Kasandra też tak se rwała ( i rwie) do ludzi .... Ale jak tylko widze kogoś w pobliżu ... To albo zminiamy kierunek ( jeśli jest taka opcja) ...Albo biegniemy ( to najczęściej ) , albo też kopie w ziemi lub w kamyk ... Wtedy Kassi jest tym zainteresowana i "olewa" ludzi przechdzących ... Ale mamy w bloku kilka dzieci ... które na widok Kasandry piszczą wręcz z radości .... biegną i wołają Kassi , Kassi ... Wtedy pozwalam pogłaskać Kasandre ... I samej jej nacieszyć się dzieciakami ( uwielbia je)... Oczywiście nie jest tak na każdym spacerze ... Ale są to znajome nam już dzieci więc to jej daruje :cool3: Oczywiście żadne podnoszenie nie wchodzi wgre ... One to dobrze wiedzą , raz była tam jakaś obca dziewczynka ... podchodzi do kassi z chęciami pogłaskania ...a jedna dziewczyka z bloku mojego " nie podoś jej nie wolno " :mad: Najczęściej jak mam chwilke to siadam na ławce ... a Kassi na smyczy ( 5 metrów) na trawie z dziaciakami kopie dziury w ziemi ;) Ale moją maluch radoche ...a pies to już nie wspomne .. ;)