Jump to content
Dogomania

elficzkowa

Members
  • Posts

    11675
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    48

Everything posted by elficzkowa

  1. Czytam relacje WiosnaA ze łzami w oczach. To oczywiście łzy szczęścia. Bałam się, że Moris zamknie się w sobie i nie pozwoli zbliżyć się do siebie, że po tylu latach spędzonych na ulicy człowiek będzie kojarzył mu się źle lub tylko jako ten, który przynosi jedzenie. Jednak mądrość psia jest wielka. Podpisuje się pod tym, iż każdy pies zasługuje na szansę bez względu na to gdzie wcześniej mieszkał. Ulica to nie miejsce dla psa. Tak na prawdę to przecież człowiek skazał go na taki los, nie dał mu szansy aby pokazał wcześniej jakim wspaniałym jest psem, towarzyszem dla człowieka. Aniu bardzo, bardzo dziękuję Ci za to, że Moris jest u Ciebie, że dałaś mu szanse, że pomimo wielu trudności nie poddajesz się, że Moris ma w Tobie oparcie... Każda psia historia tu na dogo to walka - bardzo często dramatyczna - o ich zdrowie, życie, dobry dom, poprawę warunków życia. Opowieści z ulicy o dzikim Rudym zamieniły się w opowieści o Morisie - psie, który śpi na kanapie, wybrzydza przy jedzeniu, dzielnie pokonuje swoje leki i coraz bardziej przekonuje się, że człowiek nie jest taki zły...
  2. Mały wilczek
  3. Twarda sztuka z Henryka ! Cieszy się chłopak życiem !
  4. Wpłata na koncie Tinusi: Ana10 - stała dla Tinusi - marzec - 20 zł Pięknie dziękujemy
  5. Jakie wystraszone maleństwo ...
  6. Zaglądam do Matiego
  7. Bardzo się cieszę, że Mati już bezpieczny. Jutro zrobię przelew dla niego - obiecałam wcześniej 20 zł jednorazowo.
  8. Ojej, jaki piękny !
  9. Uroczy ten Żuczek. Tylne łapki w długich spodenkach a przednie w krótkich galotkach
  10. Ciekawe jak maluchy w nowych domkach ? Mam nadzieję, że je kochają i rozpieszczają
  11. No i weź człowieku odmów Henrykowi :)
  12. Przejechałam się dzisiaj ulicą ,,dzikuskową''. Robię tak od czasu do czasu aby sprawdzić czy jakiś nowy psiak tam się nie pojawił oraz po to aby poczuć ulgę, że Liki, Tinusi i Morisa już tam nie ma. Na szczęście żadnego psiaka nie widziałam w pobliżu, buda stoi pusta. I niech tak zostanie...
  13. Całuski dla Lolcia zostawiam - w lewe uszko, w prawe uszko, w czółko i śliczny nosek Lolciowy.
  14. A tak sobie zaglądam do miłościwie panującej Tycinki. Co do jej jazgotu - to przecież Jej Królewska Mość posłuch musi mieć i koniec.
×
×
  • Create New...