Jump to content
Dogomania

Gdarin

Members
  • Posts

    194
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gdarin

  1. [quote name='Ramir']A tak swoja droga jak wróci moderator z Torunia to nas tu wszystkich ustawi do pionu za dyskusje o AStach w temacie airedali.[/quote] Temat brzmi " !Airedale i inne!" łapiemy się do innych właśnie. :roll: :wink: A jak coś to chyba można wyciąć kawałek dyskusji i założyć nowy wątek np. "amstaff ma prawo do zycia". 8)
  2. [quote name='Ramir'] Oczywiście to nie ich wina, tylko człowieka ale teraz trzeba cos z tym zrobić, jesli ta rasa ma wogole jeszcze istnieć. A kto to ma zrobić jak nie jej miłośnicy. Tzw. inicjatywa oddolna.Takie wyborcze ble, ble.[/quote] Powiem szczerze - ta rasa będzie istnieć tak czy siak. Państwa komunistyczne chciały np. zlikwidować "burżuazyjny przeżytek" - charty - nie udało im się, tak samo się nie uda zlikwidować nikomu amstaffów, dopóki będą chętni do ich hodowania, a będa na pewno - bo rasa ta ma wielu entuzjastów. A im więcej będzie zakazów tym atrakcyjniejsza się stanie i tym bardziej będą lgnąć do niej różni nieciekawi ludzie. Także wszystkim nie lubiącym amastaffów proponuję je polubić - nie macie innego wyjścia. :)
  3. [quote name='_dingo_'][quote name='Gdarin'] Wiele mieszańców dzięki naturalnemu, a nie planowanemu, krzyżowaniu jest zdrowsza od wynaturzonych ras takich jak np. basset, który był psem myśliwskim zanim hodowcy nie zrobili z niego karykatury. Ktoś powie zaraz pewnie, że nie można pozwolić psom nierasowym się rozmnażać, bo tyle biednych bezdomnych psów jest w schroniskach, ale ten sam argument można wysunąć i przeciw psom rasowym. Bo skoro niesłuszne jest by właściciel nierasowca go nie sterylizował, to czy słuszne jest powoływanie do życia nowych piesków przez hodowców poprzez nowe kojarzenia? Przecież w schroniskach znajdują się także psy rasowe... [/quote] Masz racje, ale nie pisz tu takich rzeczy bo cie hodowcy "zeżrą" :evilbat: Pamietaj, na dogo odrobina hipokryzji nikomu nie zaszkodzi... :wink:[/quote] W razie czego będę się odgryzał z całych sił. Wprawę mam. :roll: :lol:
  4. [quote name='_dingo_'] Problem ASTów to ich popularność, a nie ich przeszłość. Charakter w hodowli można dość szybko ukształtować, pod warunkiem że sie nad nim pracuje. Zważ, że co raz to zdarzają się ekstremalnie agresywne Laby i Goldki. A to niby taka łagodna rasa. Popularność szkodzi każdej rasie, w tym i AST. Co nie znacza, że należy ją eksterminować... Pozdrawiam.[/quote] Ważna jest edukacja - trzeba ludziom tłumaczyć jak opiekować się psami i radzić sobie w różnych wypadkach. Pomocny może być Internet - np. takie fora jak to - żeby nie było przypadków niewychowanych labków, yorków, amastaffów czy pudli. Powinniśmy się wszyscy wspierać i choć normalne jest, że jedne rasy lubimy bardziej a inne mniej, to nie zgłaszajmy roszczen typu: "załatwić wszystkie psy rasy x" (uzasadniając to tym: "bo mnie ugryzl, krzywo na mnie spojrzał, w gazecie napisali, że to pies morderca", itd.)
  5. [quote name='Jonquil']To ja będę jeszcze bardziej wredna i powiem, że najbardziej podoba mi się przepis nakazujący sterylizację wszystkich nierasowych psów. Podobno też ze stanów - ale tego nie jestem pewna, niech się wypowie Flaire. Pełna kontrola nad rozmnażaniem. I przepis ten wcale nie jest wprowadzony po to, by wyeliminować agresję, tylko zmniejszyć populację tych niechcianych, wyrzucanych z domu, głodujących, przywiązywanych w lesie psów. Całkowity zakaz rozmnażania psów bez papierów! I takie prawo w Polsce bym poparła.[/quote] Kolejny absurd. Psy nierasowe nie są gorsze od psów rasowych. Jeśli psom rasowym wolno się rozmnażać czemu miałoby nie być wolno nierasowym? Czy ktoś z was słyszal o rasie kromfohrlander? Otóż powstała ona z nieplanowanego romansu foksterierki z gryfonikiem bretońskim, w wyniku czego się urodziły mieszańce. Zdaniem Jonquil powinny być wysterylizowane, ale na szczęście właścicielka przy pomocy kynologów zajęła się hodowlą szczeniąt i tak powstała nowa rasa. Na świecie są setki ras psów nieuznanych przez takie organizacje jak FCI i dlatego prawie co roku są uznawane nowe rasy i tak niedawne kundle stają się rasowcami. Zresztą czym jest rasa? Umówiliśmy się po prostu, że jak pies wygląda jak pies z wzorca i posiada określone dokumenty jest psem rasowym, a który nie to nim nie jest. Wiele mieszańców dzięki naturalnemu, a nie planowanemu, krzyżowaniu jest zdrowsza od wynaturzonych ras takich jak np. basset, który był psem myśliwskim zanim hodowcy nie zrobili z niego karykatury. Ktoś powie zaraz pewnie, że nie można pozwolić psom nierasowym się rozmnażać, bo tyle biednych bezdomnych psów jest w schroniskach, ale ten sam argument można wysunąć i przeciw psom rasowym. Bo skoro niesłuszne jest by właściciel nierasowca go nie sterylizował, to czy słuszne jest powoływanie do życia nowych piesków przez hodowców poprzez nowe kojarzenia? Przecież w schroniskach znajdują się także psy rasowe... Zamiast zmuszać ludzi do sterylizacji warto ich do tego zachęcać, także tłumaczyć, że "nie każda suka musi mieć szczeniaki", a to już co innego - takie działania mające ograniczyć ilość nieplanowanych piesków można ze spokojnym sumieniem poprzeć. Aha poza tym pamiętajmy, że najgorsze jest tworzyć nieegzekwowalne prawa. Nasi politycy ciągle wymyślają coraz bardziej restrykcyjne, ale coraz mniej skuteczne przepisy i tak jak w innych przypadkach (choćby sławetna lista agresywnych ras) gdyby nawet projekt taki przeszedł to i tak każdy miałby to "pod ogonem". :)
  6. [quote name='Wind']W pelni zgadzam sie z [b]zachraniarka.[/b] Podany przez [b]Nitencje [/b]artykul, jest raczej antyreklama amstaffow ;) i absolutnie nie przekonuje mnie do tego, aby czuc sie bezpiecznie w obecnosci psa tej rasy :( Pare tygodni temu, przeczytalam ze w jednym ze Stanow w USA wszedl w zycie przepis zabraniajacy trzymania i hodowania psow rasy amstaff (i chyba pit bull). Wszystkie psy, ktore nie opuscily stanu, zostaly odebrane wlasciciela i uspione.[/quote] To ja mam jeszcze lepszy pomysł niż Amerykanie - najlepiej uśpijmy psy wszystkich ras (po co ryzykować?) - wtedy ilość pogryzień przez psy będzie równa zero. Zezłomujmy wszystkie samochody - ilość wypadków samochodowych będzie równa zero, wytnijmy wszystkim mężczyznom penisy - ilość gwałtów będzie równa zero., itd. itp. :evil:
  7. [quote name='zachraniarka']Ja mam stałe zdanie na temat amstaffów i pitbulli jestem za wygaszeniem rasy przez zakaz rozmnażania. Uważam, że nie ma miejsca na takie psy w cywilizowanym świecie i już. asia, HUGO & LUDWICZEK :lol:[/quote] Odrobinę tolerancji ludzie, nie zachowujcie się jak faszyści którzy też chcieli wygaszać te rasy, które im nie pasowały z jakichś względów. Jeden psiarz lubi pekińczyki, drugi labradory a trzeci amstaffy. I dla każdego psa jest miejsce, byle właściel zachowywał się odpowiedzialnie i psa kontrolował. Mam psa (mix amstaffa zresztą) i wychodzę z nim na spacery od wielu lat i mogę powiedzieć, że najbardziej agresywne rasy to wszystkie jazgotliwce typu yorki, ratlerki czy mieszańce tychże atakujące bez ostrzeżenia ludzi i psy. Najgorsze ze wszystkiego są takie małe kolorowe terierki, które zachowują się jak w amoku i drą się cały czas cokolwiek zobaczą. Większość psów amastffów zniesie spokojnie wygłupy takiego małego idioty, ale czasem któryś nie wytrzyma i odwarknie, wtedy psiuniek zmyka do pańci na rączki, a ta zaczyna zaraz litanię: "o psach mordercach". Toteż podsumowanie mojej wypowiedzi: pilnujcie aby wasze psy nie podbiegały do obcych amstaffów, a jak zauważycie agresywnego amstaffa, niepilnowanego należycie przez właściciela zgłoście odpowiednim służbom i tyle. Jak właściciel dostanie mandat psa będzie pilnował - naprawdę w mojej okolicy widzę dużo bullowatych i zawsze są pod kontrolą właścicieli. Dlaczego ci właściciele mieliby stracić swoje ukochane psy tylko dlatego, że wy się ich boicie i chcecie je "wygasić"?
  8. [quote name='_dingo_'][quote name='Gdarin']tych no włamywczy straszył wściekłym chargotem, tępił koty i krety, a i odgryzał rączki i nóżki dzieciom wkładającym odnóża przez siatkę... :P[/quote] Kotów też nie lubi.[/quote] Każdy pies lubi koty... do czasu kiedy jako ufne i przyjazne całemu światu szczenię nie zostanie sprany po pysku przez jakiegoś kocura. ;) Wtedy zaczyna się kotów bać. Natomiast lubienie kotów zaczyna się znowu kiedy jakiś miauczur przed psem ucieknie, wtedy ten myśłi sobie: "hurra! on się mnie boi! łapać go!" i wtedy już zawsze się testuje napotkanego kota czy będzie uciekał czy nie (z wyjątkiem kotów domowych, ktore się toleruje, by wykazać panu, że grzeczny piesek akceptuje nawet tak bezużytecznego cżłonka stada, który ani się nie umie porządnie bawić ani nie pachnie jak trzeba, a kto wie, nawet czasami wyżera nam coś z miski). :) :) :)
  9. Potffory macie to co się dziwicie. ;) A tak poważnie niektórzy ludzie się boją psów, niezależnie od tego jaka to rasa. Widziałem niedawno jak do babki leci szczenię labardorka (albo goldena, nie odróżniam tych ras), a ta się drze do właściela, że ten wypuszcza agresywnego psa bez kagańca. A to tylko szczeniaczek chciał się przywitać..
  10. [quote name='Marta Chmielewska']Gdarin, mnie żołądek boli jak czytam ten arytkuł... Te w Sopocie, to nie były stafiki tylko sztafiki :wink: Kupuj, kupuj, nie pożałujesz :lol:[/quote] Samo kupowanie jest najprzyjemniejsze - można przebierać w młodych staffikach jak w ulęgałkach, tarmosić za ogonki i podszczypywać czy aby dośc tłuściutkie... :roll: A jak się kupi to już nie ma zabawy - potffora do budy na łańcuch, coby chleba darmo nie żarł i tych no włamywczy straszył wściekłym chargotem, tępił koty i krety, a i odgryzał rączki i nóżki dzieciom wkładającym odnóża przez siatkę... :P
  11. [quote name='Rocki']Witam Gdzies sie spotkalem ze stafikami irlandzkimi czy ktos moglby mi o nich i innych ,,typach?" STB blizej powiedziec (rozumiem ze irlandzka to jedna z linji tej rasy), i czy bialy stafik bedzie prawdopodobnie drozszy czy raczej tanszy?[/quote] Irish Staffordshire Bull Terrier to irlandzka rasa nie uznana przez FCI, psy są wyższe od brytyjskich staffików i ponoć jest to najwyżej skacząca rasa świata, przynajmniej tak podają poniższe strony internetowe: [url]http://www.dogbreedinfo.com/irishstaffordshirebullterrier.htm[/url] [url]http://www.moloss.com/brd/ab/b010/b010e/[/url]
  12. [quote name='Alojzyna']Nie ma żadnych [b]TYPÓW[/b] staffików zależnych od koloru tak jak np. u seterów. Staffiki mogą być czarne, brązowe, rude, białe, błekitne, łaciate, pręgowane , natomiast niedopuszczalne są czarne podpalane (jak u rotweilerów) i wątrobiane. Kolor staffika zależy od układu genów rodziców..[/quote] Też mnei interesuje kwestia zagadnienia umaszczenia staffików. Znalazłem na stronie Kenenl Clubu zdjęcia piesków w różnych kolorach: [url]http://www.staffords.co.uk/breedcouncil/breedlit/colours.htm[/url] Nie ukrywam, że jetem zawiedziony tym, że nie spotkałem np. niebieskiego staffika. Wygląda na to, że największym zainteresowaniem cieszą się u nas pieski czarne (tzn nie są całkiem czarne bo mają zwykle pręgi lub biale łatki), wystarczy zajrzeć choćby na strony hodowców, żeby się o tym przekonać. A przecież psiaki białe z brązowymi czy czarnymi łatkami też wyglądają całkiem fajnie - może ktoś wie czy często zdarzają się takie psiaczki u nas?
  13. [quote name='acroba']W ciagu najblizszych dni (mam nadzieje), tekst artykulu zostanie zmieniony. Na jego miejscu pojawi sie nowy- fachowy, napisany przez osobe ktora na prawde zna sie na staffikach.Juz sie nie moge doczekac :lol:[/quote] Jest dalej to samo. A ja chciałem sobie kupić takiego potwora no. Widać te psiaki co oglądałem w Sopcie na wystawie to jakieś mutanty staffików były, ani same się nie pozagryzały ani nawet nie pogryzły sędziego...
  14. [quote name='*Gajowa*'] Rozważam możliwość niezabierania jej na spacery go lasu.[/quote] Witam, moim zdaniem suka objęła przewodnictwo w "stadzie". Powinno się już na początku wyznaczyć jej miejsce w hierarchii i zdominować ją. Teraz suka uważa, że to ona decyduje o tym kto zagraża stadu i dlatego atakuje napotkane osoby. Po prostu czuje się odpowiedzialna za stado. W takim stanie nie można jej wyprowadzać w miejsca gdzie są ludzie i inne zwierzęta, bo po pierwsze stanowi dla nich zagrożenie, a po drugie jeszcze bardziej utwierdza się w swej roli. Konieczna jest pomoc fachowca, który pomoże właścicielce objąć przewodnictwo w stadzie i zapanować nad suką.
  15. Gdarin

    Sopot 2005

    Witajcie, widziałem Wasze staffiki na wystawie w Sopocie - przemiłe pieski (podobnie właściciele i właścicielki). :)
×
×
  • Create New...