eeee.....coś mnie sie tu nie zgadza!
Psiaki bytują u mnie w chacie od jakichś...25 lat i łapały rusałki nie raz i nie dwa. I nigdy nie musiałam w jakikolwiek sposób odkażać dywanów czy odkurzacza!!!! Teraz sa takie środki, że naprawde z pchłami można sobie szybciutko poradzić. Ja stosuję Frontline, który radzi sobie z pchlami doslownie w kilka dni. Caly bajer polega na tym, że ten srodek działa tylko na dorosłe osobniki więc trzeba poczekać aż wszystko co w jajach (gnidach) osiągnie dorosłą postać i lyknie sobie krwi z trucizną.
I ja już wszystkie pchły na psie wyzdychają to problem natychmiast znika! Nigdy jeszcze nie było tak, by jakiś mój domowy pies zaraził mi się wtórnie pchłami, które rzekomo pozostają w dywanach.