Kiedy Mika (siemiomiesięczna suczka rasy Alaskan Malamut) zostaje sama w domu strasznie wyje (wiemy to od sąsiadów). Jest to dla nas problem, gdyż zawsze ktoś musi być w domu, a czasami jest to trudne. Poradzono nam w administracji, gdzie ludzie dzwonili ludzie ze skargami, żebyśmy oddali lub sprzedali psa, ale my tego nie chcemy zrobić, bo już ją pokochaliśmy (ze wzajemnością). Prosimy o poradę, co mamy zrobić w tej sytuacji - jak nauczyć Mikę, żeby nie wyła zostając sama w domu. Może ktoś z Was też miał taki problem z pieskiem i sobie z nim poradził? Będziemy wdzięczni za wszelkie podpowiedzi.