[quote name='lavinia']sorry, ale dopiero wróciłam do domu - trzeba było jechac na Paluch i wyrwać od nich starą chorą jamniczkę, która zginęła właścicielom wczoraj wieczorem u nas w Łomiankach. Dziś póżnym popołudniem trafiła na Paluch i przez telefon powiedziano nam, że nie ma mowy, żeby ją dziś wydać, bo już nikogo kompetentnego nie ma. Ponieważ sytuacja była poważna ( sunia ma 12 lat, jest poważnie chora na serce, może pić tylko małe ilości wody i musi przyjmować specjalistyczne leki), pojechaliśmy i udało się !! Myślę, że wet, który tam był chętnie ją oddał, bo to jednak bardzo schorowany pies.
trochę jednak to wszystko trwało, u sąsiadów już ciemno, dzwoniłam do furtki, ale cisza - albo śpią, albo ich nie ma. Obiecuję, że z samego rana wszystkiego się dowiem.
przepraszam raz jeszcze, ale nie mogłam odmówić pomocy z tą sunią.. to również i moja podopieczna troszkę, bo gdy zginęła ostatnim razem, to ja ją znalazłam ![/quote]
Cieszę się, że jamniczka się odnalazła :D Mam straszny sentyment do tej rasy- moja Sonka odeszła dwa lata temu :cry:
Mam nadzieję, że znajomi zgodzą się przechować suńkę.