Witam. Chciałbym jakoś pomoc panu Marianowi i jego jego przyjacielowi, lecz niewiem zbytnio jak, mogę od was poprosić numer konta bankowego żeby zrobić przelew? Dzięki i pozdrawiam wszystkich którzy pomagają ;)
tak wiem. Tylko jest problem bo lapa jej puchnie.. wyglada jak u niedzwiedzia.. ;/ jak wet sciaga krew zeby sie skrzep nie zrobil to po godzinie lapa wyglada znowu tak samo ;/
Czika miala wczoraj drugi zabieg. Po sterydach niestety zniosla go gorzej niz poprzednio bez sterydow. Bardziej jej krew leciala ale guz zostal znowu wyciety i lapka wyglada lepiej. Jezeli ktos by chcial pomoc w leczeniu psiaka to zapraszam do fundacji tim ponizej daje link do facebooka gdzie Czika zbiera pieniazki na leczenie
https://www.facebook.com/troskaimilosc - 3cie zdjecie od gory to Czika.
Moja psina miala podobnie. W moim watku sa zdjecia.. i okazalo sie ze to nowotwor. do tej pory pies ma sie dobrze.. dostaje zastrzyki na obrzęki i jakos tam sie trzyma :)
u pieska narazie wszystko dobrze, z rany saczy sie krew + woda tak jakby (z kolana u czlowieka) bo wet zostawil otwory (nie wiem czy tak powinno byc no ale..) samopoczucie u psinki jest dobre:) oby tak dalej :)
dzis wycinki guza jada na badanie histo.. zobaczymy jaki to typ nowotworu :(
EDIT: bylem dzis po antybiotyk i lekarz powiedzial ze daje jej pol roku i lapa odmowi posluszenstwa.. a amputowac nie ma sensu bo ona ma za chude lapy na jej ciezar ciala i by sie tylko meczyla i przewracala ;(
dzisiaj miala zabieg wyciecia, 60% guza wyciete, lekarz z doswiadczenia po zobaczeniu guza powiedzial ze to nowotwor zlosliwy.. ;( ogolnie piesek po zabiegu ma sie dobrze :) zobaczymy co bedzie dalej..