Hej! Jestem nowa na tym forum, mam na imię Monika :)
Od marca namawiałam moją mamę na psa. Konkretnie na cocker spaniela... bez rodowodu :oops: Jest to moja ulubiona rasa, jednak wiadomo ile kosztuje rodowodowy pies. Po długich oczekiwaniach nadeszły moje imieniny i... wzięliśmy śliczną 4-miesięczną sunię Alfę. Jest to biszkoptowo-rudy kundelek z obciętym ogonkiem. Podobno ktoś znalazł ją w lesie i przyprowadził do schroniska. Alfa to bardzo grzeczna, delikatna i trochę nieśmiała sunia. Jest już z nami 4 dni :) Wcale nie żałuję, że nie wzięłam pseudo-rasowego psa, tylko kundelka o wielkim serduszku. Kto wie, może gdyby nie ja to nikt by jej stamtąd nie zabrał i przez długie lata jej domem byłyby cztery ściany w boksie? Dlatego pamiętajcie: zamiast "rasowca bez rodowodu" weźcie kundelka, najlepiej ze schroniska :) Będzie wdzięczny do końca życia :)
Ps. Jak będę miała fotki Alfy to je tu zamieszczę 8)