[quote name='Diuna B.']testujęTo,że ludzie w Polsce pracują,to normalne.Mając psa,na czas pracy mogą go zostawić w domu (na ogół -50-60 m/2).Albo zostawić go na dworze (na ogół kilkaset m/2).Jeżeli praca właścicieli trwa 8-9 godz to ok.Pies sobie trochę polata ,trochę poleży,przyjdzie pańciostwo i wygłaska,wymizia i weźmie do domu.Z punktu widzenia psa wszysyko jest w porządku.
Ale jeśli państwo pracują od świtu do nocy,to już bym się nad takim domkiem zastanawiała.W tej chwili Shira siedzi u mnie w bloku na DT,ale po cichu mówi mi,że na większej przestrzeni byłaby dużo szczęślwsza./QUOTE]
Protestuję :wallbash:. Pies przebywający wiele godzin na podwórzu upaćka się dokładnie w dni deszczowe. Pańciostwu szybko znudzi się kąpanie psiaka po każdym deszczowym dniu - i prawdopodobnie pies szybko wyląduje w budzie. To jest do zaakceptowania, jeżeli buda jest ciepła a pies ma dłuższą sierść i jest zwierzakiem NIE-malutkim. Gorzej, jeśli jest mały i/lub krótkowłosy.
Pies, który śpi w ciepłym domu a rano jest zostawiany na podwórzu na wiele godzin - łatwo może się przeziębić, do zapalenia płuc włącznie. Nagłe zmiany temperatury otoczenia są niebezpieczne dla zdrowia. Nie zawsze pies chce schować się w budzie. Woli stać przy bramie i wyglądać powrotu pańciostwa. trochę pobiega, ale przecież nie cały czas.
A bywają też tacy "opiekunowie", którzy zostawiają psiaki na dworze, bez dachu nad łepetynką, bo uważają, że "na te 10 godzin" buda jest zbędna.