[quote name='Alicjarydzewska']Otórz 7 miesięcy temu pożegnałam mojego cudownego bokserka Harleya .odszedł mając 4lata 2miesiące i25 dni .jego śmierć była dla mnie tragedią :cry: [/quote]
Współczuję :(
Witam wszystkich, dopiero odnalazłem to forum! Czytam wasze posty i ryczę ze śmiechu!!! Mam 3 letnią suczkę, ma na imię [b]Lotka[/b] :)
Jak była mała to prowadziłem pub w Poznaniu, więc zostawała sama od 16 do ... późna w nocy! Biedulka, piszczała, wyła i płakała! Zjadła mi wszystko co miała w zasięgu - okulary przeciwsłoneczne były jej ulubionym przysmakiem ;) Z butów robiła sandały, z z dywanu - no niestety - ubikację! Ale robiła to na złość, po spacerze wchodziła do domu i widząc, że ja wychodze dalej (do pracy) z premedytacją, patrząc mi w oczy sikała jakimiś zachowanymi resztkami na dywan! Ojjj dała nam popalić!! Ale po roku przeprowadziliśmy się do Koszalina, tam często zostawała z teściową i była już grzeczna (no prawie). Teraz mamy swoje mieszkanie i zostaje sama na 8 godzin i jak wracamy to co najwyżej powyciąga brudne rzeczy z kosza z łazienki i poroznosi po całym mieszkaniu :) No i oczywiście jak jest sama to śpi na łóżku w sypialni, mimo iż nie pozwalamy jej na to z naszej obecności. Swiadczy o tym pognieciona nagrzana pościel i jaj "niewinny" wzrok :)
Pozdrawiam Wszystkich Bokseromaniaków :)