-
Posts
11675 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
48
Everything posted by elficzkowa
-
Ojej, jak Misio wypiękniał :) Widać, że mu dobrze.
-
Bezuniu [*] Są psy, które zapadają w serce od pierwszego wejrzenia. Są psy, które jednym swoim wejrzeniem mądrych i dobrych oczu powodują, że nigdy ich nie zapomnisz. Są psy dla których zrobiłbyś wszystko... Bezuniu - nie tak miało być. Mam nadzieję, że dostatecznie długo miziałam Cię za uszkiem, że smakowało Ci jedzonko i posłanie było wygodne. Dziękuję Ci, że dane mi było opiekować się Tobą i że chciałaś słuchać moich piosenek o królowej Bezie choć śpiewać nie umiem... Biegaj szczęśliwa i bez bólu. Kiedyś się zobaczymy.
-
Beza chce się cały czas tulić. Cała drogę do weta warczała na mnie i nie chciała wchodzić do gabinetu. Niesamowicie się cieszyła kiedy zobaczyła, że po wizycie u weta wróciła do mnie. Ona jest taka słodka. Własnie podałam jest antybiotyk schowany w serduszkach. Dobrze, że chce jeść. Z rany wychodzi krew z ropą. W gabinecie u weta rana została przepłukana.
-
Jak tylko pieniążki będą na koncie to oczywiście potwierdzę. Beza tak mniej więcej do połowy umyta chusteczkami dla niemowlaków. Dalej jeszcze ciężko idzie. Nie mogę się na nią napatrzeć, co tylko do niej zajrzę do wywija ogonem. Chyba lepiej się czuje bo zaczyna gwiazdorzyć :) A to mięsko nie takie, a po co w mięsku marchewka, a dlaczego miziasz mnie za lewym uchem - przecież ma być za prawym, a dlaczego to a nie tamto :)
-
Beza stwierdziła, że takie polewanie rany to niezła zabawa, położyła się na boku i aż macha ogonem z radości ! Mam nadzieję, że jej się nie znudzi bo nie wiem co będzie. Kupiłam strzykawki i igły aby nabrać NaCl ( jest w małych ampułkach ) ale okazało się, że lepiej idzie polewanie bezpośrednio z ampułek. Otwieram kilka i polewamy Bezowy brzuchol :) Tysia wstawi paragon
-
Rywanol 0,1 % mam w domu, jak zabraknie to jutro dokupię. Za godzinę podam antybiotyk i spróbuję z rywanolem. Własnie wróciłam ze spacerku. Było sii i koo. Beza maszerowała z ogonem w górze i posprawdzała wszystkie dziury w ogrodzeniu :) Co prawda w dziurę wchodzi jej tylko nos ale nie omieszkała spróbować. To był chyba najlepszy spacerek jak do tej pory jeżeli chodzi o jej zachowanie, była bardzo zainteresowana otoczeniem i radosna. Bezuchna - słoneczko kochane ! Za chwilę idę do niej na mizianki.
-
Na łapce rzeczywiście jest wenflon. Wet nie mówił nic o przemywaniu rany. Beza dostaje antybiotyki oraz przeciwbólowe. W chwili obecnej Beza nie daję się dotykać w okolicy brzuszka, jak próbuję ją leciutko tam dotykać od razu startuje z zębami. W innym miejscu mogę ją miziać i dotykać. Trzeba by jej założyć kaganiec ( co w jej przypadku nie jest proste - widziałam u weta ) ale boję się, że jak zacznie się wywijać to szew całkiem się rozejdzie... Moli@ - dziękuję za rady. Na wizycie kontrolnej będę o wszystko pytała.