Czyli widze, ze Twoja Sunia ma podobna przypadlosc do mojej, z ta roznica, ze Limka ma przerosnieta lewa komore. Kiedys miala takie nacieczenia na plucach, dostala wtedy te leki (juz nie pamietam co, bo bylo to pare lat temu) i przeszlo Jej. Teraz jest w normie. Choc wiadomo jak to z sercowcem. Jest wrazliwa na zbyt duzy wysilek,ziapie.
Poza tym jest troszke gruba - odchudzanie Jej to walka z wiatrakami - juz jest super laska z Niej to za chwile, podczas nieobecnosci naszej w domu, ukradnie cos i gotowe znowu. Teraz ostatecznie sie zaparlam na amen = odchudze Malpiszona, zeby nie wiem co i zeby nie wiem jakie oczy do mnei robila!!! Ma problem z watroba (juz o tym pisalam w temacie o usg watroby). Ma wyniki krwi w normie, jest OK, tylko cos na watrobie.
Martwie sie o Nia okrutnie. W sumie sytuacja jest do opanowania, ale ja jestem straszna panikara jesli o Nia idzie. Jest moim wysnionym i wyczekanym cale zycie pieskiem... same rozumiecie... Boje sie o te sterylke, bo jesli mialoby Jej sie cos stac (nie daj Boze!) to wole zeby sobie spokojnie zyla z ta torbiela...