:cry: Bardzo mi przykro Draczyn , miałam tez chwile rozpaczy w czasie porodu moich suk ,kiedy ratowałam maleństwa , a one nie dały rady albo odchodziły po kilku dniach. Człowiek jest wtedy taki bezradny i zrozpaczony. To bardzo boli dlatego z całego serca ci współczuje.
Trzymaj się i walcz , powiedz to swojej Lizie, bardzo ją wszyscy podziwiamy.
Wiem , że dasz radę .