła jakaś wada , choroba , cokolwiek mnie nie chodzi żeby szukać winnych czy się usprawiedliwiać ... tylko by znać odpowiedź w stosunku do innych psów nie popadam w paranoje , żyły jak żyją , śmigają w upał czy deszcz i burzę ale jest beznadziejnie w tym temacie
  2. piątek mamy nie ? mam zalaną chatę , bo wyskoczył wąż odpływowy od pralki ... nie wiem jak właśnie dostałam info , że zmarła moja babcia ..........
  3. może i czerwiec faktycznie ma to do siebie , że jakiś felerny ... serio serio , ten dał mi w kość ... bo wylałam potoki łez ... w dniu kiedy odeszła Hania ... był piątek ... zapchane rury , przepychane w ostatni piątek , zapchane rury , powódź w domu , odtykanie .... godzinę po tym dostaje tel od znajomej że jej stafficzka nagle odeszła znałam tą sunię .... nie była naszą rodziną , była w wieku Rekina ... zdrowa , silna .... serce nie wytrzymało ale to nie koniec ... zapchane rury , nie był to piątek ... ale umarł na atak serce , foks moich znajomych zacznę się bać jak jeszcze raz kanalizacja stanie dęba i mówię to z ręką na sercu
  4. no z tego co wiem , to ostatnia burza pozamiatała w całym lesie telefony , routery i komputery ale powiem Wam , że takiego grzmotnięcia i pioruna to nigdy nie widziałam. Walnęło blisko mego domu .... idealnie w centralę tel. Wyobraźcie sobie jaka to była siła , że pozamiatało tyle .... ja miałam w domu korki wyłączone .. bo tak robię w czasie burzy by nie stracić sprzętów elektrycznych. Tylko wyłączenie korków jak się dowiedziałam , niewiele daje .... trzeba wyłączać wtyczki z kontaktów. Ale to nie przez prąd awaria i straty , tylko przez gniazdko telefoniczne. Taka ciekawostka. Dziwne że telefon mi ocalał. Jak oberwała centrala , to prąd w niej który wlazł odwiedził wszystkich mieszkańców lasu posiadających net i telefon. Już nie chce mi się pisać o tepesa , że okazuje się , że ja nie mam od nich internetu :) a szło o wymianę sprzętu , bo w takich sytuacjach to ich wina i oni mają obowiązek dać nowy router ... Mają taki burdel , że sami nie wiedzą co mają z kim mają i jak mają .... i żeby mieć net to zamiast się z nimi procesować , pojechałam do euro kupiłam ruter za 170 zł i spokój. Bo żeby dostać nowy router z tepe , to wg nich miała bym podpisać umowę i zapłacić za jakąś dzierżawę czegoś za okres 3 lat. Dodam że ja płacę 10 zł miesięcznie już za tą dzierżawę :) U Rekina plus taki , że wykryte zostało w pierwszym stadium ... dopiero zaczynało się ropomacicze. Tak mi się w weekend nie widziała , bo nie że zachowywała się inaczej niz zwykle. Przeciwnie była normalna , wesoła i zabawna , jadła , bawiła się . Tylko jej ciało wyglądało jakby się do porodu zbierało. I psy ją po dupie wąchały zbyt często. W lato ryzyko jest większe i niebezpieczeństwo .. bo ropo rozwija się w ciepłe dni 100 razy szybciej niż jak jest chłodno. Już jest wsio ok , zabieg zniosła wybitnie , cała lecznica kocha Rekina ... i skończą się cieczki 4 razy w roku. Pisałam , że jak teraz nie zajdzie w ciążę , to tak się u niej skończy ? Nooo ... pisałam :grins:
  5. Powiem Wam , że niech się ten miesiąc kończy w diabła , bo zwariuje , oszaleje i co tam tylko ... już pomijam , że kolejny raz walka z kanalizacją w domu była , pomijam że zatrzasnęłam kluczyki w aucie ... w aucie został plecak , dokumenty , kluczyki , pieniądze pomijam że 2 dni temu , była taka burza , że poszedł mi z dymem nowy komputer , do tego livebox to są rzeczy materialne , odkupi się , komp odpaliłam stary , kupiłam nowy router .... nawet działa .. rury chyba odetkane , auto udało się otworzyć .. do tego doszło ropomacicze u Rekina ..... na szczęście już jest po sterylce , wszystko jest ok mówię czerwiec dał mi w kość ..... jest mnie jakieś 7 kg mniej na świecie i mam setkę siwych włosów oczywiście działo się dużo więcej do tego i nie ma dnia bym nie miała zapaści , zawału czy czego tam ..
  6. Niestety nie posiadam nowych zdjęć , bo się nie da robić zdjęć. Komary żrą nas żywcem :( kupiłam milion preparatów , na wszystko się uodporniły. Muchy , kleszcze , bąki i osy wyginęły ... a komarów jest coraz więcej Hela bałwanek z przed tygodnia [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/8652_676651775694537_1669590830_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/1012129_676609459032102_797514607_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/988498_676649272361454_1638993261_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/1017348_676615399031508_225436659_n.jpg[/IMG] i obecnie szczerbaty Władek [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/969707_676609322365449_1323468127_n.jpg[/IMG]
  7. żyje , no a co mam robić ? sadzę truskawki i zbieram milion ... tak to nic szczególnego się nie dzieje ... z dobrych nowin , to moja sigma ożyła .... nano lutownica z sokolim wzrokiem , dwa tranzystorki i cyka prawie jak nówka. a tak to co ... komary gryzą jak wściekłe i mamy tropiki ... ale to każdy ma , więc nie ma sie czym chwalić Rekin i junior Rekin Gafa [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/954879_676604692365912_1026160671_n.jpg[/IMG] Władek i Hela [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1002737_676605479032500_933934807_n.jpg[/IMG] takich dwóch jak ich trzech nie ma ani jednego [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/1010299_676611782365203_39602759_n.jpg[/IMG] Lalka i Fuks [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/988350_676615269031521_780878209_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/970564_676621059030942_898323193_n.jpg[/IMG]
  8. Remont , to moje drugie imię ;) Windows 8 wyłącza się , no właśnie nie wiem , bo ja mam taki guziczek na klawiaturze on/off i tego używam od lat. Zawsze nabywam klawiatury z takimi bajerkami. Wygodnie i szybkie i nie trzeba klikać 100 razy. Z takiej zawiłej elektroniki , to muszę korzystać z pomocy znajomego i zaraz chyba się wybiorę przed pracą do niego ... z połamaną sigmą. Niestety uszkodzona została płytka , a ja nie mam takich zdolności i sprzętu by to polutować ... może się uda naprawić ? a jak nie , to spłaciłam aparat , to trzeba będzie podjąć męską decyzje , o wzięciu nowego szkiełka na raty. Jeśli idzie o Hanię , nigdy nie miała fioletowego jęzora , nigdy nie było oznak że może być coś nie tak. Najtrudniej jest nadal gdy się bawimy , bo tak łysy i pusto i z drużyny nr 2 , Hania najfajniej oddawała piłkę i frisbee .. tak jak Terrierek między stopy ;) Egon się zacina , a Emila to Emila ... No i jak lata Egon , to niestety maluchy muszą być zamknięte , przy niej jest za dużo niebezpieczeństwo , że coś im zrobi ... a nie że ugryzie , tylko zdepcze , zagniecie , połamie i rozmaże. I Emila nie ma z kim latać za frisbee , z Klamką jest zbyt tak ofensywnie. Niestety Klamka taka jest inna nie będzie i nie da się jej wbić do łba , że są inni na tym świecie i należy uważać. Hania i Terrierek pięknie przyuczały maluchy do gier i zabaw. A pisałam Wam już pewno napiszę któryś raz .. one się tak fajnie dogadały i absolutnie żyły bezkonfliktowo i tak się cieszyłam , że będą siostry kożelanki przyjaciółki. Terrierek tęskni , pakuje się do Hani klatki ze swoim misiem i leży tak smutno patrząc. Ona to właśnie taka jest rodzinna i muszą być wszyscy w komplecie i sprawdza kto gdzie leży , czy wsie są. Nawet w piłeczkę jak idziemy grać , to nie ma opcji by grać bez mamusi i tatusia ... Pisałam i będę się powtarzać setki razy. Terrierek to ma taki wyjątkowo unikatowe usposobienie. Każdy jest jej potrzebny , każdy w domu jest dla niej od czegoś , każdy musi być i ona sprawdza to. Dla mnie jest jak kula u nogi bo nawet jak biorę prysznic , to musi być ze mną w łazience ... Jej system komunikacji do tego jest wybitnie rozbrajający i śmieszny. Hania zupełne jej przeciwieństwo - samodzielna za dziesięciu. Tak serio to tylko Klementyna nie widzi różnicy ... bo nawet Roger , jak leci Emila z Klamka , to rozgląda się gdzie jest brakujący element ...
  9. Prąd to ja rozumiem w mojej okolicy , bo jak jest burza to w sumie dobrze że wyłączają. Taniej kosztuje ;) Tu już nie o prąd idzie , a o urządzenia. W zeszłym roku płakałam że są komary .... to ja Wam powiem , że w zeszłym roku to przy tym co jest teraz , to nie było ani sztuki. Nie da się wyjść i stać w miejscu , są ich miliony , roje , co gorsza nie reagują na żadne opryski , opaski , preparaty ... są odporne na wsio. Rok temu to coś zaczarowali , bo pamiętam że w niedzielę latały żółte helikoptery , a od poniedziałku nawet mucha nie latała. Komar to raz na tydzień się pojawił. Oby w tym roku coś z tym zrobili , bo tu się żyć nie da.
  10. No mam po tatusiu , bo tak mnie chował na chłopaka ;) Pierwszy mój własny komputer. Owszem dostałam wypaśny , wymarzony , wyśniony .... prawdziwy pecet tylko dla mnie. W częściach , tata mi dał paczki i powiedział , że jak sobie złożę , to będę mieć Ooooooo No i siedziałam , składałam , a pojęcia o tym nie miałam ;) Działał. Jejku jak ja się nieraz wściekałam , że nie mogę mieć jak inne dzieci nic normalnie , tylko zagadki i zrób to sam. No w końcu przyszedł taki dzień w moim życiu , że jestem wdzięczna ojcu za to że mnie nauczył pokonywać technikę ;) Obsługi śrubokrętów , kluczy , wiertarek , oscyloskopów czy innych lutownic. Mój tata z zamiłowania był elektronikiem i miał jeszcze kilka różnych pasji . Które we mnie wklejał jak była potrzeba. Nigdy w życiu nie wiedziałam co to jest serwis naprawczy czegokolwiek. Bo albo naprawiał mi to ojciec , zapłatą było to , że musiałam w tym uczestniczyć. No ale przyszedł dzień , że nie musiałam się prosić o naprawę , bo sobie umiałam i umiem sama poradzić ;) Ale mając tam naście lat i wiedzę , to oczywiście zadzierałam do ojca nos , że teraz już mi on nie potrzebny HA , bo se sama zrobie. Jaki człowiek był głupi i nadęty jak był młodszy. Jedno mi powtarzał , że życie uczy pokory .. no teraz od kilku lat , to się z tym zgadzam. Czasami to tak mam dość tego , że umim to i owo. Bo odkąd tata nie żyje , to w mamy domu ja przejęłam serwis ... I muszę być od pękniętych rurek , pralek ... no jedynie trochę zabawa z prądem mnie onieśmiela , bo kiedyś oberwałam od kontaktu. Za późno się dowiedziałam , że bez bólu można dotykać jeden drucik .. dwa dostarczają dużo wrażeń. Chwilami to mam wrażenie , że od jakiegoś roku z kawałkiem , to jakaś wodna klątwa nade mną wisi ;) No nie ma miesiąca , by coś z wodą się nie działo. Albo to zamarza , albo zalewa ... albo gdzieś nie dochodzi , przecieka , wylewa się ... Przynajmniej umim też już przepychać rury i nawet nabyłam sobie stosowne urządzenie zwane sprężyną ....
  11. Proszę , by nikt nie popadał w paranoje. Stres człowieka też działa stresująco na psy. Stres na człowieka jest zgubny. Mi też jest ciężko i też sprawdzam i latam i jak wołam którego i natychmiast nie słyszę ruchu to lecę sprawdzać. No tak działają takie wydarzenia. Tylko kurde , mnie zaczyna w dołku kuć ... Już żeby mózg całkowicie zająć czymś innym , to walczę z kompem od kilku dni. Testuje windowsa 8 i mi się zaczyna podobać. Ale co mi ciśnienie podniosło , to moje .... bo instalka świeża , a komp muł jak cholera .. wsio stawało , nic nie działało. Myślałam że mnie skręci ze złości , dodam że kompek mam nowy. Naciągnęłam mamusie na dzień dziecka ;) Ale żeby nie było ja kupiłam mamie nową pralkę.Też jestem dobre dziecko. No i walczę i złoszczę się i wściekam , instaluje , testuje. Odkryłam w końcu ki piorun wodę mąci ... dysk twardy wymyślił sobie , że będzie sobie blokował z ukrycia. Co gorsza w testach pracował idealnie wydajnie. Z systemem się pokłócił i takie buty wyszły. Mam nadzieje , że mogę to już teraz poskładać do kupy i poskręcać ... aż mi się nie chce , bo wsio leży na podłodze .. obudowa kompa jest pusta ... bo przekładałam dokładałam.
  12. zamknięty w klatce będzie przeżywał stres , że nie może biegać , skakać i to też jest powód do ekscytacji. Tu jest problem. Hania nie odeszła w czasie skoku po piłkę ... smutno mi nadal , ciężko mimo wsio to nadal przyjąć do wiadomości
  13. Miała badane serce , rok temu. Tak jak i stawy , tchawicę , krew i wsio ... zawsze to badam psom , gdy jest taka okazja , gdy są w premedykacji. Z mojej bandy tylko Terrierek jeszcze nie miała , bo nie było okazji. Jeszcze sobie dupy nie poobijała. Hania była okazem zdrowia. Z tego co mówił mi wet , to nie jest mało powszechne zjawisko. Psy pobudliwe , energiczne , często odchodzą dokładnie z takiej przyczyny i nie można się przed tym ustrzec. Impuls , stres , zabawa , bieganie i chwila moment psa nie ma. Osobisty pies doktora odszedł dokładnie w ten sam sposób., przetaczał mi jeszcze mnóstwo takich przypadków. Straszne bo to wsio były psy młode. Ja się przy Kano zadrżałam , bo u dobków występuje co innego , czyli kardiomiopatia i też na to nie ma ani badania ani lekarstwa. Bo serce jest zdrowe nie ma oznak , a nagle wypełnia się krwią i po psie. Sekcja jak pisałam , nie wykazała żadnych wad rozwojowych , żadnych oznak chorobowych. Jak będę mieć wypis ,to wstawię. Mam tylko diagnozę przez telefon. Pojadę nie wiem czy w tym tygodniu czy w następnym do lecznicy się rozliczyć , to odbiorę ten wypis. Uczciwie mówię , że jeszcze muszę kilka dni odtajeć by nawet tam pojechać. Zresztą sam lekarz mi powiedział , że mam się nie spieszyć , że jak będę gotowa. Niestety to lecznicy mam jakieś 60km przez całą wawę , muszę się troszkę jeszcze wzmocnić. To że młode osoby trzydziestoparo letnie umierają na zawał , to wiem. Doświadczyłam już tego kilka razy , wśród znajomych. Całkiem niedawno , odszedł chłopak 38 lat .. zawał. Kilka tygodni później odeszła jego żona , była w moim wieku. Osierocili troje dzieci. Ludzie młodzi , zdrowi , pełni energii. Mój tata też miał 3 zawały , pierwszy ot tak nagle - na moich oczach , nigdy nie chorował , czuł się idealnie. Zawał dopiero spowodował mocne zmiany w taty organizmie i choroby. ale z ręką na sercu mówię , że nigdy bym nie wpadła na to , że tak może bez żadnych oznak odejść pies. Że może nagle mieć fachowo nazywaną - ostrą niewydolność krążenia czy jakoś tak. czy się boję ? uczciwie mówię , że miałam chwile paranoi wczoraj , dlatego zadzwoniłam jeszcze do weta zapytać .. co można zrobić jak zbadać. nic się nie da zbadać , nic się nie da przewidzieć .... mamy żyć tak samo jak żyliśmy. Nie ma gwarancji , że się nie zdarzy , ale nie ma gwarancji że się zdarzy .... Jedyne co , to gdybym była w domu , to być może udało by się ją odratować ... ale niestety mnie w domu nie było. Nie wyrzucam sobie , bo nie mam ku temu podstawy ( tak wg rozsądku) Niestety po zawale , życie pacjenta musi bardzo mocno się zmienić , uspokoić .. Tak jak pisałam , zawsze z okazji poobijanych dup , badamy wsio psom. Mój wet już ma taki zwyczaj. Czy będę teraz jeszcze badać , nie wiem , sama się zastanawiam. Sam wet mówił , że nic to nie da. Hania była najbardziej impulsywnym psem w moim domu. Co często pisałam. Cecha w sumie bardzo sympatyczna , niestety to ją zabiło. Czy chronić się przed takim charakterem. Nie. Z prostej przyczyny , nic nie da się przewidzieć na wyrost. Dlatego nie popadajcie w paranoje , bo to nic nie da. Stres zabija ... dużo młodych ludzi umiera nie przez choroby , tylko pęd w życiu. Cholerą , chyba teraz to muszę zacząć o siebie się serio bać.
  14. a co najciekawsze , ona nie była w tym dniu wybiegana , była niedobiegana. Jak pisałam , w tym dniu było zamieszanie i miałam krótsze wybiegiwanie psów były mniej na dworze przez hydraulików i gości. Miałam je domęczyć jak Chris i Ola pojadą , potem miałam sprzątać dom po zalaniu. Lżej mi z tym , że nie cierpiała .. bo mialam i mam potworny jej widok przed oczami. I bardzo się bałam , że ona się dusiła , męczyła , skręcała ... a mnie nie było i jej nie pomogłam. Haniu o jedno proszę , nie rozpieprz tego tęczowego mostu i nie skacz za wysoko , nie napadaj innych piesków i nie rób z siebie puszka.
  15. Hania miala zawał serca. Nie było żadnych zmian w jej wnętrzu ani żadnych wad wskazujących na to. Serce , mózg i wsio było idealne. Nadpobudliwość , wesołość i szybkie życie ... Jedno wiem , nie cierpiała
  16. Niemoc moje miłe , to jest niemoc i brak posiadania kontroli nad wydarzeniami które podcinają .. a tak by troszkę rozjaśnić galerię , to Mysia Marysia dziś kończy 5 lat :) kto wie czemu i dlaczego i w jakich okolicznościach do mnie trafiła. To wie , że również oblane to było łzami. Dlatego dziś sama sobie nakazuje dzień z uśmiechem , w Marysi urodziny. Tu już na wzgląd , że Marysia ma z natury smutny wyraz pyska. Ale to tylko pozory. Marysia to dobre dziecko , milusie i wesołe .. tylko takie czasem uparte jak zardzewiały ruski czołg ;) ale w końcu matka 13 pięknych dzieci , które bardzo pozdrawiam , bo wiem że tu zaglądają i matkę śledzą ;)
  17. Wyniki sekcji będą jutro .... niestety 3 dni w -20 , tak zmroziło jej ciało ... że nadal jest sopelkiem. To jadę do pracy , bo mnie szlag trafi , przez kompetentnych ludzi. Poziom adrenaliny mam zajebisty i przekroczy normę jeszcze kilka chwil. a że nie ogarniam tego psychicznie , no nie ogarniam. I z ręką na sercu mówię , że eutanazja to jest doznanie lajtowe .... w porównaniu zobaczyć nagle martwego psa. ja byłam przy jej poczęciu , przy jej narodzinach :( u starszego psa przychodzi taka świadomość, że czas się skraca i jest go coraz mniej , owszem każdy się tego boi ... ale prościej to przerobić , wytłumaczyć a tu miało być jeszcze nieskończenie wiele lat ........
  18. jakby tu napisać i tak zabrzmi okrutnie w tej chwili ciało Hani się rozmraża , sekcja się zacznie jak ciało będzie gotowe. więc wyniki będą dziś w nocy albo jutro czekam cały czas
  19. to nie mój płot .... ja nie widzę działki sąsiadów
  20. Jest dziwnie i nie jest fajnie .... Roger [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/602384_671660272860354_2124443425_n.jpg[/IMG] Hela [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/1774_671166426243072_1067847372_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/295658_671151822911199_1295206765_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/944203_671146976245017_1760579250_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/8762_671147119578336_645199882_n.jpg[/IMG]
  21. a o głupotach ... też osobiście nie trawię windy xp i nie korzystałam .... od wielu lat siedzę w modyfikowanych windach , czyli odciążonych , odbublowanych , lekkich i przyjemnych. Przy tym wyposażonych w to co system na start potrzebuje ... i człowiek do pracy i zabawy. win 7 jest przy tym goły i wesoły i wcale sprytny nie jest. Tak poczytałam i popatrzałam na windę 8 i wychodzi , że jest lepiej zorganizowana , mimo że zupełnie inna niż xp i 7 ale trzeba pamiętać , że win 3.1 95 czy Me też były inne niż xp czy 7 i też człowiek bluzgał , na diabła mu te wynalazki. Dotykowy ekran , no cóż pewno fajna sprawa , niemniej ja jestem jeszcze z czasów dosa i nortona , herculesów i cegieł , wielkich dyskietek i mega wielkich dysków 20mb i ramu 256mb temu ciężko znoszę pewne udziwnienia zabaweczki komercyjne .... wiem że z win 7 się nie pokochamy , bo jest uparty jak Klamka widząca piłkę windy xp , mają jedną wadę , nie widzą tyle ramu , co mi do szczęscia obecnie potrzeba obleśna jest komercja i pęd techniki .... związanych z zarabianiem kasy , bo serio te udziwnienia tylko do tego służą. teraz testuje jakieś wynalazcze przeglądarki , bo chrome i mozilla stają dęba jak szalone ...
  22. Emila była zżyta bardzo mocno z Hanią. Kiedyś pisałam , że moje psy są zaprzyjaźnione ze sobą w różnych konfiguracjach. Emila jest ekspresyjnym wariatem , ale mózgiem była Hania. Klementyna to pisałam , ona ma swój świat i z nikim się nie brata emocjonalnie. No Lalka jest jak jej ojciec. Emila jest zagubiona , leży ma pusty wzrok , nie zjadła ... dla Emili żarcie jest jak dla mnie internet. Wyszła na dwór słyszałam jak biega i piszczy ... Terrierek też szuka Hani , wiecie też pisałam , że w sumie od kilku tygodni zaczęły się fajnie kumplować. Bo był czas że darły koty ze sobą. Bawiły się fajnie ... szczególnie o tej porze było szaleństwo na maksa na moich plecach. Terrier mnie prowadzi do Hani klatki ... szczerzy zęby i zagląda do środka. Ona ma specyficzny rodzaj komunikacji. Gada obnażając zęby. Może nie każdy to dostrzec umie lub nie ma takiej możliwości. Ale psy w różny sposób się traktują , związują emocjonalnie , mają oczekiwania od siebie różne.
  23. prawda taka , że jakakolwiek była przyczyna .... nie zwróci jej to życia ale może da jakąś podpowiedź , czego się obawiać , co obserwować , co może się stać ... co innego jak odchodzi pies starszy , gdy choruje ... nawet jak wpada pod auto jest inaczej ... bo wiadomo co się stało ... chociaż każda przyczyna odejścia psa jest okropna tak jak jestem twarda , silna, odporna , zdystansowana ..... to mnie wyrwało dziś z klapek , nie umiem sobie miejsca znaleźć , nawet przeklętych ogórków z farmy nie jestem wstanie zebrać piszę ten post nie wiem ilu już czasu .... dziękuje wszystkim za rozmowy przez telefon , serio rozmowy o czymś innym odciągały mnie od prawdy jaka się wydarzyła , nie umiałam pieprzonej kawy sobie zrobić ... wsio mi z łap wylatuje a jutro ? aż boję się tej chwili .... chwili kiedy zaczniemy turniej piłkarski jeszcze czeka mnie walka z syfem po wylaniu szamba ... aż wstyd anie nie jestem w stanie nic robić .. może zabrzmi zadufanie i egoistycznie .... ale w mordę , okropne doznanie ... dopiero co dałam jej życie ... jak wiecie poczęcie było jakie ... wpadka ... historia Hani bycia , życia ... była zawsze pełna emocji. jak mi się pokryły w ten przeklęty mróz , to myślałam że dostane zawału ... chaos w głowie ... kto zna mnie bliżej to wie ile nerw mnie to kosztowało. Potem nerwy jak się rodziły dopiero wyłam ze szczęścia jak to 320 gram wzięłam do ręki ... małe takie i rude ... pierwsza otworzyła oczka , pierwsza mnie obwarczała , zwiewała regularnie z kojca .... wyskoczyć chciała z 6 piętra .. moja mama złapała ją w ostatniej chwili ... ona ciągle wplątywała się w kłopoty , czasami mi ręce opadały ... Bo to takie było ADHD , zero instynktów samozachowawczych .... no taka była , to dawało jej szczęście Łaziła po drzewach , po garażu , skakała z okien , schody pokonywała jednym susem ... kto był u mnie w domu to wie jakie mam schody. Tysiące razy o nią drżałam że sobie łeb skręci , rozmaże o ścianę , połamie , rozpruje Dlatego też za piłeczką biegała z Marysią czy Franiem ... bo z Egonem to było rodeo ... nigdy nie uważała. Jak miała 5-6 miesięcy - Ala u mnie była. Pamiętasz ? Zderzyła się ze swoją siostrą miotową tak że zakleszczyły się barkami , kulała długo , ale na 3 łapach szalała jak wściekła. Serio było tysiące chwil w których mogła przepłacić to zdrowiem i życiem. I kto poznał Hanie wie , że nie było na to sposobu by zwolniła. a tu nic się nie działo , wszystko było spokojnie i .............. ja nie mogłam nic zrobić :( widoku jak leżała z fioletowym językiem nigdy nie zapomnę .... jeszcze nigdy żaden mój pies nie umarł nagle. Zawsze ja musiałam zadecydować kiedy przerwać psu życie. Tak wiem jestem zimny cham ... Decyzja wyprzedziła mnie , to chyba jest najtrudniejsze w tym wszystkim. Brak kontroli nad wydarzeniami.
  24. Emila nie je ..... reszta leży wtulona ....
  25. Nie wiem czy ktoś coś uknuł. Piszę na wszelki wypadek , bo podejrzenia o zło u Lalki i Klamki są no są .. przecież to pitbulle. setki razy miała zderzenie czołowe z Klamką , ale nigdy z jej zębami .... najgorsze ... zaczyna do mnie dochodzić co nastąpiło .... nie ma jej , nie skacze z Terrierkiem po fotelu , a to była ta godzina ich godzina
×
×
  • Create New...