Jump to content
Dogomania

paam

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

About paam

  • Birthday 11/10/1988

Converted

  • Biography
    mama 5-cio letniej Majki i suni bulodga francuskiego, Piggie :)
  • Location
    GB
  • Interests
    zwierzeta, muzyka (spiewanie), jezyki obce

paam's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. hej :) Mam podobny problem. Z tym, ze moja bulwa (francuska) ma 7 miesiecy i jest zainteresowana tylko zabawa non-stop. Najbardziej lubi gryzc rece i stopy, jak mowie do niej "nie" lub "nie wolno" zaczyna szczekac i nie chce przestac. Kiedy bawie sie z nia zabawkami ( piszczaca maskotka, gumowa kostka lub sznurkiem) to i tak lapie za rece. I to nie lekko iestety... Jak siedze w kuchni i patrze w telefon to lapie mnie za stopy, jak ja odgonie i powtarzam w kolko te same komendy to zaczyna znowu szczekac. Jak kompletnie nie slucha zanosze ja na przedpokoj i zamykam na 10 min. Uspokaja sie, a za chwile jest znowu to samo. Bawie sie z nia ile moge (mam dom na glowie i 5-cio letnia corke!). A tak jest od rana do co najmniej 19! Suczka jest u mnie od 2 miesiecy. Powoli zaczynam miec dosc, bo jak jestem zajeta czyms to jest OK, ale jak chce usiasc na "5 min" to sie zaczyna. Nie chce tez, zeby spedzala wiekszosc dnia zamknieta w przedpokoju... Pomocy!!!
  2. Hej:) Wczoraj bylysmy u weta (tylko szczepienie, nic powaznego) i korzystajac z okazji spytalam o sikanie i od razu o cieczke. Cieczke wykluczyla, mowila, ze organy suczki przed cieczka powinny byc nieco powiekszone, u Piggie zadnych zmian nie widac. Ale dostalysmy antybiotyk na pecherz (bez jakichkolwiek badan i testow). Powiedziala, ze mam dawac przez tydzien i jak sie nic nie zmieni to dopiero wtedy mam przyniesc probke moczu. Wiem, ze powinna dac te tabletki na jakiejs podstawie, ale ciesze sie, ze nie zlekcewazyla problemu. Poza tym u nas raz lepiej, raz gorzej. Ostatnio bulwa po kapieli dostala szalu i zesikala sie na lozko, tak po prostu na naszych oczach! Na dworze ciagle posikuje, w domu niestety tez sie ciagle zdarza! Licze na poprawe po tabletkach bo mam juz dosc, ale mam tez nadzieje, ze to nic powaznego.
  3. Powiedziala, ze dotykala pecherza i gdyby cos bylo nie tak to pies dalby "znak", ze cos ja boli... Nie znam sie na tym wiec zaakceptowalam to , co powiedziala. Dodala jeszcze, ze w niektorych przypadkach (raczej rzadko) zdarza sie, ze nawet suki znacza teren. Piggie to moj pierwszy, osobisty pies, wczesniej rodzice mieli psy, malo mnie to wszystko obchodzilo, jak to z dziecmi bywa :) We wtorek idziemy na kolejne szczepienie wiec porusze ten temat po raz kolejny. Ale nie spodziewam sie cudow.... Czekam na kolejne odpowiedzi, moze dowiem sie czegos jeszcze. W kazdym razie, Madie, dzieki za odp. :)
  4. Hej :) U weta bylysmy dwa tygodnie temu na szczepieniu, przy okazji spytalam o wszystko, o pecherz tez. Stwierdzila, ze nie widzi problemu. Poza tym sikanie na poduszki i legowiska poprzedzone jest dosc dziwnym zachowaniem. Ostatnio np. wpadla do pokoju, zaczela szukac, wachac i nagle zesikala sie na swoje poslanie. To nawet nie smierdzi jak siki i nie sa to mega duze kaluze (jak chce jej sie normalnie sikac to wtedy potrafi narobic). Niby suczki powinny dostac cieczke po 6. miesiacu zycia, wiele tez zalezy od psa, od rasy, wielkosci itp. Tylko nie mam pojecia jak to rozpoznac... Dzisiaj poki co jest ok, Piggie spala ze mna cala noc w lozku, ani razu sie nie obudzila i nic nie zmoczyla. Za nami juz dwa spacery, zobaczymy jak bedzie dalej, bo ma te swoje dziwne napady szalenstwa i z reguly one zle sie koncza.
  5. Witam! Jestem nowa uzytkowniczka forum i od ok. 2 miesiecy szczesliwa posiadaczka suczki buldoga francuskiego, Piggie. Piggie ma troche ponad 7 miesiecy. Wzielismy ja z pseudohodowli. Pies nie byl niczego nauczony, zaglodzony i przerazony. Od poczatku byl problem z jej toaleta. Zalatwiala sie wszedzie, nawet na swoje poslanie, na dywany, ciuchy zostawione na podlodze ( mam 5 letnia corke), na zabawki...po prostu wszedzie. Odkad jest z nami nauczyla sie kilku komend, przybrala na wadze, przestala sie bac wychodzic na dwor. W pewnym momencie i problem z zalatwianiem stal sie mniejszy. Byla nagradzana smakolykami za kazde "siku" i "kupe" na dworze. Wytrzymywala coraz dluzej. Nawet jak ja zostawie na kilka godzin sama w domu to spi i nie zawsze sie zalatwi. Od trzech dni problem powrocil! Jest istne szalenstwo... Znowu sika na swoje poslanie, na lozko, na poduszki na kanapach. Za kazdym razem gdy sie zesika mowie "fe", "nie wolno" i wysylam ja na miejsce. Smakolykow za siku na dworze juz nie dostaje, potrafi na jednym spacerze wysikac sie z 5 razy wiec odpuscilam. Z kupa jest ok, zdarzy sie czasem w domu, ale naprawde baaaardzo rzadko. Chodzimy na dlugie spacery (nie zawsze, ale staram sie), czasami szaleje z moja corka, ganiaja sie nawzajem, bawia zabawkami (na dworze i w domu). Jest po tym wymeczona, spi, ale i tak zesika sie kiedy nie widze. Nie wiem juz co zrobilam zle... Na poczatku sikala co 20 minut, potem naprawde sie ustabilizowalo, bylam zadowolona i dumna z niej i z siebie. Wychodze z nia 5-6 razy dziennie. Czasem po prostu zabieram ja ze soba do sklepu. Robi siku na kazdym spacerze, zawsze! Wiec kompletnie nie wiem co sie stalo! Pomyslalam tez o pierwszej cieczce... Jeszcze jej nie miala, ale jest w zblizonym wieku do jej wystapienia. Czy ona moze jakos znaczyc teren przed cieczka? Czy to wogole moze byc to? Juz mi rece opadaja...chyba sama probuje sie pocieszac. Mam dosyc prania kocykow, poscieli i innych tego typu rzeczy. Tym bardziej, ze wszystko sie dzieje w ciagu ostatnich 3 dni!! Dodam, ze ma ona ograniczony dostep calkowicie do pokoju mojej corki (nawet jak drzwi sa otwarte to nie wejdzie) wiec sie tam nie zalatwia. Nie sika tez w kuchni, wcale! Najczesciej jak sie zdarzy to przedpokoj i salon, ostatnio coraz czesciej w naszej sypialni wiec to pomieszczenie tez zaczelam zamykac, tym bardziej, ze wskakuje sama na lozko. Jak zostaje sama to ma dostepny przedpokoj i jeden nieuzywany przez nas pokoj, reszta jest zamknieta ze wzgledu na mozliwosc zniszczenia mebli itd. Probuje racjonalnie podejsc do sprawy, ale chyba wyczerpalam pomysly, nie chce jej bic i straszyc,bo ona dalej i bez tego jest strachliwa. Prosze o jakies rady. Jesli nie wszystko napisalam-pytac! Z gory dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam Dogomaniakow :)
×
×
  • Create New...