Baczek, wyluzuj trochę, siedzenie na Dogo nie jest obowiązkiem każdego psiarza... ;)
a co do gonienia za zwierzyną, wiadomo, że jak się mieszka koło lasu to nie sposób jej uniknąć, tylko co innego starać się pracować nad odwoływaniem psa, a co innego iść do lasu i mieć w pompie, że pies na pół godziny zniknął nam z oczu, bo poleciał za zwierzyną, wiadomo, jak poleci kilka metrów i zaraz wróci to raczej wielkiej szkody nie narobi, ale jak ucieka nam nam na parę dobrych minut to już gorzej